Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

18 czerwca 2015

Avon - Puder wyrównujący koloryt w perełkach

W jednym z ostatnich katalogów marki Avon moją uwagę zwróciła nowość -
Puder wyrównujący koloryt w perełkach z serii Ideal Flawless CC.

Co prawda na brak pudrów nie narzekam, a wręcz przeciwnie, jednak pudru
 w postaci kuleczek w tak ładnym, pastelowym i wielokolorowym zestawieniu
dotąd nie posiadałam. Skusiłam się więc na jego zakup i zapraszam na moje
skromne przemyślenia :-)


Avon
Ideal Flawless CC
Puder wyrównujący koloryt w perełkach


Opis producenta
Puder w perełkach z technologią wyrównującą koloryt, by udoskonalić Twoją cerę.
Ukrywa niedoskonałości i przebarwienia oraz pielęgnuje skórę. Zawiera perełki w 
pięciu odcieniach, które wymieszane ze sobą i równomiernie rozprowadzone na 
twarz przy pomocy pędzla wyrównują jej koloryt.


Moim okiem

Puder znajduje się w plastikowym, okrągłym opakowaniu z zakrętką, które oryginalnie
 zapakowane jest dodatkowo w kartonik, zawierający wszelkie niezbędne informacje
 o produkcie. Plastikowe opakowanie zawiera także specjalną gąbeczkę, która chroni
kuleczki w opakowaniu i zapobiega ich przemieszczaniu oraz kruszeniu się. Szata
graficzna całości wydaje się być dosyć skromna, ale połączenie klasycznej czerni
ze srebrnymi dodatkami sprawia, że opakowanie jest ładne i eleganckie.


Zawartość opakowania prezentuje się niezwykle kolorowo i uroczo. W środku znajdziemy
 puder w formie niewielkich kuleczek występujących w pięciu pastelowych odcieniach: 
 zielonym który neutralizuje zaczerwienienia, fioletowym który maskuje zażółcenia,
żółtym który ukrywa cienie pod oczami, brzoskwiniowym który ma maskować
 przebarwienia, oraz waniliowym który rozświetla skórę.


Puder nakładamy przy pomocy pędzla, mieszając ze sobą wszystkie kuleczki.
Oczywiście nie można się spodziewać tego, że te kolorowe perełki niczym za 
dotknięciem czarodziejskiej różdżki zakryją wszelkie niedoskonałości naszej cery.
Mogą jednak stać się ciekawym elementem wykończenia makijażu i ja właśnie 
w taki sposób używam tego pudru.

Muszę zaznaczyć, że wszystkie kuleczki są perłowe i nadają skórze delikatny blask, 
najlepiej więc moim zdaniem komponują się z podkładem, który sam w sobie nie
 zawiera dodatkowo rozświetlających drobinek - chyba że lubicie taki efekt mocno 
rozświetlonej cery.

Kosmetyk można nanieść jak zaleca producent na całą twarz, ale równie dobrze 
sprawdzi się aplikowany miejscami, pozwalając tym samym na wyeksponowanie
wybranych partii twarzy. Perełki są świetnym uzupełnieniem podkładu, ponieważ
  zapewniają dodatkowo delikatne optyczne wygładzenie skóry i wyrównanie jej
 kolorytu. Jak wspominałam, puder posiada właściwości rozświetlające, jednak
 efekt jest bardzo subtelny i naturalny, znacznie delikatniejszy niż w przypadku
niektórych kosmetyków typowo rozświetlających.

Użyty jako wykończenie makijażu pozwala na uzyskanie efektu bardziej promiennej
 i wypoczętej cery, o zdrowym naturalnym blasku. Wydaje mi się, że dzięki swoim 
właściwościom odbija światło, przyczyniając się w pewnym stopniu do maskowania
 drobnych niedoskonałości, czy efektów zmęczenia.


Skład
Talc, Octyldoecyl, Stearoyl, Stearate, Isostearyl, Neopentanoate, Sorbitol, 
Aqua, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Sodium Dehydroacetate, Tin Oxide, 
[+/- Mica, CI 77891, CI 77163, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77288,
CI 77742, CI 77007, CI 15850]

Puder wyrównujący koloryt w perełkach dostępny jest już w sprzedaży od 
katalogu 08 "Początek lata" i w cenie regularnej kosztuje 52 złote, aktualnie
można go kupić za 29,99 zł. Zachowuje swoje właściwości w ciągu 24
 miesięcy od otwarcia, a opakowanie zawiera 22 gramy pudru.


Podsumowanie
Na ten puder skusiłam się przede wszystkim z ciekawości, podchodząc jak zwykle z 
lekkim przymrużeniem oka do obietnic producenta. Jeśli ktoś liczy na spektakularne
wyrównanie kolorytu lub zakrycie niedoskonałości, to z pewnością będzie mocno
zawiedziony. Puder spełnia swoją funkcję subtelnie, a jego tajemnica tkwi moim
zdaniem we właściwościach rozświetlających, dzięki czemu cera wydaje się być
bardziej promienna, zdrowsza, optycznie wygładzona i o ładniejszym kolorycie.
Sprawdzi się zarówno latem, ponieważ może bardzo ładnie komponować się z 
muśniętą słońcem skórą, jak i podczas chłodniejszych pór roku, nadając blasku
poszarzałej cerze.

W cenie regularnej kosztuje sporo, dlatego warto polować na promocje, podczas
których można go kupić nawet połowę taniej.


Używacie tego typu kosmetyków ?





22 lutego 2015

Avon - Woda toaletowa "Ultra Sexy Pink"


Choć moja kolekcja zapachów jest spora, czasami nie mogę sobie odmówić zakupu
 kolejnego flakonika - zwłaszcza, kiedy przyciąga moją uwagę ładnym opakowaniem.

Przeglądając najnowszy katalog z kosmetykami firmy Avon zauważyłam nową
odsłonę zapachu Ultra Sexy - Ultra Sexy Pink, która oczarowała mnie swoim
 wyglądem. Przyznam, że na żywo prezentuje się równie ciekawie i ładnie :-)
 Na zapach składają się nuty maliny, peonii i piżma, które w tym przypadku
tworzą całkiem przyjemną dla nosa kompozycję.



Według producenta woda toaletowa Ultra Sexy Pink to wyjątkowe połączenie
 olejku malinowego, rozkwitającej peonii oraz szyfonowych akordów piżma.
Wspaniały zapach dla zalotnych i słodkich kobiet, który należy do kategorii
 owocowo-kwiatowo-piżmowej.

Szklany flakonik ozdobiony jest niezwykle uroczą, materiałową różową kokardką w
czarne kropeczki. Szata graficzna całości jest ciekawa i przyjemna dla oka, a przy
tym dosyć elegancka i nie pozbawiona odrobiny wesołości. Kolorem dominującym
jest uwielbiany przeze mnie delikatny, pudrowy róż.

Buteleczkę otrzymujemy zapakowaną w kartonowe pudełeczko, które nie jest
 zafoliowane.


W zapachu dominują owocowe nuty soczystej, dojrzałej maliny, które niemal idealnie
 łączą się z słodkim, kwiatowym aromatem peonii. Subtelny dodatek piżma znakomicie 
równoważy tą kompozycję sprawiając, że zapach choć dosyć słodki, nie jest jednocześnie
 mdły czy drażniący.

Ultra Sexy Pink ładnie rozwija się na skórze, stopniowo odkrywając przed nami 
poszczególne nuty zapachowe. Jest subtelnie, pastelowo, nieco pudrowo i 
bardzo malinowo, ale też nieco zalotnie i odrobinę zadziornie :-)

Zapach bardzo radosny, wdzięczny i moim zdaniem idealny na nadchodzącą wiosnę. 
Powinny polubić się z nim szczególnie amatorki malin i zapachów, w których to 
właśnie słodkie owoce wysuwają się na prowadzenie.

Zapach jest dosyć trwały, z pewnością nie utrzymuje się cały dzień, ale jest dobrze
wyczuwalny kilka godzin. Z upływem czasu staje się coraz bardziej subtelny.

Oczywiście opisałam tutaj moje subiektywne odczucia odnośnie tego zapachu
i zdaję sobie sprawę z tego, że każda z nas może odbierać go nieco inaczej.


Pojemność 50 ml, regularna cena katalogowa to 76 zł.
Dostępna od katalogu nr 03/2015 "Święto Kobiecości" - aktualnie w cenie
promocyjnej - 39,99 zł.



Podsumowanie

Do zakupu tej wody toaletowej skusił mnie uroczy wygląd flakonika, natomiast 
nie miałam szczególnie wysokich oczekiwań odnośnie samego zapachu. Jestem
 jednak miło zaskoczona, ponieważ kompozycja zapachowa z kuszącą, aromatyczną
 maliną na czele spodobała mi się na tyle, że wiedzie prym wśród używanych w
 tym miesiącu zapachów. Myślę, że chętnie powrócę do tego aromatu, szczególnie
 w sezonie malinowym :-)




******
Przypominam, że flakonik wody toaletowej Ultra Sexy Pink można zdobyć
biorąc udział w  Urodzinowym Rozdaniu - zapraszam :-)






24 września 2014

AVON - Woda perfumowana "Luck" dla Niej


Dzisiaj pokażę Wam pewną nowość marki Avon, która urzekła mnie nie tylko zapachem,
 ale i ślicznym opakowaniem. 

Woda Perfumowana "Luck" For Her - bo o niej mowa - to według producenta musujący
zapach dla kobiety szczęśliwej w miłości i życiu. Piękny kobiecy aromat świeżych cytrusów
i szlachetnych Kwiatów Jednej Nocy na bazie ciepłych nut drzewnych sprawi, że poczujesz
się naprawdę wyjątkowo. 

"To kwintesencja śmiałości i pewności siebie. Za każdym razem, gdy go używasz,
 powracają wszystkie szczęśliwe chwile i największe sukcesy. Bo szczęście jest piękne!"

Twarzą zapachu została sławna tenisistka - Maria Szarapowa.


Woda perfumowana należy do kategorii orientalno-kwiatowo-owocowej.
Znajdziemy w niej bergamotkę, Kwiat Jednej Nocy i aksamitne drzewo sandałowe.

Wygląd flakonika inspirowany jest stylową kopertówką z kokardką i trzeba przyznać,
że jest rzeczywiście wyjątkowo ładny. 

Buteleczka jest wykonana z grubego, solidnego szkła i wygląda niezwykle elegancko.
Zatyczka w kształcie złotej kokardki jest ciekawym i uroczym uzupełnieniem całości.
Flakonik otrzymujemy oryginalnie zapakowany w kartonowe, zafoliowane opakowanie.



Sam zapach także bardzo mi się podoba i wydaje mi się, że jest idealny na jesienną porę.
Ma w sobie orzeźwiającą nutkę cytrusów, lekką kwiatową słodycz, oraz subtelne nuty
drzewa sandałowego - a to wszystko połączone w musujący i bardzo elegancki zapach.
Uwodzi, pobudza zmysły i działa antydepresyjnie, dzięki niemu rzeczywiście można poczuć
 się bardziej szczęśliwym i pewnym siebie :-) Będzie idealny zarówno na co dzień, jak i 
na wieczorne wyjścia - zwłaszcza, że jest wyjątkowo trwały.


Flakonik ma pojemność 50 ml i w cenie regularnej kosztuje 90 zł.
Woda perfumowana będzie dostępna w sprzedaży od katalogu 14 "Kolory jesieni",
w którym można ją kupić w promocyjnej cenie 75 zł i otrzymać dodatkowo w 
prezencie balsam do ciała i dezodorant.


Muszę przyznać, że zarówno zapach jak i flakonik skradły moje serce ♥
Na żywo wygląda jeszcze piękniej i nie można przejść obok niego obojętnie :-)



Podoba Wam się ?




24 lipca 2014

AVON Clearskin Professional - Oczyszczające plastry w żelu


Kosmetyki firmy Avon jedni bardzo lubią, a inni wręcz odwrotnie. Ja znajduję się
 gdzieś pośrodku, bowiem zdarzyło mi się kupić produkty z którymi zupełnie się nie
 polubiłam, ale są też takie do których regularnie i chętnie wracam. Osobną kategorię 
stanowią kosmetyki, które kupuję w zasadzie wyłącznie z czystej ciekawości -
  o jednym takim będzie właśnie dzisiejszy post :-)

Moja strefa T lubi sprawiać problemy, dlatego sięgam miedzy innymi po różnego
 rodzaju oczyszczające maseczki czy plastry. Przeglądając katalog z kosmetykami Avon
zobaczyłam produkt, który mnie zainteresował - oczyszczający plaster w żelu.
Poczekałam na katalogową promocję i kupiłam. Czy to działa ?



Opis producenta

Oczyszczające plastry w żelu zostały oparte o technologię zgłoszoną do opatentowania.
Po aplikacji płynna formuła zamienia się w elastyczny "plaster". Oczyszcza, usuwa 
zanieczyszczenia oraz odblokowywuje pory, eliminując tym samym wągry i poprawiając 
wygląd skóry.
Stosowanie: Stosować do dwóch razy w tygodniu na okolice nosa, czoło i brodę.
Sposób użycia: Przed użyciem oczyść skórę. Palcami nanieś grubą warstwę żelu na
 czubek i boki nosa, a także wzdłuż konturów płatków nosa, gdzie zazwyczaj tworzą się 
wągry. Żel powinien wystawać z obu stron na policzki, aby po wyschnięciu można go
 było łatwiej oderwać. Kiedy żel wyschnie ( po około 20 minutach ) suchym palcem 
delikatnie podważ brzeg powstałego "plastra" i powoli oderwij go. Jeśli trzeba, zetrzyj, 
lub spłucz pozostałości żelu ciepłą wodą. Postępuj podobnie, kiedy oczyszczasz czoło
 lub brodę. Podczas stosowania należy unikać kontaktu z oczami.

Moim okiem

Plaster w żelu posiada opakowanie w formie plastikowej i elastycznej tubki, z tradycyjnym
 zamknięciem typu "klik". Tubka zapakowana jest dodatkowo w kartonik, w którym
znajdziemy także instrukcję użycia i inne potrzebne informacje o produkcie.
Opakowanie jest stosunkowo niewielkie i wygodne w użyciu.



W środku tubki kryje się produkt o transparentnej niebieskiej barwie i dosyć gęstej
 żelowej konsystencji. Zapach jest niezbyt przyjemny, intensywnie czuć alkohol.
Sam żel bardzo dobrze się rozprowadza, a dzięki odpowiednio gęstej konsystencji nie
spływa podczas aplikacji.

Po nałożeniu na nos, brodę lub czoło musimy poczekać, aż żel wyschnie -
według producenta powinniśmy nałożyć grubą warstwę żelu i odczekać około 20 minut
 w celu jej całkowitego wyschnięcia. Podczas pierwszej aplikacji zastosowałam się
do tych wskazówek i nałożyłam żel nieco grubiej, ale niestety nie nie chciał on wysychać.
Po kilkudziesięciu minutach zmyłam wszystko wodą i podczas następnej próby nałożyłam
 już znacznie cieńszą warstwę, ale i wtedy czas oczekiwania do całkowitego wyschnięcia
jest dłuższy niż obiecuje producent.

Postanowiłam pokazać Wam cały proces na dłoni.

Po wyciśnięciu z opakowania:

Po rozprowadzeniu na skórze:

Po zaschnięciu na skórze:

Po odklejeniu:

Działanie jak i efekt końcowy kojarzy mi się z maseczkami peel-off, które
 też mają żelową konsystencję, oraz zasychają na twarzy tworząc przezroczystą
 powłokę którą należy potem ściągnąć.
I prawdę mówiąc, pod tym względem niczego odkrywczego w tym produkcie nie widzę ;-)

W miejscu nałożenia występuje dosyć przyjemne uczucie chłodzenia,
a pod koniec, kiedy żel zaczyna zasychać, niewielkie uczucie ściągnięcia skóry.
Po usunięciu zaschniętego plasterka skóra jest wyraźnie gładsza i przyjemnie odświeżona.


Skład


Pojemność 30 ml, cena regularna 22 zł.
Dostępny w sprzedaży katalogowej.


Plaster w żelu nakładałam głównie na nos, oraz kilka razy na okolice brody.
Po jego ściągnięciu było widać, że radzi sobie średnio z oczyszczaniem tych okolic 
twarzy. Nie mogę napisać że nie działa wcale, ponieważ w pewnym stopniu usuwa 
zanieczyszczenia, ale z pewnością tradycyjne plastry oczyszczające są pod tym
 względem znacznie bardziej skuteczne - przynajmniej w moim przypadku. 
Świetnie nadaje się natomiast do usuwania ewentualnych włosków z twarzy :-)
Stosowany często może wysuszać skórę.


Ja ponownie nie kupię.
Niestety produkt nie spełnił oczekiwań, wolę tradycyjne plasterki, które u mnie
sprawdzają się znacznie lepiej.




23 sierpnia 2013

Avon Mega Effects Mascara - czy rzeczywiście mega efekt?

Mowa o najnowszym tuszu do rzęs firmy Avon 
Mega Effects Mascara.
Dostałam go w prezencie jakiś czas temu i byłam bardzo ciekawa, czy rzeczywiście 
okaże się hitem. Podchodziłam jednak do niego niczym do przysłowiowego jeża.
Wczoraj po raz pierwszy zdecydowalam się go użyć.

Od producenta:
MEGA EFFECTS to tusz do rzęs, który wyznacza zupełnie nowe trendy w makijażu oczu i jest pierwszym tak rewolucyjnym produktem na rynku. Rewolucyjna ergonomiczna szczoteczka dopasowuje się do naturalnego kształtu rzęs, rozdziela i podkreśla każdy, nawet najmniejszy włosek, spektakularnie unosi rzęsy i pokrywa je doskonałym, głębokim kolorem od nasady aż po końce. Dzięki tak dużej powierzchni aplikacji, niezwykła szczoteczka zapewnia aż do 40% lepsze pokrycie rzęs tuszem niż tradycyjne szczoteczki, jednocześnie nie obciążając ich. Zginająca się w różnych kierunkach rączka szczoteczki zapewnia komfortową aplikację i kontrolę nakładania.

Tusz zapakowany jest w kartonowe pudełeczko nawiązujące kolorystyką do
 znajdującej się w środku maskary. Opakowanie j jest bardzo oryginalne i kolorowe.
 Nie znajdziemy tutaj klasycznej szczoteczki, do jakiej się przyzwyczaiłyśmy. 
Opakowanie kryje malutką, silikonową szczoteczkę która posiada zginaną rączkę-
każdy może dowolnie dopasować kąt jej wygięcia.

Moje wrażenia:
- szczoteczka nabiera bardzo dużo tuszu, a ze względu na budowę opakowania
nie da się usunąć jego nadmiaru podczas wyciągania szczoteczki
- malowanie oka wymaga wprawnej ręki - ja nie umiem pomalować rzęs tym tuszem tak szybko,
jak robię to w przypadku innych, klasycznych tuszy
- niestety podczas pierwszej próbnej aplikacji pobrudziłam sobie tuszem całą górną powiekę
- przy odrobinie wprawy można mim uzyskać efekt ładnie rozczesanych i rodzielonych rzęs,
jednak z każdą kolejną warstwą tusz zaczyna je sklejać
- jedna warstwa tuszu jest niewystarczająca - miałam wrażenie, że moje rzęsy pokryły się
jedynie kolorem i musiałam nałożyć kolejną warstwę
- rzęsy po wytuszowaniu nie są elastyczne w dotyku, tylko bardzo sztywne
- tusz jest bardzo "mokry"
 - trudno nim pomalować dolne rzęsy
- ma ładny, nasycony czarny kolor
- wydłuża, nieco podkręca, nie pogrubia
- nie podrażnił moich oczu
- termin przydatności maskary od otwarcia wynosi tylko 3 miesiące

Efekty:
Tak wyglądają moje rzęsy po nałożeniu dwóch warst tuszu:


Podsumowanie:
Tusz nie jest zły, wymaga jednak dosyć dużej wprawy w posługiwaniu się tą szczoteczką -
 u mnie były z tym na początku spore problemy.
Miałam całą górną powiekę brudną od tuszu, dopiero za trzecim podejściem poszło mi lepiej :-)
Moje rzęsy ładnie wydłużył, jednak przy nakładaniu drugiej warstwy zaczął je sklejać
i zaczęły się robić tzw "owadzie nóżki". Po nałożeniu pierwszej warstwy
nie było w zasadzie żadnego efektu, jedynie pokrycie rzęs kolorem.
Szczoteczka jest co prawda malutka, ale ponieważ nakładamy tutaj tusz z nieco innej perspektywy niż
w przypadku tracycyjnych maskar - czyli "na wprost", przysłaniała mi nieco widoczność.
Tusz wytrwał na rzęsach dobrych kilka godzin - potem zaczął się delikatnie osypywać.
Moim ulubieńcem nie zostanie, ale nie mogę go też zaliczyć do całkowitych bubli.
W katalogowej promocji Avonu można go już kupić za 19,90 zł.
Czy warto się skusić i wypróbować? :-)
Decyzję pozostawiam Wam :-)

Mimo całkiem fajnego efektu zdecydowanie wolę tradycyjne tusze do rzęs. 
Czy kupiłabym ponownie? Nie.




12 sierpnia 2013

Nowości, nowości...

...czyli co fajnego w moich zapasach kosmetycznych zagości :-)

Choć co do "fajności" niektórych nabytków przekonam się w trakcie używania ;-)

1 - Alterra balsam do ust z ekstraktem z rumianku w sztyfcie 
dostępność tylko Rossmann ( aktualnie w promocji - 3,99 zł )
2 - Nivea krem przeciwzmarszczkowy pod oczy Q10 Plus
z koenzymem Q10 i kreatyną ( 35,19 zł )
3 - Eveline 8w1 Total Action skoncentrowana odżywka do paznokci
popularna, skuteczna i w przystępnej cenie ( 8,89 zł )
4 - Eveline Multiodżywcza oliwka do skórek i paznokci 
z olejem z awokado, słodkich migdałów i witaminami  A, E i F.
Bardzo lubię ją za działanie i za śliczny zapach :-) ( 10.99 zł )

1- L'Oreal Ideal Fresh 
orzeźwiający żel oczyszczający dla skóry normalnej i mieszanej. 
Długo go szukałam, nareszcie kupiłam w Realu ( 14,99 zł )
2 - Nivea Intense Repair odżywka regenerująca do włosów
z naturalnymi olejkami, proteinami i płynną keratyną 
( aktualnie w promocji w Rossmannie - 6,99 zł )
3 - Pantene Pro-V nabłyszczająca odżywka w spray'u
do włosów cienkich chroniąca przed wysoką temperaturą
( aktualnie w promocji w Rossmannie - 12,45 zł )

I na koniec trzy najnowsze produkty firmy Avon dostępne od katalogu 12/2013 Babie lato,
które dostałam w prezencie od znajomej konsultantki  :
1 - Clearskin maseczka głęboko oczyszczająca pory
z glinkami mineralnymi 
2 - Solutions BB krem upiększający SPF 15 
z witaminami i składnikami mineralnymi - mam odcień Medium
3 - Mega Effects tusz do rzęs 
A co to takiego ? :-)

I właśnie tym ostatnim produktem jestem najbardziej zaskoczona :-)
Hmmm....
Jakoś przyzwyczaiłam się do klasycznych opakowań, szczoteczek i sposobu
tuszowania. Z pewnością wypróbuję, ale czy polubię?



Etykiety:

recenzja (183) ulubione kosmetyki (140) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (48) włosy (43) pielęgnacja włosów (38) Rossmann (31) książki (28) pielęgnacja twarzy (24) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) pielęgnacja ciała (19) farby do włosów (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) Isana (14) mój pies (14) zdrowie (14) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) Nivea (11) odżywki do włosów (11) moje gotowanie (9) przyroda (9) szampon do włosów (9) Biedronka (8) krem do twarzy (8) maska do włosów (8) Bielenda (7) krem do rąk (7) kremy (7) regeneracja (7) Święta (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Biovax (4) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Douglas (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)