Dziś postanowiłam zrobić jedną z moich ulubionych salatek, na którą już dawno miałam "smaka" :-)
Brakowało mi tylko makaronu, ale wczoraj kupiłam i dziś przystąpiłam do działań kuchennych :-)
Sałatka z makaronem w kształcie ryżu
Potrzebujemy:
makaron w kształcie ryżu (orzo) - pół opakowania,
25 dkg szynki konserwowej,
25 dkg sera żółtego w kostce,
puszka kukurydzy,
puszka groszku,
5 jajek ugotowanych na twardo,
majonez,
sół, pieprz
Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu, ser żółty,szynkę konserwową i jajka kroimy w kostkę, kukurydzę i groszek odcedzamy z zalewy.
Wszystkie składniki łączymy, dodajemy majonez i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Zdarza mi się dodać też czerwoną surową paprykę lub ogórek konserwowy - bazą sałatki jest makaron, reszta to kwestia upodobań i wyobraźni :-) Także ilość składników można dowolnie dobierać, gotując pół opakowania tego makronu wyjdzie nam po dodaniu pozostałych składników cała duża salaterka sałatki. Najlepiej smakuje po paru godzinach spędzonych w lodówce, kiedy wszystkie składniki się "przegryzą".
Sałatka jest bardzo syta, niestety nie jest dietetyczna :-) - ale za to pyszna!
U mnie znika z lodówki z prędkością światła :-)
Ja dostałam dzisiaj pyszną zieloną sałatę z babcinego ogródka - sama zresztą rwałam -
Nie pamiętam już od kiedy obiecywałam sobie, że spróbuję zrobić te naleśniki.Najczęsciej jednak chyba przypominało mi się to na amerykańskich filmach, zwłaszcza jeśli były tam sceny w kuchni:-)
Moje pancakes zrobiłam według tego przepisu:
Wyszły pyszne :-)
Szczerze mówiąc nie spodziewałam sie że będą aż takie dobre. Gdybym miała określić jak smakują, powiedziałabym że jak nasze tradycyjne naleśniki, są jednak bardzo puszyste no i znacznie grubsze.W oryginale podaje się je z syropem klonowym, ja takiego nie posiadam i podobnie jak autorka przepisu udekorowałam swoje nieco inaczej :-) Całość polałam serkiem homogenizowanym do którego dodałam prawdziwej laski wanilii i przyozdobiłam malinami ( maliny miałam mrożone ).
Mój stosik prezentuje sie tak :
( zdjęcia robiłam już późną porą więc przepraszam za jakość )
Kiedy już odważyłam sie je zrobić stwierdzam, że są proste i szybkie w przygotowaniu. Z pewnością jeszcze nie raz je zrobię, zwłaszcza że latem można korzystając ze świeżych owoców zrobić z nich pyszną owocowo - naleśnikową ucztę.
Wczoraj zapadła decyzja, że dziś na obiad będzie moja ulubiona potrawka z kurczaka z pieczarkami, porem i zielonym groszkiem :-)
Zaopatrzyłam się we wszystkie potrzebne składniki i oto efekt:
Składniki:
0,5 kg piersi z kurczaka
0,5 kg pieczarek
kawałek pora
pół szklanki mrożonego groszku
pół szklanki śmietany 12 %
cebula
pół szklanki bulionu lub wywaru warzywnego
odrobina oleju do smażenia
przyprawy ( sól, pieprz, vegeta lub inne według uznania )
Pierś z kurczaka kroimy na drobne kawałki i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju, pod koniec smażenia dodajemy pokrojony por. Osobno podsmażamy pieczarki z cebulką.Pierś i pieczarki łączymy, dodajemy pól szklanki bulionu lub wywaru warzywnego i zielony groszek.Dusimy do miękkości groszku, doprawiamy ewentualnie do smaku i dodajemy smietanę. Całość mieszamy - gotowe !
Potrawa bardzo łatwa i szybka w przygotowaniu. Ja podałam z gotowymi kluseczkami ale wybornie smakuje też z ryżem czy makaronem.
Nigdy nie piekłam cytrynowego sernika, a tym bardziej z serków mascarpone.
Dlatego kiedy natknęłam się na taki przepis, postanowiłam koniecznie spróbować :-)
Serniczek powstał na bazie tego przepisu:
Zmodyfikowałam jedynie ilość cukru, w przepisie jest go aż 1 i 3/4 szklanki,
ja dałam jedną szklankę i po spróbowaniu masy stwierdziłam że dla mnie jest już zdecydowanie słodka i rzeczywiscie po upieczeniu jest w sam raz.
Ciasto wychodzi nieco rzadsze niż w przypadku tradycyjnego sernika, wydawało mi sie go bardzo dużo i użyłam formy o największej średnicy jaką posiadam, następnym razem użyję o nieco mniejszej wtedy wyjdzie wyższy.
A jaki jest sernik w smaku? Pysznyyyyyy :-)
Jest puszysty, delikatny, wręcz rozpływa się w ustach, nuta cytrynowa jest bardzo subtelna i delikatnie orzeźwiająca - w zasadzie lekko tylko wyczuwalna.
W oryginalnym przepsie sernik jest polany polewą z lukru, ja posypałam obficie cukrem pudrem i tez jest wyśmienity.
Długo już obiecywalam sobie zrobienie marchewki duszonej z zielonym groszkiem. Ponieważ aktualnie jestem w domu, dziś od samego rana zabrałam się za przygotowywanie.
Marchewkę z groszkiem bardzo lubię do smażonej ryby ( ja akurat dziś miałam filety z dorsza ) ale także np. do mielonych kotletów czy pulpetów.
Marchew zawsze kroję w kostkę, niektórzy scierają na tarce o grubych oczkach,
więc jak kto lubi :-) Wyszło pysznie :-)
Tęksnię za wiosną, kiedy bedzie można zjeść pyszną sałatę, szczypiorek, czy rzodkiewkę.
Ja zakupiłam koperek w osiedlowym warzywniaczku, ale niestety jego smak jest moim zdaniem o tej porze roku daleki od takiego ,,prawdziwie koperkowego".