Skóra moich dłoni jest dosyć delikatna i łatwo ulega przesuszeniom, szczególnie zimą. Niesprzyjające warunki atmosferyczne pogarszają jej kondycję, zmuszając mnie do wyjątkowo troskliwej pielęgnacji. Podstawą są oczywiście ciepłe rękawiczki i krem do rąk o bogatej, odpowiednio dobranej formule. O tej porze roku częściej stosuję także wszelkiego rodzaju sera, kuracje i maski przeznaczone specjalnie do intensywnej regeneracji dłoni. W tym całym rytuale pielęgnacyjnym warto także sięgnąć po produkt do oczyszczania bazujący na łagodniejszych dla skóry substancjach myjących. Jakiś czas temu kupiłam "Zimowe" mydło w płynie marki Yope i nie ukrywam, że skusiłam się na ten kosmetyk wyłącznie ze względu na unikalny zapach, tymczasem polubiłam go także za to, że jako jeden z nielicznych tego typu produktów nie przyczynia się do wysuszania moich dłoni.
Opis producenta
Zimowe mydło w płynie wzbogacone jest naturalnymi olejami ze słodkich migdałów i orzechów macadamia, które odżywiają, nawilżają, regenerują i podtrzymują lipidową barierę ochronną skóry. Naturalne pH sprawia, że mydło jest łagodne nawet dla bardzo wrażliwej i delikatnej skóry, a dzięki łagodnym składnikom myjącym skóra nawet po wielokrotnym myciu nie ulega przesuszeniu, jest gładka i miękka. Produkt łączy w sobie najwyższej jakości łagodne składniki myjące i oleje roślinne o nieprzecenionych właściwościach pielęgnacyjnych. Ciepły zapach migdałów, kokosa, cynamonu i pomarańczy przyjemnie otula. Mydło zawiera 93% składników pochodzenia naturalnego i o niskim stopniu przetworzenia. Nie ma w nim parabenów, SLES, PEG SLS, silikonów, składników pochodzenia zwierzęcego. Troskliwe dla skóry i przyjemne dla zmysłów!
Moim okiem
Mydło znajduje się w opakowaniu wykonanym z ciemnego, lekko transparentnego plastiku, o sporej pojemności 500 ml. Pojemnik zakończony jest higienicznym i wygodnym w użyciu dozownikiem z pompką, posiadającym możliwość blokady. Proste opakowanie zdobi estetyczna etykieta o charakterystycznym dla marki designie, która nie niszczy się mimo częstego kontaktu z wodą. Etykieta tej limitowanej wersji zapachowej wyróżnia się wyjątkowo przyjemną dla oka kolorystyką. Intensywna czerwień w połączeniu z klasyczną bielą i delikatnymi elementami w kolorze złota oraz rysunek przedstawiający borsuka na nartach wśród padającego śniegu tworzą unikatową, humorystyczną i iście "zimową" całość.
Mydło jest bezbarwne i ma średnio gęstą konsystencję, która w moim odczuciu jest lekko żelowa. Jedno naciśnięcie dozownika zapewnia ilość produktu w zupełności wystarczającą do umycia obu dłoni. Dobrze się rozprowadza, a w połączeniu z wodą niezbyt mocno pieni. Łatwo się spłukuje i nie pozostawia na skórze żadnego filmu. Mydło pachnie bardzo klimatycznie i mogłabym określić ten zapach jako aromat grudniowych świąt zamknięty w butelce ♥ Rozgrzewający cynamon o słodkawo-korzennej nucie w towarzystwie subtelnie orzeźwiającej pomarańczy, z lekką wonią kokosa i migdałów w tle. Intensywnie ciepły i otulający, lekko pierniczkowy, ze słodyczą przełamaną odrobiną korzennej pikanterii - idealny na zimę :) Jest dosyć wyrazisty w momencie aplikacji i zaskakująco długo utrzymuje się na skórze. Polecam go zwłaszcza zwolennikom cynamonowych aromatów.
Mydło jest bezbarwne i ma średnio gęstą konsystencję, która w moim odczuciu jest lekko żelowa. Jedno naciśnięcie dozownika zapewnia ilość produktu w zupełności wystarczającą do umycia obu dłoni. Dobrze się rozprowadza, a w połączeniu z wodą niezbyt mocno pieni. Łatwo się spłukuje i nie pozostawia na skórze żadnego filmu. Mydło pachnie bardzo klimatycznie i mogłabym określić ten zapach jako aromat grudniowych świąt zamknięty w butelce ♥ Rozgrzewający cynamon o słodkawo-korzennej nucie w towarzystwie subtelnie orzeźwiającej pomarańczy, z lekką wonią kokosa i migdałów w tle. Intensywnie ciepły i otulający, lekko pierniczkowy, ze słodyczą przełamaną odrobiną korzennej pikanterii - idealny na zimę :) Jest dosyć wyrazisty w momencie aplikacji i zaskakująco długo utrzymuje się na skórze. Polecam go zwłaszcza zwolennikom cynamonowych aromatów.
W porównaniu z innymi produktami myjącymi o typowym drogeryjnym składzie, mydło Yope jest rzeczywiście delikatniejsze w działaniu i zapewnia większy komfort mojej skórze. Dba o dokładne oczyszczanie dłoni usuwając brud i inne zanieczyszczenia, nie sprzyjając jednocześnie nadmiernemu przesuszaniu skóry, nawet po wielokrotnym myciu. Po jego użyciu skóra jest przyjemnie odświeżona i wygładzona, jednak z pewnością nie jest to produkt który pozwoli całkowicie zrezygnować z kremu do rąk, zwłaszcza o tej porze roku. Nie liczyłam, że mydło zapewni skórze odżywienie, nawilżenie i regenerację w jednym - ważne że jej nie wysusza, choć nie mogę odmówić mu pewnych właściwości pielęgnacyjnych. W składzie mydła znajdziemy łagodne substancje myjące, a dodatkowo glicerynę, olej ze słodkich migdałów, olej macadamia, witaminę B5 i alantoinę. Nie zawiera parabenów, sls, sles, silikonów i składników pochodzenia zwierzęcego. Produkt znakomicie nadaje się także do mycia przyborów kosmetycznych takich jak pędzle czy gąbki do makijażu i świetnie sprawdzi się pod prysznicem, z powodzeniem zastępując klasyczny żel do mycia ciała :)
Skład
Aqua, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Glycerin, Cetyl Betaine, Sodium Sunflowerseedamphoacetate, Glyceryl Oleate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Panthenol, Allantoin, Lactic Acid, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Chloride, Limonene, Benzyl Benzoate, Cinnamal, Eugenol
Opakowanie zawiera 500 ml produktu i kosztuje 18,99 zł. Mydło dostępne jest w wielu sklepach internetowych, ja kupiłam je stacjonarnie w drogerii Hebe. Jest to edycja limitowana.
Znacie mydła w płynie marki Yope?
Miałam próbki innej wersji, ale nie byłam zadowolona.
OdpowiedzUsuńmiałam tylko mydło waniliowe i dwa balsamy, bardzo lubię Yope.
OdpowiedzUsuńbardzo ładne mają opakowania te mydła :D takie "inne" :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam zapach tego mydła jak i ogólnie produkty Yope:)
OdpowiedzUsuńLubię kosmetyki z Yope :)
OdpowiedzUsuńMydło pięknie wygląda ale zapach nie do końca mi pasował:)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się jego zapach, choć moim ulubieńcem pozostaje Werbena.
OdpowiedzUsuńkojarzę je z blogów, ale cena jest jak dla mnie za wysoka jak za mydło :)
OdpowiedzUsuń