L'Oreal Color Riche - Extraordinaire Eliksir do ust w odcieniu 201 "Rose Symphony"



Są takie kosmetyki, którym nie raz przyglądałam się bliżej w drogerii, ale do tej pory
nie skusiłam się na ich zakup. Kiedy zatem udało mi się jeden z takich wymarzonych
 produktów wygrać w Rozdaniu, moja radość nie miała granic ;-)
A kiedy dodatkowo okazało się, że z każdym kolejnym dniem używania jestem nim
coraz bardziej zachwycona, nie pozostało mi nic innego, jak tylko go Wam przedstawić!





Opis producenta

Color Rich Extraordinaire to absolutna nowość do makijażu ust. Innowacyjna
 formuła-hybryda łączy w jednym produkcie zalety szminki ( intensywny i długotrwały
kolor ) oraz błyszczyka ( lustrzany blask ). To, co wyróżnia ten produkt spośród innych
dostępnych na rynku szminek w płynie, to ekskluzywna formuła oparta na olejkach.
L'Oreal Paris połączył cztery cenne olejki - arganowy, lotosowy, kameliowy i z owocu 
dzikiej róży - aby stworzyć nową generację szminek - eliksiry. Zapewniają one ustom
 intensywną i czystą barwę, lustrzany długotrwały blask, oraz nadzwyczajną pielęgnację.
Color Riche Extraordinaire to propozycja dla pewnych siebie, spełnionych kobiet, 
które nie uznają kompromisów w makijażu i szukają produktu, który połączy to co
może wydawać się niemożliwe: kolor, blask i pielęgnację.


Moim okiem

Eliksir znajduje się w pięknym, eleganckim i estetycznym złotym opakowaniu.
Cechą charakterystyczną jest specjalne "okienko", które odzwierciedla kolor jaki
znajdziemy w środku.

Eliksir posiada bardzo miękki i przyjemny niczym puszek aplikator z wieloma krótkimi
włoskami. Dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu pozwala on na szybkie, łatwe i
równomierne nałożenie produktu na usta. Dodatkowo konstrukcja opakowania powoduje,
 że aplikator nabiera niemal dokładnie taką jego ilość Eliksiru, jaka jest potrzebna do
 jednorazowego pokrycia ust.





Konsystencja produktu jest kremowa i dosyć gęsta, ale jednocześnie nie jest ciężka. 
Niewątpliwym plusem jest przepiękny zapach, który możemy poczuć już w momencie 
pierwszego otwarcia opakowania. Ładny, owocowy, z dominującą nutą brzoskwini 
( choć w tle wyczułam także landrynki i żelki :-) ). Utrzymuje się na ustach praktycznie 
tak długo, jak długo pozostaje na nich Eliksir. 

Produkt charakteryzuje bardzo dobra pigmentacja. W zależności od ilości jaką nałożymy
 na usta, możemy otrzymać efekt jedynie subtelnie podkreślonych, lub pokrytych
 intensywnym i soczystym kolorem ust. Eliksir nadaje ustom piękny połysk, który 
przypomina taflę wody. Nie klei się na ustach jak klasyczny błyszczyk.

Trwałość produktu po nałożeniu na usta jest zdecydowanie zadowalająca. Choć po
 pewnym czasie "zjada" się błyszcząca warstwa, kolor i komfort noszenia zostają na 
długo. Eliksir bardzo naturalnie i równomiernie "schodzi" z ust.

Produkt posiada także świetne właściwości pielęgnacyjne. Odczuwalnie nawilża i 
odżywia usta oraz poprawia ich wygląd. Zmiękcza je i wygładza, nie podkreśla
suchych skórek i nie zbiera się w kącikach ust.




Po nałożeniu cienkiej warstwy na usta:




Pojemność 6 ml. cena regularna około 55 zł.
Dostępny w drogeriach - min. Hebe, Rossmann, Natura.
Występuje w siedmiu pięknych odcieniach.


Podsumowanie

Dla mnie Eliksir spełnia wszystkie obietnice producenta. Łączy zalety błyszczyka
i szminki sprawiając, że w jednym opakowaniu mamy produkt który nadaje naszym ustom
soczysty kolor i lustrzany blask. Dodatkowo posiada rewelacyjne właściwości pielęgnacyjne.
W zależności od upodobań daje nam możliwość dawkowania stopnia intensywności koloru,
który może być delikatny i naturalny, lub intensywny i soczysty. Nadaje ustom piękne
wykończenie i sprawia, że wyglądają na pełniejsze i ładniejsze. Zapewnia także niezwykły
 komfort noszenia i całkiem niezłą trwałość.
To wszystko, wraz z wyjątkowo eleganckim opakowaniem, świetnym aplikatorem
i idealną konsystencją sprawia, że używanie tego Eliksiru jest czystą przyjemnością.
 Jestem nim zachwycona! ♥




Z dostępnej gamy kolorów upatrzyłam sobie jeszcze dwa inne i mam nadzieję,
 że informacje o nadchodzącej kolejnej promocji -40% na kosmetyki kolorowe
w drogeriach Rossmann okażą się prawdziwe !!! ??? :)



Co nowego kupiłam i nie tylko ;-)

Nadeszła najwyższa pora na październikowy post zakupowy :-)

W tym miesiącu zainteresowało mnie wiele kosmetyków - w tym sporo nowości, ale starałam
się zachować zimną krew i nie ulegać pokusom. Niestety, nie opanowałam tej umiejętności
idealnie, ale porównując co chciałam kupić z tym, co ostatecznie kupiłam nie jest źle :)


 Zakupy


Wellaton Special Blondes
Farba do włosów w odcieniu 12/0 Bardzo jasny blond
Klasyczną farbę Wellaton znam i lubię, dlatego skusiłam się na jej najnowszą 
odsłonę. Oprócz samej farby znajdziemy w opakowaniu Reaktywator Koloru,
 oraz Intensywną Kurację Nabłyszczającą - brzmi ciekawie, ale czy działa ?
Zobaczymy :-) Farbę znajdziecie już w większości drogerii, ja kupiłam w 
Hebe za niecałe 22 zł ( cena regularna to około 27 zł ).

Dove
Szampon i odżywka do włosów suchych i matowych "Dry Oil"
Ze względu na ogromne zapasy miałam nie kupować tej nowej serii, ale niestety
 uległam i coś czuję, że po ten duet sięgnę w pierwszej kolejności :-)
Minusem jest cena, ponieważ trzeba zapłacić około 20 zł za opakowanie,
ja zapłaciłam 14 zł podczas trwania promocji w Rossmannie.

Gliss Kur
Eliksir do włosów farbowanych z olejkami pielęgnacyjnymi
 Zawsze używam jakiegoś produktu do zabezpieczania końcówek włosów. 
To serum kupiłam pod wpływem pozytywnych opinii, które przeczytałam na 
innych blogach. Rossmann, cena promocyjna 19,90 zł.

Kallos
Maska do włosów "Banana"
Kiedy zobaczyłam tą maskę na blogach wiedziałam, że muszę ją mieć!:)
Po pierwsze dlatego, że uwielbiam banany, a po drugie maski do włosów
tej marki świetnie się u mnie sprawdzają. W tym przypadku także się
nie zawiodłam, ale o tym napiszę już niebawem w osobnej recenzji.
Jeśli tak jak ja lubicie te owoce, to będziecie zachwycone zapachem który
do złudzenia przypomina świeżo rozgniecionego banana :-)
Kupiłam ja w Hebe za około 10 zł.


Garnier "Neo"
Antyperspirant w postaci suchego kremu 
Na ten produkt miałam ochotę już od bardzo dawna, dlatego ogromnie
się cieszę, że wreszcie jest dostępny w naszych drogeriach. Możemy wybierać
spośród kilku wariantów zapachowych, ja póki co zdecydowałam się na wersję
"Shower Clean" o świeżym zapachu cytrusów, oraz "Fruity Flower" o kwiatowym
zapachu ze świeżą nutą owocową. Dodatkowo moje serce skradły niewielkie i
bardzo estetyczne opakowania w formie tubki. Kupiłam w drogerii Natura
za około 12 zł za sztukę.

Maybelline
FIT me! Podkład w sztyfcie 
Nowość, która bardzo mnie zainteresowała. Podkładu w sztyfcie używałam
tylko raz w życiu i na dodatek bardzo dawno temu. W tym przypadku mamy
kremowy podkład z zatopionym w środku wkładem pudrującym, który ma 
zapewnić matowe wykończenie makijażu. Opakowanie jest dosyć małe i
niepozorne, ale mam nadzieję ze środek mnie pozytywnie zaskoczy :-)
Kupiłam w drogerii Natura za nieco ponad 20 zł, cena regularna to około 33 zł.

Gumki do włosów Invisibobble
Miałam w wakacje odwiedzić fryzjera, ale nie odwiedziłam i włosy
urosły mi na tyle, że swobodnie mogę je spinać w kucyk. Tradycyjna gumka
bardzo ściąga moje włosy i pod koniec dnia z chęcią się jej pozbywam. Dlatego 
postanowiłam i ja wypróbować słynne gumki Invisibobble. Jestem już po pierwszych
 "testach", więc niebawem napiszę Wam, czy jestem z nich zadowolona. 
Kupiłam całe opakowanie, czyli 3 sztuki w drogerii Hebe za 14,99 zł.





Wygrane Rozdania

Dawno nie wygrałam w żadnym rozdaniu, ale w ostatnich dniach szczęście
się do mnie uśmiechnęło i stałam się posiadaczką świetnych kosmetyków - i nie tylko ;)

Wygrana w Rozdaniu na blogu
http://ulamekprawdy.blogspot.com


Kosmetyki marki Apis chciałam wypróbować od dawna, a szczególnie marzyłam
właśnie o tej serii arbuzowej! Muszę przyznać, że się nie zawiodłam i jestem nimi
zachwycona. W paczuszce znalazłam także inne miłe niespodzianki - coś do czytania,
 oraz odlewki różnych kosmetyków.


Wygrana w Rozdaniu na blogu
 http://hispaniola-loveliness.blogspot.com


W przypadku tego rozdania konkurencja była tak duża, że nawet przez myśl
mi nie przeszło, że mogłabym je wygrać. Nie ma się co dziwić - nagroda była
absolutnie wspaniała :-) Marzyłam zarówno o pędzlach Real Techniques, jak i
o lakierach do paznokci Essie - do tej pory żadnego nie miałam.


Właścicielkom obu blogów dziękuję za spełnienie moich marzeń :) :*


*****

Jak widzicie, znowu przybyło kilka fajnych kosmetyków. Nie zdążyłam użyć ich
wszystkich, a ponieważ kilka szczególnie mnie interesuje, zamierzam w najbliższych
dniach to nadrobić.



Bielenda Skin Clinic Professional - Aktywna maska nawilżająca Super Power Mezo


Na nowe linie pielęgnacyjne "Skin Clinic Professional" Bielendy zwróciłam uwagę
już jakiś czas temu i cierpliwie czekałam, kiedy pojawią się w sprzedaży. Niektóre
produkty wchodzące w ich skład szczególnie mnie zainteresowały, a jednym z nich jest:

Super Power Mezo
Aktywna maska nawilżająca





Opis producenta

( kliknij aby powiększyć )


Moim okiem

Maska zapakowana jest w solidną plastikową saszetkę. W opakowaniu znajduje się
jeden płat maseczki. Szata graficzna wszystkich produktów wchodzących w skład serii
bardzo mi się podoba - jest elegancka i sprawia wrażenie, że otrzymujemy profesjonalny
produkt którego możemy użyć w domowym zaciszu.


W środku opakowania znajdziemy płat maseczki złożony w niewielką kostkę.
Rozkładałam go powoli i delikatnie, ponieważ miałam wrażenie, że może się potargać -
w rzeczywistości jest jednak dosyć mocny.

Jak widzicie poniżej, jest on wykonany dosyć precyzyjnie, a dodatkowe nacięcia
boczne pozwalają na lepsze dopasowanie do kształtu twarzy.

Płat jest mocno nasączony substancjami czynnymi, jednak po nałożeniu go na twarz
 nie ma mowy o żadnym ewentualnym kapaniu. Dosyć dobrze także trzyma się na twarzy,
możemy więc swobodnie z nim siedzieć, lub nawet chodzić.

Maska jest delikatnie perfumowana, zapach jest świeży i przyjemny.




Skład


Producent zaleca pozostawienie płata na twarzy przez 15 minut, który wraz z upływem
tego czasu staje się coraz mniej wilgotny. Po jego ściągnięciu na skórze pozostaje delikatna
 mokra warstwa, którą możemy pozostawić do wchłonięcia, lub zmyć letnią wodą.
Ja wybrałam pierwszy sposób i odczekałam, aż resztka substancji którymi nasączony był
 płat wchłonie się samoistnie. Maska nie podrażniła mojej skóry, nie spowodowała także
szczypania oczu.

A efekty ?

Muszę przyznać, że przeszły moje oczekiwania. 
Skóra jest doskonale wygładzona, ujędrniona i nawilżona. Przyjemna i aksamitna 
w dotyku, odżywiona i pełna blasku. Maska skutecznie ukoiła podrażnienia i
wyrównała koloryt mojej cery sprawiając, że wygląda zdrowo i promiennie.
Dodatkowym plusem jest fakt, że efekt jej zastosowania  utrzymuje się do kilku dni


Jedna saszetka kosztuje około 8 złotych.
Maskę kupicie w drogeriach stacjonarnych ( min. Rossmann, Hebe, Natura )
oraz internetowych.





Podsumowanie

Bardzo lubię używać gotowych maseczek i masek, przetestowałam ich już wiele.
Ta najnowsza maska marki Bielenda jest jedną z lepszych, jakich do tej pory używałam.
Znakomite efekty widoczne natychmiast po jej zastosowaniu, oraz bezproblemowa i
szybka forma aplikacji sprawiają, że z pewnością sięgnę po nią ponownie.
Zachęcona pozytywnymi efektami osiągniętymi dzięki tej masce, kupiłam krem
nawilżający z tej samej linii i póki co jestem równie zachwycona.

Czy kupię ponownie? Trzy razy TAK ! :-)








Etykiety:

codzienność (101) recenzja (90) ulubione kosmetyki (72) nowinki kosmetyczne (66) zakupy (65) miłe chwile (50) włosy (33) książki (28) pielęgnacja włosów (23) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) Rossmann (20) farby do włosów (19) filmy (19) przemyślenia (19) ulubieńcy miesiąca (19) L'Oreal (16) zwierzęta (16) mój pies (14) zdrowie (14) Garnier (13) weekend (13) odżywki do włosów (11) pielęgnacja twarzy (11) promocje (11) tusze do rzęs (11) zachciewajki (11) zużyte kosmetyki (10) Maybelline (9) moje gotowanie (9) projekt denko (9) przyroda (9) Biedronka (8) Yves Rocher (8) farbowanie (8) Bielenda (7) regeneracja (7) Schwarzkopf (6) gazetki (6) kremy (6) pielęgnacja ciała (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) żele pod prysznic (6) Isana (5) Nivea (5) kino (5) makijaż (5) oferty (5) wygrane rozdania (5) Avon (4) Dove (4) Regenerum (4) TAG (4) Wyniki rozdania :) (4) balsamy do ciała (4) regeneracja włosów (4) rozdanie (4) rzęsy (4) szampon do włosów (4) tanie i fajne (4) Święta (4) Lirene (3) Rimmel (3) inspiracje (3) krem do twarzy (3) maska do włosów (3) peeling (3) podkład (3) przesyłki (3) próbki (3) rozdanie na blogu (3) serum do twarzy (3) Bioliq (2) Douglas (2) Drogeria Natura (2) Gliss Kur (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Pantene Pro-V (2) Timotei (2) apteka (2) krem do rąk (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) niespodzianki (2) oddanie na blogu (2) olejek do włosów (2) peeling do ciała (2) podkład matujący (2) prezenty (2) produkty do twarzy (2) sport (2) żel do twarzy (2) Aussie (1) Batiste (1) Biovax (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Elseve (1) Kallos (1) Mikołaj (1) Palette (1) Syoss (1) Ziaja MED (1) balsam do ust (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) kosmetyki apteczne (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) paznokcie (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) stylizacja włosów (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1) wyniki "Oddania" (1) życzenia (1)