29 czerwca 2015

Ulubieńcy kosmetyczni - czerwiec !

Aby tradycji stało się zadość, pora na małe kosmetyczne podsumowanie miesiąca.
Tym razem będzie dosyć kolorowo i pachnąco :-)

Fantastyczna szóstka czerwca prezentuje się następująco:



Balea
Żel do golenia "Różowy grejpfrut"
Po wydobyciu z opakowania zmienia konsystencję w lekką i puszystą, przyjemną
różową piankę. Dobrze przylega do skóry i nie spływa z niej, zmiękcza włoski i 
ułatwia golenie. Ma śliczny, orzeźwiający zapach, będący ciekawym połączeniem 
dominujących nut soczystego grejpfruta i subtelnego aromatu kwiatów plumerii.
 Nie przesusza skóry i jest bardzo wydajny. Pisałam o nim tutaj

Yves Rocher
Woda toaletowa Naturelle "Osmanthus"
Kompozycja, która zawiera w sobie absolut z jaśminu sambac, absolut z osmantusa,
olejek eteryczny z cytryny oraz olejek eteryczny z cedru. Bardzo świeży zapach z
kwiatową nutą, idealny na lato. Kojarzy mi się z promieniami słońca :-) Malutki
minusik muszę przyznać za trwałość, która nie do końca mnie zadowala, ale 
zapach to rekompensuje.

Rimmel
Tusz do rzęs "Wake Me Up"
Najnowszy tusz marki Rimmel, który był bohaterem mojego poprzedniego postu.
Świetny dla osób, które wolą bardziej naturalny efekt na rzęsach. Maskara dobrze
je rozdziela, wydłuża i podkręca oraz pokrywa odcieniem intensywnej czerni. 
Makijaż wykonany przy jego użyciu jest rwały i wytrzymuje cały dzień bez grudek,
osypywania i rozmazywania. A do tego kosmetyk został wzbogacony składnikami
mającymi wpływ na kondycję rzęs, czyli witaminami oraz ekstraktem z ogórka.
No i nie sposób nie wspomnieć o cudownym, świeżym ogórkowym zapachu ♥

Essie
Lakiery do paznokci z kolekcji "Flowerista"
Trzy mini lakiery, pochodzące z jednej z najnowszych kolekcji lakierów Essie.
Bardzo ładne kolory, idealnie wpisujące się w aktualną porę roku. Od lewej:
tytułowa "Flowerista", "Blossom Dandy", oraz "Perennial Chic". Oczywiście 
w kostce znajdują się cztery miniaturki lakierów, ale ten czwarty ( szary ) nie 
przypadł mi do gustu.



Mam nadzieję, że w najbliższych dniach pogoda nareszcie się poprawi, bo mam
tyle ciekawych, typowo letnich kosmetyków do wypróbowania....A tu zimno :(



25 czerwca 2015

Rimmel - Tusz do rzęs Wonder'Full "Wake Me Up" z ekstraktem z ogórka

Ostatnio zgłosiłam się do akcji zorganizowanej na Facebooku przez firmę Rimmel
i udało mi się zakwalifikować do grona Ambasadorek Wake Me Up.
Bardzo się ucieszyłam, ponieważ w otrzymanym Pakiecie Inspiratorki znalazły się
 dwa najnowsze kosmetyki tej marki z linii Wake Me Up - tusz do rzęs z ekstraktem
z ogórka, który zainteresował mnie już od momentu pojawienia się w zapowiedziach
 kosmetycznych, oraz podkład do twarzy z witaminą C.

Po tusz sięgnęłam w pierwszej kolejności, czyli już w dniu otrzymania przesyłki,
więc używam go prawie od dwóch tygodni. Metaliczne opakowanie niezbyt chętnie
chciało współpracować z aparatem, ale w końcu jakoś się udało i mogę przedstawić
Wam jednego z moich aktualnych ulubieńców :-)

Rimmel
Tusz do rzęs Wonder'Full
Wake Me Up


Opis producenta
Obudź swoje spojrzenie dzięki najnowszej maskarze Wake Me Up, której formuła 
witaminami i ekstraktem ogórka sprawia, że rzęsy są odżywione przez cały dzień.
Teraz Twoje rzęsy nie tylko będą wyglądać świetnie, ale będą także czuć się świetnie! 
Nadaj im pełną objętość, uniesienie i wydłużenie, by uzyskać efekt szeroko otwartego 
oka. Precyzyjna szczoteczka z miękkimi, otulającymi włóknami dociera do każdej rzęsy
wyraźnie ją podkreślając i nie zostawiając grudek. Twoje spojrzenie będzie świeże i
pełne energii.

Moim okiem

Tusz znajduje się w ładnym opakowaniu wykonanym z dobrej jakości plastiku, a jego
cechą charakterystyczną jest intensywny kolor, dzięki któremu nie sposób przeoczyć
go na sklepowej półce. Soczysta, piękna wiosenna zieleń z lekkim metalicznym
 połyskiem i delikatne pomarańczowe dodatki w postaci napisów same w sobie
tworzą pobudzający duet :-)

 Opakowanie natychmiast skradło moje serce, jest eleganckie i z pewnością będzie
 ozdobą każdej kosmetyczki. A do tego lekkie, poręczne i wygodne w użyciu.


Tusz posiada klasyczną szczoteczkę z włosia, co powinno zadowolić te z Was, które 
nie przepadają za szczoteczkami silikonowymi. Jest duża i posiada ciekawy kształt -
szersze boki zwężają się ku środkowi, tworząc niewielkie wgłębienie. Jednak takie
wyprofilowanie nie jest dla mnie zaskoczeniem, ponieważ wydaje mi się że wygląd
tej szczoteczki jest identyczny jak w przypadku innego tuszu tej marki - ScandalEyes
Retro Glam, o którym pisałam już baaardzo dawno temu tutaj.

Podczas użycia szczoteczka nabiera odpowiednią ilość tuszu, czasami zdarza się
 jego  nadmiar na samej końcówce, ale daje się bez problemu usunąć. Nie przepadam 
za twardymi i ostrymi szczoteczkami, dlatego ucieszył mnie fakt, że ta jest miękka 
i przyjemna w dotyku. Ze względu na to iż - tak jak wspominałam - nie należy do
 małych szczoteczek, używanie jej może początkowo sprawiać niewielkie problemy,
jak choćby odbijanie tuszu na górnej powiece. Nieregularny kształt powoduje także, 
że próba szybkiego nakładania tuszu kończy się tym, iż nie pokrywa on wszystkich
rzęs, a zwłaszcza tych najkrótszych.

Konsystencja tuszu jest kremowa i na początku raczej dosyć "mokra", ale zauważyłam,
że po niemal dwóch tygodniach codziennego używania zaczyna lekko gęstnieć.

Ogromnym plusem jest zapach, bowiem tusz przepięknie pachnie świeżym, zielonym 
ogórkiem ♥ Mogę śmiało napisać, że jest to najładniej pachnąca maskara jakiej do tej
 pory używałam. Zapach wyczuwalny jest już w momencie otwierania opakowania
i przez chwilkę towarzyszy nam także podczas nakładania tuszu na rzęsy. 

Kosmetyk zmywa się dosyć łatwo zarówno płynem micelarnym, jak i typowym
płynem do demakijażu. Nie podrażnia oczu.


A efekty?
Rzęsy są ładnie rozdzielone i wydłużone, oraz pokryte intensywnym odcieniem
 czerni, dzięki czemu całe spojrzenie staje się bardziej wyraziste. Tusz lekko pogrubia
 i dodaje objętości, a rzęsy pozostają elastyczne. Jedna warstwa w moim przypadku
 bardzo delikatnie podkreśla rzęsy, dlatego optymalnym rozwiązaniem jest nałożenie
 dwóch warstw. Tusz nie skleja rzęs, nie tworzy mało estetycznych "owadzich nóżek"
czy grudek. Jest trwały, wytrzymuje na rzęsach w idealnym stanie niemal cały dzień
nie osypując i nie rozmazując się.

Jak widzicie poniżej, rzęsy mimo dwóch warstw nadal wyglądają dosyć naturalnie,
 a działanie tuszu skupia się głównie na ich ładnemu rozdzieleniu, uniesieniu i 
podkręceniu, oraz pokryciu kolorem.. Efektu "sztucznych rzęs" raczej nie da się 
uzyskać przy jego pomocy, ale wydaje mi się, że z założenia ma to być maskara
 przeznaczona właśnie do wykonania naturalnego, codziennego makijażu oka.


Bez tuszu


Jedna warstwa tuszu


Dwie warstwy tuszu



W opakowaniu znajduje się 11 ml tuszu, a jego ważność wynosi 12 miesięcy
od otwarcia. W cenie regularnej kosztuje około 35 złotych i dostępny jest niemal
we wszystkich drogeriach. Dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych:
czarnej którą Wam przedstawiłam, oraz ekstremalnie czarnej.


Podsumowanie

Producent w przypadku tego tuszu obiecuje nam efekt pełnych objętości, uniesionych
i wydłużonych rzęs. W moim przypadku wszystkie te trzy obietnice zostały spełnione.
Rzęsy są ładnie rozdzielone, uniesione i podkręcone, oraz mają intensywnie czarny 
kolor nadający spojrzeniu dodatkowej wyrazistości. Tusz rzeczywiście daje efekt
"otwartego oka", a piękny ogórkowy zapach zachwyca od pierwszego otwarcia
opakowania i zdecydowanie zachęca do codziennego używania. Taki świeży
 zapach jest także bardzo miłym, pobudzającym akcentem podczas wykonywania 
porannego makijażu. Maskara została także wzbogacona w ekstrakt z ogórka i 
witaminy, dzięki czemu ma wpływ na kondycję rzęs.

Polecam ten tusz zwolenniczkom naturalnego, dziennego makijażu. Ja bardzo
się z nim polubiłam, a szczególnie przypadł mi do gustu ogórkowy zapach :-)


Wiem, że wiele w Was zakwalifikowało się do akcji testowania tych kosmetyków,
więc napiszcie koniecznie o Waszych odczuciach na temat tego tuszu :-)




23 czerwca 2015

Balea - Żel do golenia o zapachu różowego grejpfruta i kwiatów Frangipani

Lato to pora roku, kiedy szczególnie zwracam uwagę na kwestię usuwania zbędnego
owłosienia. Nadal korzystam z najprostszej i najbardziej znanej metody tradycyjnej,
czyli golenia przy pomocy maszynki. Jak wiadomo, jej wadą jest między innymi to,
że trzeba powtarzać ją dosyć często, dlatego zawsze chętnie korzystam z produktów,
 które pozwalają zwiększyć komfort podczas jej stosowania. Lubię, kiedy kosmetyki
przeznaczone do golenia poza typowymi właściwościami czymś się wyróżniają,
 na przykład zapachem :-)

 I dzisiaj właśnie przeczytacie o bardzo przyjemnym żelu do golenia, który jest
nie tylko skuteczny, ale i wyjątkowo ładnie pachnie.


Balea
Żel do golenia o zapachu różowego grejpfruta 
i Frangipani ( kwiatów plumerii )


Opis producenta
Żel do golenia o rozpieszczającym zapachu różowego grejpfruta i kwiatów plumerii 
( frangipani ) do delikatnej depilacji na mokro. Żel zawiera bogatą, nawilżającą 
i pielęgnującą formułę, dzięki czemu skóra jest gładsza i przyjemna w dotyku. 
Koi i łagodzi podrażnienia. Produkt wegański, przebadany dermatologicznie.

Moim okiem

Żel znajduje się w typowym dla tego typu kosmetyków metalowym opakowaniu
pod ciśnieniem, zakończonym bardzo wygodnym plastikowym dozownikiem oraz
klasycznym korkiem. Szata graficzna opakowania jak zwykle w przypadku tej marki
 jest niezwykle kolorowa i wesoła, a mnogość barw dodatkowo cieszy oko. Całość
 prezentuje się bardzo ładnie i zachęca do zapoznania z "grejpfrutową" zawartością.


Kosmetyk ma bardzo ciekawą konsystencję, bowiem bezpośrednio po użyciu dozownika
naszym oczom ukazuje się żel w kolorze różowego grejpfruta, który niemal natychmiast
zwiększa swoją objętość i zamienia się w przyjemną, puszystą piankę o lekko różowym
zabarwieniu.

Zapach jest bardzo ładny, żel pachnie soczystym i dojrzałym grejpfrutem, ale w tle
można wyczuć także subtelne nuty kwiatowe - domyślam się, że kwiatu plumerii
właśnie. Całość jest jednak orzeźwiająca i świetnie się razem komponuje, umilając
 czas spędzony podczas golenia, a przyjemny i dosyć dobrze wyczuwalny aromat
 unosi się w całej łazience. Niestety na skórze zapach utrzymuje się bardzo krótko.


Dzięki przyjemnej i lekkiej piankowej konsystencji produkt wyjątkowo łatwo i
szybko rozprowadza się na zwilżonej powierzchni skóry i nie spływa z niej.

 Ułatwia golenie, zmiękcza włoski i sprawia, że maszynka skutecznie, sprawnie i
bezboleśnie usuwa zbędne owłosienie już za jednym pociągnięciem. Zapobiega
ewentualnym podrażnieniom które lubią towarzyszyć temu klasycznemu sposobowi
 depilacji i nie wysusza skóry, pozostawiając ją przyjemną w dotyku. Dobrze
współpracuje w maszynką do golenia nie powodując jej "zapychania".

Muszę także wspomnieć o jego niesamowitej wydajności, na którą wpływ ma
zapewne zarówno ciekawa konsystencja, ale także precyzyjny dozownik, który
w pełni pozwala na kontrolowanie ilości wydobywanego żelu.


Skład
Aqua, Palmitic Acid, Triethanolamine, Oleth-20, Isopentane, Sorbitol, Laureth-23,
Aloe Barbadensis Leaf Juice, Cocamide Mipa, Isobutane, Hydrogenated Polyisobutene,
Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Parfum, Benzyl Salicylate, Limonene,
Linalool, CI 16255

Opakowanie żelu ma pojemność 150 ml i kosztuje około 10 złotych.
Kosmetyki tej marki nadal są słabo dostępne na naszym rynku, choć coraz
częściej można je kupić przez internet, a także stacjonarnie na bazarkach, czy
 w sklepach z tak zwaną "niemiecką chemią".


Podsumowanie
Choć przez cały rok regularnie usuwam zbędne owłosienie, to jednak w okresie letnim
częściej sięgam po maszynkę do golenia. Zwłaszcza jeśli chodzi o nogi, które właśnie
teraz można wyeksponować, więc muszą być zadbane pod każdym względem. Ten żel
do golenia zmieniający swoją konsystencję w puszystą piankę zdecydowanie ułatwia
mi to zadanie. Jest bardzo przyjemny w użyciu, dobrze współpracuje z maszynką,
pomaga uniknąć podrażnień oraz ma ładny, owocowo-kwiatowy zapach idealny
na lato.


A Wy tak jak ja nadal sięgacie po tradycyjną maszynkę do golenia, czy 
stosujecie inne metody depilacji?

p.s. wspominałam już że boję się depilatora ? :D




18 czerwca 2015

Avon - Puder wyrównujący koloryt w perełkach

W jednym z ostatnich katalogów marki Avon moją uwagę zwróciła nowość -
Puder wyrównujący koloryt w perełkach z serii Ideal Flawless CC.

Co prawda na brak pudrów nie narzekam, a wręcz przeciwnie, jednak pudru
 w postaci kuleczek w tak ładnym, pastelowym i wielokolorowym zestawieniu
dotąd nie posiadałam. Skusiłam się więc na jego zakup i zapraszam na moje
skromne przemyślenia :-)


Avon
Ideal Flawless CC
Puder wyrównujący koloryt w perełkach


Opis producenta
Puder w perełkach z technologią wyrównującą koloryt, by udoskonalić Twoją cerę.
Ukrywa niedoskonałości i przebarwienia oraz pielęgnuje skórę. Zawiera perełki w 
pięciu odcieniach, które wymieszane ze sobą i równomiernie rozprowadzone na 
twarz przy pomocy pędzla wyrównują jej koloryt.


Moim okiem

Puder znajduje się w plastikowym, okrągłym opakowaniu z zakrętką, które oryginalnie
 zapakowane jest dodatkowo w kartonik, zawierający wszelkie niezbędne informacje
 o produkcie. Plastikowe opakowanie zawiera także specjalną gąbeczkę, która chroni
kuleczki w opakowaniu i zapobiega ich przemieszczaniu oraz kruszeniu się. Szata
graficzna całości wydaje się być dosyć skromna, ale połączenie klasycznej czerni
ze srebrnymi dodatkami sprawia, że opakowanie jest ładne i eleganckie.


Zawartość opakowania prezentuje się niezwykle kolorowo i uroczo. W środku znajdziemy
 puder w formie niewielkich kuleczek występujących w pięciu pastelowych odcieniach: 
 zielonym który neutralizuje zaczerwienienia, fioletowym który maskuje zażółcenia,
żółtym który ukrywa cienie pod oczami, brzoskwiniowym który ma maskować
 przebarwienia, oraz waniliowym który rozświetla skórę.


Puder nakładamy przy pomocy pędzla, mieszając ze sobą wszystkie kuleczki.
Oczywiście nie można się spodziewać tego, że te kolorowe perełki niczym za 
dotknięciem czarodziejskiej różdżki zakryją wszelkie niedoskonałości naszej cery.
Mogą jednak stać się ciekawym elementem wykończenia makijażu i ja właśnie 
w taki sposób używam tego pudru.

Muszę zaznaczyć, że wszystkie kuleczki są perłowe i nadają skórze delikatny blask, 
najlepiej więc moim zdaniem komponują się z podkładem, który sam w sobie nie
 zawiera dodatkowo rozświetlających drobinek - chyba że lubicie taki efekt mocno 
rozświetlonej cery.

Kosmetyk można nanieść jak zaleca producent na całą twarz, ale równie dobrze 
sprawdzi się aplikowany miejscami, pozwalając tym samym na wyeksponowanie
wybranych partii twarzy. Perełki są świetnym uzupełnieniem podkładu, ponieważ
  zapewniają dodatkowo delikatne optyczne wygładzenie skóry i wyrównanie jej
 kolorytu. Jak wspominałam, puder posiada właściwości rozświetlające, jednak
 efekt jest bardzo subtelny i naturalny, znacznie delikatniejszy niż w przypadku
niektórych kosmetyków typowo rozświetlających.

Użyty jako wykończenie makijażu pozwala na uzyskanie efektu bardziej promiennej
 i wypoczętej cery, o zdrowym naturalnym blasku. Wydaje mi się, że dzięki swoim 
właściwościom odbija światło, przyczyniając się w pewnym stopniu do maskowania
 drobnych niedoskonałości, czy efektów zmęczenia.


Skład
Talc, Octyldoecyl, Stearoyl, Stearate, Isostearyl, Neopentanoate, Sorbitol, 
Aqua, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Sodium Dehydroacetate, Tin Oxide, 
[+/- Mica, CI 77891, CI 77163, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77288,
CI 77742, CI 77007, CI 15850]

Puder wyrównujący koloryt w perełkach dostępny jest już w sprzedaży od 
katalogu 08 "Początek lata" i w cenie regularnej kosztuje 52 złote, aktualnie
można go kupić za 29,99 zł. Zachowuje swoje właściwości w ciągu 24
 miesięcy od otwarcia, a opakowanie zawiera 22 gramy pudru.


Podsumowanie
Na ten puder skusiłam się przede wszystkim z ciekawości, podchodząc jak zwykle z 
lekkim przymrużeniem oka do obietnic producenta. Jeśli ktoś liczy na spektakularne
wyrównanie kolorytu lub zakrycie niedoskonałości, to z pewnością będzie mocno
zawiedziony. Puder spełnia swoją funkcję subtelnie, a jego tajemnica tkwi moim
zdaniem we właściwościach rozświetlających, dzięki czemu cera wydaje się być
bardziej promienna, zdrowsza, optycznie wygładzona i o ładniejszym kolorycie.
Sprawdzi się zarówno latem, ponieważ może bardzo ładnie komponować się z 
muśniętą słońcem skórą, jak i podczas chłodniejszych pór roku, nadając blasku
poszarzałej cerze.

W cenie regularnej kosztuje sporo, dlatego warto polować na promocje, podczas
których można go kupić nawet połowę taniej.


Używacie tego typu kosmetyków ?





14 czerwca 2015

Zakupowe nowości, czyli co w najbliższym czasie na blogu zagości :-)

Znalazłam nareszcie chwilkę czasu, aby pokazać Wam moje ostatnie kosmetyczne
zakupy i nie tylko. Troszkę się ich nazbierało, ale usprawiedliwiam się sama przed
sobą tym, że jak na zdobycze z dwóch miesięcy, to i tak nie jest aż tak źle :-)

Jestem szczególnie zadowolona, ponieważ znajdują się poniżej kosmetyki, które
wstępnie całkiem nieźle się zapowiadają i niektóre z pewnością zostaną ze mną
na dłużej.

O każdym produkcie napisałam niewiele, w najbliższym czasie możecie się
spodziewać obszerniejszych recenzji kilku z nich, nie wszystkie bowiem 
zdążyłam już lepiej poznać, a niektóre dopiero czekają na swoją kolej.

No to zaczynamy:


Bioliq
Oczyszczający żel do mycia twarzy
Delikatny żel do mycia twarzy, posiadający miękką silikonową nakładkę.
Według producenta przeznaczony jest także do pielęgnacji cery wrażliwej,
więc mam nadzieję że nie podrażni wrażliwych miejsc na mojej twarzy.

Bioliq
Antyperspirant 48h
Kosmetyk znajduje się w dosyć miękkiej, stojącej tubce i posiada tradycyjną
"kulkę". Ma nie tylko przeciwdziałać powstawaniu nieprzyjemnego zapachu,
ale także intensywnie pielęgnować skórę.

Evree

Olejek do ciała "Power Fruit"
Najnowszy produkt tej marki, czyli nawilżająca kuracja do ciała zawierająca
w składzie olejek malinowy, winogronowy, jojoba, sezamowy. avocado, oraz
kwas hialuronowy. Moim zdaniem jest rewelacyjny, niebawem o nim napiszę.


Vaseline Intensive Care
Balsamy do ciała "Aloesowe ukojenie" oraz "Kakaowe rozświetlenie"
Wspominałam już, że ostatnio bardzo miło zaskoczyła mnie wersja żółta,
dlatego skorzystałam z promocji i kupiłam dwie inne. Ładnie i subtelnie
pachną, mają przyjemne i dosyć lekkie konsystencje - idealne na lato.

Lirene
Rajstopy w sprayu dla jasnej karnacji
 Mają zapewnić efekt natychmiast opalonej skóry, a specjalna emolientowa ma 
ją także pielęgnować. To mój pierwszy produkt tego typu w sprayu, w ubiegłym 
roku również sięgnęłam po Lirene, tyle że fluid - klik, który dawał bardzo ładny 
efekt. 

Bielenda
Golden Oils Brązujące masło do ciała
Skusiłam się także na produkt do pielęgnacji ciała z najnowszej linii tej marki,
które ma w przeciwieństwie do balsamów Vaseline bardziej treściwą i bogatą
konsystencję. Całkiem przyjemnie pachnie, liczę także na obiecywany efekt
subtelnej opalenizny :-)

Nivea
Kremowy żel pod prysznic "Coconut"
Uwielbiam kosmetyki o kokosowym zapachu, więc ten żel bez zbędnego 
zastanawiania znalazł się w moim koszyku z zakupami. Spore, bo aż pół
litrowe opakowanie kryje produkt o kremowej konsystencji i kusi aromatem
wiórek kokosowych.


EOS
Balsamy do ust "Fresh Watermelon" oraz "Passion Fruit"
Zestaw dwóch balsamów w przyjemnym dla oka opakowaniu, o których tyle
się naczytałam, że musiałam wreszcie sama wypróbować. Pachną cudownie
i całkiem przyjemnie smakują :-)

Bourjois
Lash Machine - Włókna do rzęs
Specjalne włókienka, które nakłada się na rzęsy między dwoma warstwami tuszu. 
Według producenta mają zapewnić niewiarygodne wydłużenie i pogrubienie,
a o tym czy sprawdziły się u mnie przeczytacie niebawem.

Pupa
Lakiery do paznokci "Lasting Color"
Mini wersje lakierów do paznokci w uroczych buteleczkach, które można było
kupić w drogeriach Rossmann. Najpierw kupiłam odcień niebieski i zielony,
a później trafiłam jeszcze na ładną czerwień.

Essie
Mini kostka Spring 2015 kolekcja "Flowerista"
Cztery mini lakiery do paznokci zapakowane jak zwykle w cieszący oko kartonik.
Najbardziej do gustu przypadły mi dwa odcienie - tytułowa "Flowerista", oraz 
"Blossom dandy".


Sylveco
Lniana maska do włosów
Maska do włosów z ekstraktem z nasion lnu zwyczajnego i olejem kokosowym,
przeznaczona do pielęgnacji włosów suchych i łamliwych. To mój kolejny produkt
marki Sylveco który postanowiłam wypróbować, tyle że tym razem nie do twarzy,
a do włosów właśnie. 

Schwarzkopf
Essence Ultime Blond&Bright
Maska do naturalnych i farbowanych włosów blond z ekstraktem cytrusowym i
olejkiem, która ma delikatnie zapobiegać żółtym tonom. Zapowiada się bardzo
obiecująco i jestem ciekawa, jak sprawdzi się w przypadku moich włosów.

CHI
Serum do włosów z olejkami "Agran Oil"
Mieszanka olejku arganowego i oleju moringa przeznaczona dla włosów matowych 
i zniszczonych. Wchodzi w skład najnowszej linii pielęgnacyjnej do włosów tej 
marki, a do kompletu można nabyć także szampon, odżywkę i maskę. Ja na próbę
kupiłam najmniejszą dostępną pojemność, czyli 15 ml.

Schwarzkopf
Mus do włosów Biotin Volume
Jego zadaniem jest uniesienie włosów u nasady, dodanie im gęstości, oraz tekstury.
Bardzo ładnie pachnie i rzeczywiście ma konsystencję przypominającą mus.


Podczas promocji -40% na produkty do pielęgnacji twarzy w drogerii
Rossmann kupiłam:


L'Oreal 
Orzeźwiający płyn micelarny
Woda micelarna która oczyszcza skórę i usuwa wszelkie ślady makijażu, a przy
tym intensywnie odświeża skórę. Nie posiada alkoholu i jest bezzapachowa.
Bardzo lubiłam różową wersję płynu micelarnego tej marki, więc mam nadzieję
że i z tej będę zadowolona.

Mixa
Płyn micelarny dla zaczerwienionej skóry
Przeznaczony dla wrażliwej i reaktywnej skóry twarzy oraz powiek. Delikatnie
zmywa makijaż, a zawartość alantoiny pomaga łagodzić podrażnienia.

L'Oreal
Olejkowy rytuał "Nutri Gold"
Kosmetyk zawierający w składzie osiem regenerujących olejków, którego
zadaniem jest odżywienie skóry i przywrócenie jej witalności. Znajduje się 
w eleganckim, szklanym opakowaniu zakończonym poręczną pipetką.

Bielenda
Arganowy koncentrat brązujący "Argan Bronzer"
Preparat w formie koncentratu, przeznaczony dla skóry szarej, zmęczonej
i pozbawionej słonecznego blasku, o nierównym kolorycie, ale także skóry 
wrażliwej na słońce. Ma nadać skórze efekt muśnięcia słońcem, przy 
jednoczesnym zapewnieniu jej dodatkowej pielęgnacji.

Dermika
Przeciwzmarszczkowy krem nawilżający "Vitamina P Plus"
Krem przeznaczony jest dla skóry naczynkowej, łagodzi zaczerwienienia i objawy
podrażnień skóry, uspokaja reakcje rumieniowe, ale także nawilża, wygładza,
ujędrnia skorę i poprawia jej koloryt oraz działa przeciwzmarszczkowo. Jest to
krem, który już od dawna chciałam wypróbować.


Zamówiłam także kilka nowości z katalogu marki Avon:


Little Black Dress
Woda Perfumowana wersja "Eau fraiche"
Najnowsza odsłona dobrze znanego zapachu, tym razem typowo letnia
i orzeźwiająca - mnie bardzo przypadła do gustu.

Today Tomorrow Always
Always - mgiełka na lato
Znacznie lżejsza, idealna na lato wersja klasycznego zapachu Always. 
Kusi ładnym opakowaniem, oraz oczywiście zapachem.

Bright Star
Podkład do twarzy
Podkład o właściwościach rozświetlających i wygładzających, posiadający
 SPF 15. Charakteryzuje się bardzo lekkim stopniem krycia, więc jeśli
szukacie podkładu który zatuszuje niedoskonałości, z tego nie będziecie
zadowolone. 

Ideal Flawless CC
Puder wyrównujący koloryt w perełkach
Bardzo fajny produkt z którym niemal natychmiast się polubiłam. Opakowanie
zawiera perełki aż w pięciu odcieniach, które wymieszane ze sobą dają ładny
efekt na twarzy i rzeczywiście wizualnie wyrównują koloryt skóry.

******

Dostałam także klika fajnych produktów od Agnieszki z bloga Szmaragdowe oczko,
w tym najnowszy lakier do paznokci Magic Effects Matte w kolorze "Inky Blue":


Udało mi się wygrać Rozdanie Niespodziankę na blogu Miscellaneous, w 
paczuszce było jeszcze coś słodkiego, ale niestety już zjadłam :-)



No i na koniec przesyłka na która bardzo czekałam, czyli paczuszka od marki 
Rimmel - Pakiet Inspiracji, zawierający dwie nowości - tusz do rzęs, oraz podkład
do twarzy Wake Me Up!. Tusz chciałam wypróbować jak tylko zobaczyłam go w 
kosmetycznych zapowiedziach, więc tym bardziej się cieszę, że udało mi się
dostać do grona Ambasadorek Wake Me Up! Tusz zaczęłam już używać i
jestem z niego bardzo zadowolona ♥



Dobrnęliście do końca ? :-)

Myślę, że uda mi się teraz wygospodarować nieco więcej wolnego czasu,
bo tyyyyle kosmetyków czeka na to, aby je Wam bliżej przedstawić :-)



10 czerwca 2015

Nowość od Isany - Żel pod prysznic na lato z ekstraktem z mango

Witajcie :-)

W jednym z najbliższych postów pokażę Wam moje najnowsze kosmetyczne zakupy,
 tymczasem dzisiaj nie mogłam się powstrzymać i musiałam napisać o pewnym wartym
uwagi produkcie, który od kliku dni umila mi czas spędzony pod prysznicem :-)

Mowa o najnowszym żelu pod prysznic marki własnej drogerii Rossmann, czyli Isany.
Bardzo lubię limitowane edycje tych żeli i staram się żadnej nie przegapić na sklepowej
półce :-) I choć nie wszystkie dotychczasowe przypadły mi do gustu, ta jest moim 
zdaniem bardzo udana i polubiłam ją od pierwszego użycia.

Isana
Żel pod prysznic na lato z wyciągiem z mango
Edycja limitowana




Opis producenta
Żel pod prysznic Isana na lato zawiera delikatny ekstrakt z mango i zapewnia optymalną 
pielęgnację skóry delikatnej. Odświeżający, owocowy zapach wprawia w letni nastrój, 
dając poczucie wakacji i wolności. Żel nie tylko szczególnie delikatnie oczyszcza skórę,
ale także jednocześnie ją rozpieszcza. Zawiera łagodny kompleks pielęgnacyjny, który
 pomaga utrzymać równowagę nawilżenia skóry i chronić ją przed wysychaniem.


Moim okiem

Żel znajduje się w plastikowym opakowaniu o bardzo przyjemnej dla oka, kolorowej
i wesołej szacie graficznej, kojarzącej się z latem i wakacjami. Zmianie uległ kształt 
opakowania, które w porównaniu do pozostałych dostępnych wersji jest bardziej smukłe,
a co za tym idzie węższe i wyższe, oraz znacznie bardziej wygodne w użyciu dzięki
specjalnemu wyprofilowaniu oraz bocznym wypustkom, które świetnie zapobiegają
ewentualnemu wyślizgnięciu się mokrego opakowania z rąk. Moim zdaniem zmiana 
jest bardzo korzystna wizualnie, a opakowanie dodatkowo zgrabne i poręczne.


W środku opakowania znajdziemy żel o niezbyt gęstej konsystencji i przyjemnie
energetycznym, słonecznym kolorze. Zapach jest sporym atutem tego produktu,
ponieważ jest mocno owocowy, pobudzający i orzeźwiający. Dominuje cudowny
aromat mango, ale można wyczuć także wiele innych egzotycznych owoców :-)
Zapach tej wersji przypomina mi nieco ubiegłoroczną edycję limitowaną żeli pod 
prysznic marki Balea - Mango Bambo.

Żel w połączeniu z wodą tworzy przyjemną, otulającą ciało lekko kremową pianę. 
Skutecznie, a zarazem dosyć delikatnie oczyszcza skórę, pozostawiając ją przyjemną
 w dotyku, subtelnie pachnącą i nie przesuszając jej. Zapach na skórze niestety nie 
utrzymuje się zbyt długo, ale podczas kąpieli przyjemnie roztacza się w całej 
łazience.

Skład



Opakowanie ma pojemność 300 ml i kosztuje w cenie regularnej 2,99 zł.
Dostępny wyłącznie w drogeriach Rossmann. Jest to edycja limitowana,
więc nie wiadomo jak długo będzie w sprzedaży - może całe wakacje ?


Podsumowanie
Najnowsza, letnia limitowana wersja żelu pod prysznic marki Isana doskonale wpisała 
się w moje aktualne upodobania zapachowe. Mocno owocowe i egzotyczne aromaty to 
jest to, co o tej porze roku lubię najbardziej :-) Ładne, przyjemne dla oka opakowanie
 o letnich barwach i odmienionym kształcie wyróżnia się na sklepowej półce i sprawia, 
że także w domowym zaciszu sięgniemy po ten żel z przyjemnością. A biorąc jeszcze
pod uwagę przyzwoite właściwości myjące i jak zwykle w przypadku żeli tej marki
przyjazną cenę, nie pozostaje nic innego, jak go wypróbować. Jeśli więc tak jak ja
lubicie wyobrażać sobie czasami pod prysznicem egzotyczną plażę, to ten produkt 
z pewnością w tym pomoże :-) Ja zdecydowanie kupię ponownie.


Skusicie się ?



6 czerwca 2015

Yves Rocher - oferta stacjonarna na czerwiec


Czerwcowa ulotka promocyjna Yves Rocher dla posiadaczek Karty Klienta
prezentuje się dosyć kolorowo i wakacyjnie.


Tym razem za samą wizytę w sklepie i okazanie ulotki oraz Karty Yves Rocher,
możemy otrzymać wakacyjną torbę - prezent za symboliczny grosik
Torba jest kolorowa i dosyć ładna, rzeczywiście idealna na plażę, choć ja zamierzam
wykorzystać ją podczas codziennych zakupów.

Dodatkowo otrzymujemy możliwość zakupu dwóch kosmetyków ze zniżką -40 %,
ale produkty oznaczone zielonym punktem tradycyjnie są wyłączone z oferty.

Druga strona ulotki prezentuje nam nowe produkty z gamy Plaisirs Nature -
Jabłko z anyżem oraz Cytryna z bazylią. Na każdą linię zapachową składają się
zele pod prysznic i do kąpieli, pielęgnujące żele pod prysznic, oraz odświeżające
mgiełki do ciała.

Możemy także skusić się na lakier do paznokci w cenie 11,90 zł - do wyboru jest
aż pięćdziesiąt kolorów.



Co kupiłam ?

Nie ukrywam, że najbardziej ciekawiły mnie zapachy nowych kosmetyków z linii 
Plaisirs Nature. Zdecydowanie bardziej spodobała mi się nuta zapachowa serii w 
kolorze zielonym, czyli połączenie jabłka z anyżem. Wybrałam Żel pod prysznic
i do kąpieli ( 16,90 zł ), w którym możemy wyczuć przyjemny aromat świeżego,
 zielonego jabłka, z baaaardzo subtelną na szczęście nutką anyżu, który w większej
 ilości jest dla mnie męczący, jednak tutaj został bardzo zgrabnie wkomponowany 
i sprytnie przełamuje jabłkową słodycz. Druga linia zapachowa, czyli połączenie
cytryny z bazylią wstępnie zupełnie nie przypadło mi do gustu, ale kupiłam sobie
miniaturkę, aby jeszcze na spokojnie wypróbować go w domu.

Skusiłam się też na kolejną nowość - Szampon w kremie ( 12,90 zł ), który mimo 
iż się nie pieni, ma doskonale myć i oczyszczać włosy, przy okazji je chroniąc.
Zamierzam w ciągu kilku najbliższych dni przekonać się o tym na własnych
włosach :-)


Jak wiecie, na Karcie Yves Rocher można zbierać pieczątki, ja uzbierałam już 
ich maksymalną ilość, czyli skończyłam trzeci poziom i mogłam sobie wybrać 
kosmetyk o wartości 90 zł ( lub droższy dopłacając różnicę ). Ostatecznie 
wzięłam Łagodzące serum do twarzy Sensitive Vegetal o wartości 72 zł.

No i na koniec skorzystałam z promocji - 40 % kupując Pomadkę w kredce
w najjaśniejszym odcieniu, czyli "Parfait rose clair", która w cenie regularnej 
kosztuje 35 złotych.



Miałam jeszcze otrzymać jak co roku o tej porze letnią "Książeczkę czekową"
z dodatkowymi promocjami na wakacje, ale niestety zupełnie o niej zapomniałam
 i nie dostałam. 

Jak zwykle czekam na ulotkę lipcową - choć bardziej z ciekawości, ponieważ
większych zakupów nie zamierzam robić.


4 czerwca 2015

Nowości kosmetyczne które mnie kuszą - część XI


Dzisiaj przygotowałam dla Was kolejną - jedenastą już część mojego blogowego
cyklu o nowościach kosmetycznych, które właśnie pojawiły się, lub niebawem
pojawią na drogeryjnych półkach.

 Spośród wielu wybrałam te, które szczególnie mnie zainteresowały i którym
 z pewnością przyjrzę się bliżej. Choć jestem pewna, że w przypadku kilku
kosmetyków z poniższej listy na samym oglądaniu się nie skończy :-)





1. Max Factor
 Maskara False Lash Effect "Velvet Volume"
Najnowsza odsłona tuszu z popularnej gamy False Lash Effect. Wyróżnia się tym,
że posiada zupełnie nową szczoteczkę oraz ulepszoną formułę, dzięki której rzęsy
zyskują długotrwałą objętość, zachowują elastyczność i kuszą intensywną czernią.

2. L'Oreal Paris
Make Up Designer Superstar - maskara z efektem "push up"
Nowość do rzęs, która zawiera w jednym opakowaniu zarówno białą bazę pogrubiającą,
jak i tusz. Według producenta nadaje efekt pełnych objętości i widocznie pogrubionych
rzęs o wyjątkowo kobiecym kształcie. Unikalna szczoteczka "push up" wydłuża i
modeluje każdą rzęsę, dzięki czemu osiągniemy spektakularny efekt uniesienia.

3. Rimmel
Wonderfull Wake me up - tusz do rzęs
Maskara nadaje efekt "rozbudzonego oka" dzięki pogrubieniu, wydłużeniu i
uniesieniu rzęs. Formuła z witaminami i ekstraktem z ogórka sprawia, że rzęsy
są gładkie i odżywione. Precyzyjna szczoteczka dociera do każdej rzęsy osobno,
sprawiając że są podniesione i rozdzielone bez grudek.

4. Revlon
Pomadka do ust "Ultra HD"
Nowa pomadka w czternastu soczystych odcieniach, o komfortowej konsystencji
i rozkosznym zapachu. Jej sekretem jest rewolucyjna żelowa formuła, która idealnie
pokrywa usta kolorem, ale nie obciąża ich tak, jak tradycyjne pomadki. Każdy odcień
zainspirowany jest kolorem kwiatów, a delikatna, kremowa konsystencja ma cudowny
zapach mango i wanilii.

5/6. Sally Hansen
Odżywka do skórek Gold Cuticle Care 18 K
Odżywka do paznokci Gold Nail Care 18 K
Intensywnie nawilżający żel do skórek, oraz odżywka wzmacniająca paznokcie
których skład został wzbogacony prawdziwym, 18 karatowym złotem. Produkty
wzmacniają i chronią paznokcie, oraz pozwalają zachować ładny wygląd skórek.

7. Essie
Neonowe lakiery do paznokci - kolekcja 2015
Sześć nowych, soczyście kolorowych i neonowych odcieni, które pozwolą wyróżnić
 się w tłumie :-) Od lewej: 914 Vibrant vibes, 915 Melody maker, 913 Make Some noise,
 918 Groove is in heart, 917 Coacha bella, oraz 916 All access pass.




8. Biovax
Szampony do włosów "Glamour"
Nowe szampony do włosów w wygodnych opakowaniach w formie tubki, dostępne
w wielu wariantach odpowiadających różnym potrzebom włosów. Wśród nich
 znajdziecie między innymi wersję z kolagenem i perłą, minerałami i diamentami,
złotymi algami i kawiorem, arganem i złotem czy białą truflą i orchideą.

9. Bielenda
Aktywne maski do twarzy Skin Clinic Professional
Seria trzech masek do twarzy w tubkach, przeznaczona do stosowania na noc.
Możemy wybrać maskę korygującą do cery z niedoskonałościami, maskę
nawilżającą do każdego rodzaju cery, oraz odmładzającą dla skóry dojrzałej.

10. Tangle Teezer
Szczotka do włosów Blow-Styling
Innowacyjna odsłona słynnej szczotki do włosów, tym razem z uchwytem.
Rozczesuje bardzo splątane, suche i mokre włosy bez szarpania, wyrywania i
elektryzowania. Nie napusza włosów, oraz dodaje im niesamowitego blasku.
Ułatwia stylizację za pomocą suszarki. Powoduje samoczynne suszenie się
włosów, ponieważ ząbki szczotki zostały zaprojektowane tak, że "wyciągają"
wodę z włosów.

11. Yves Rocher
Serie do pielęgnacji ciała Jabłko & Anyż oraz Cytryna & Bazylia
Nowe serie kosmetyków do ciała, w skład których wchodzi: peelingujący żel pod
prysznic, żel pod prysznic oraz mgiełka do ciała.

12. Perfecta
Skin Drink do twarzy - Multiwitamina oraz Pomarańczowy
Skin Drink Multiwitamina to lekki krem-koktajl energizujący i nawilżający,
 zawiera kwas hialuronowy, naturalne olejki - argan i marula,  oraz ekstrakty ze
świeżego grejpfruta i pomarańczy. Skin Drink Pomarańczowy to lekki krem-sorbet
 o właściwościach matujących i nawilżających. Oprócz kwasu hialuronowego
i naturalnych olejków zawiera także mikroperły matujące. Oba dostępne w
poręcznych saszetkach.



Troszkę się tego nazbierało, a to zapewne nie wszystkie fajne nowości, jakie
czekają nas w okresie wakacyjnym. Z powyższej listy skuszę się z pewnością na
tusze do rzęs, nie odmówię sobie także jakiegoś neonowego odcienia z najnowszej
 kolekcji Essie, żelu do skórek Sally Hansen i z chęcią wypróbuje jakiś odcień
pomadki Revlon.

Nowe linie pielęgnacyjne do ciała Yves Rocher zamierzam powąchać jutro, ale
intuicyjnie czuję, że bardziej spodoba mi się nuta zapachowa z jabłkiem.

A co do reszty.....zobaczymy :-)





Etykiety:

recenzja (181) ulubione kosmetyki (140) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (48) włosy (42) pielęgnacja włosów (38) Rossmann (30) książki (28) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) pielęgnacja twarzy (20) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) farby do włosów (18) pielęgnacja ciała (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) mój pies (14) zdrowie (14) Isana (13) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) odżywki do włosów (11) Nivea (9) moje gotowanie (9) przyroda (9) Biedronka (8) maska do włosów (8) szampon do włosów (8) Bielenda (7) krem do rąk (7) krem do twarzy (7) kremy (7) regeneracja (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Święta (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Biovax (4) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Douglas (2) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)