No i mamy już koniec października.
Jutro post o październikowych kosmetycznych ulubieńcach,
tymczasem dzisiaj w roli głównej jeden z ulubieńców właśnie :-)
A mowa o
Regenerum - Regeneracyjnym serum do włosów
Jutro post o październikowych kosmetycznych ulubieńcach,
tymczasem dzisiaj w roli głównej jeden z ulubieńców właśnie :-)
A mowa o
Regenerum - Regeneracyjnym serum do włosów
Opis producenta
( polecam powiększać zdjęcia )
Skład
Moim okiem
Regeneracyjne serum do włosów znajduje się w klasycznej tubce,
zapakowanej dodatkowo w ładne kartonowe pudełeczko.
Tubka także bardzo mi się podoba, posiada zamknięcie typu "klik"
i jest bardzo wygodna w użyciu. Lubię kosmetyki w takich opakowaniach.
Produkt bardzo wygodnie się dozuje i wyciskam go dokładnie tyle, ile potrzebuję.
Konsystencja dosyć gęsta, kremowa i bardzo przyjemna.
Idealnie nakłada i rozprowadza się na włosach.
Ładny kwiatowy zapach, który uprzyjemnia nam czas trzymania produktu na włosach :-)
Produkt po nałożeniu na włosy wchłania się błyskawicznie.
W przypadku moich włosów, które są dosyć suche na końcach miałam wrażenie,
że wnika we włos juz w momencie nakładania. Szybko i dobrze się spłukuje.
Odczuwalnie nawilża, regeneruje, wzmacnia.
Pozostawia włosy miękkie, miłe w dotyku, pełne objętości i zdrowego połysku.
Wyglądają na grubsze i zdrowsze. Nie obciąża włosów.
Nie lubię odżywek czy masek, które tak wygładzają włosy, że zmniejszają ich objętość.
Moje włosy są delikatne i raczej cienkie, więc staram się dodawać im objętości, a
nie odwrotnie :-) To serum jest pod tym względem dla mnie idealne.
Pojemność 150 ml, można je kupić w aptekach.
Cena waha się w granicach 20 zł, w zależności od apteki.
Nie spodziewałam się, że aż tak polubię tą nowość z gamy produktów Regenerum.
Zasłużenie dołącza do kosmetycznych ulubieńców :-)
Stosowałyście już jakiś produkt Regenerum?



























