19 czerwca 2017

NIVEA - Olejek w balsamie "Kwiat wiśni i olejek jojoba"

Jakiś czas temu dowiedziałam się, że dołączyłam do zacnego grona Przyjaciółek Nivea. Dzięki temu wraz z innymi blogerkami oraz vlogerkami internetowymi mam przyjemność testować nowości tej właśnie marki. Miesiąc temu otrzymałam w ramach akcji pierwszą przesyłkę zawierającą najnowszy produkt do pielęgnacji ciała - Olejek w balsamie w wersji "Kwiat wiśni i olejek jojoba". Kosmetyk ten towarzyszył mi na etapie codziennej, wieczornej pielęgnacji ciała i nadeszła pora, aby podzielić się moimi odczuciami na jego temat.

Opis producenta
Kobieca potrzeba efektywności, a zarazem sensualności wynikającej z pielęgnacji ciała sprawia, że często stajemy w obliczu wyboru: drogocenne właściwości odżywcze i nawilżające olejków, czy wygodna, lekka i szybka aplikacja balsamu? Nowa linia Olejków w Balsamach Nivea pozwala nowoczesnej kobiecie czerpać korzyści ze składników odżywczych zawartych w olejkach, zapewniając tym samym doznanie wysokiej jakości pielęgnacji zamkniętej w lekkiej, błyskawicznie wchłaniającej się formule balsamu. Olejki w Balsamach to cztery wyjątkowe kombinacje, które zapewnią skórze głębokie nawilżenie oraz promienny wygląd, a także poprawią samopoczucie otulając zmysły wyjątkowymi zapachami: delikatnego kwiatu wiśni z olejkiem jojoba, łagodnej wanilii z olejkiem migdałowym, apetycznego kakao i olejku makadamia oraz zmysłowej róży z olejkiem arganowym. Zamknięty w pielęgnacyjnym balsamie zapach kwiatu wiśni cudownie podkreśla delikatność skóry i harmonijnie stapia się z zapachem kobiecego ciała. Zapach kwiatu wiśni jest cichy i dyskretny, ma w sobie niewymuszoną elegancję i minimalistyczny ład.

Moim okiem
Produkt znajduje się w poręcznym opakowaniu wykonanym z solidnego plastiku o charakterystycznym dla marki kształcie, z wygodnym zamknięciem opatrzonym logo producenta. Szata graficzna utrzymana jest w delikatnej kolorystyce, która moim zdaniem idealnie odzwierciedla specyfikę tego kosmetyku.

Olejek w balsamie ma białe zabarwienie i przyjemną, leciutką konsystencję, która przypomina mi delikatny lotion do pielęgnacji ciała. Produkt jest niezbyt gęsty, ale też nie przelewa się przez palce i okazuje się bardzo wygodny w aplikacji. Wchłania się dosyć szybko i nie pozostawia na skórze żadnego filmu, nawet jeśli nieco przesadzimy z jego ilością. Zapach jest niezbyt intensywny, ale bardzo przyjemny dla nosa, określiłabym go jako kremowo-kwiatowy z lekką nutką słodyczy, ale i odrobiną św. Nie będę jednak ukrywać, że bezpośrednio po wydobyciu kosmetyku z opakowania wyczuwam zapach alkoholu który jest obecny w składzie produktu, choć na szczęście jego woń szybko się ulatnia. Kwiatowy aromat utrzymuje się na skórze jeszcze przez jakiś czas po aplikacji, ale jest na tyle "dyskretny", że nie będzie się kłócił z ulubionymi perfumami.

Skóra mojego ciała nie jest wyjątkowo wymagająca, ale lubi, kiedy dostarczam jej codzienną porcję nawilżenia, więc nie brakuje u mnie produktów do jej pielęgnacji. Wiecie, że niezależnie od pory roku najchętniej sięgam po kosmetyki o treściwej konsystencji, więc otrzymany Olejek w balsamie okazał się ciekawą odmianą. Jak oceniam jego działanie? Produkt ma wiele zalet - łączy w sobie delikatny balsam z olejkiem jojoba, tworząc produkt o leciutkiej konsystencji i miłym zapachu oraz przyjemnej aplikacji. Szybkie wchłanianie bez finalnego uczucia lepkości na skórze czyni go kosmetykiem idealnym na upalne dni. Po użyciu zapewnia niemal natychmiastowe uczucie nawilżenia i przyjemnego wygładzenia skóry, jednak nie nawilża tak długotrwałe, jakbym sobie tego życzyła - optymalny efekt pielęgnacyjny zapewnia stosowany rano i wieczorem. Balsam dedykowany jest do skóry normalnej i suchej, jednak w moim odczuciu dobrze sprawdzi się w przypadku tej pierwszej, natomiast może nie zaspokoić potrzeb pielęgnacyjnych skóry suchej, a zwłaszcza bardzo suchej. Mimo iż w składzie znajdziemy wspomniany wyżej, wyczuwalny przez mój nos alkohol denaturowany nie zauważyłam, aby moja skóra uległa przesuszeniu podczas stosowania tego produktu. Jeśli szukacie kosmetyku do pielęgnacji ciała o wyjątkowo lekkiej konsystencji zapewniającej jednocześnie bezproblemową aplikację i szybkie wchłanianie oraz przyjemne doznania zapachowe, a Wasza skóra nie jest problematyczna i nie wymaga szczególnej uwagi - ta nowość może przypaść Wam do gustu. Zwłaszcza, że do wyboru są jeszcze trzy inne wersje: wanilia z olejkiem migdałowym, kakao i olejek makadamia, oraz róża z olejkiem arganowym.

Skład
Aqua, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Alcohol Denat, Glyceryl Stearate SE, Isopropyl Palmitate, Cetearyl Alcohol, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Dimethicone, Carbomer, Sodium Cetearyl Sulfate, Sodium Hydroxide, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Linalool, Limonene, Benzyl Alcohol, Citronellol, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum


Wszystkie cztery warianty Olejków w balsamie dostępne są w opakowaniach o pojemności 200 ml w cenie około 19 złotych, natomiast opakowania o pojemności 400 ml w kosztują około 23 złote. Produktów szukajcie w drogeriach - na pewno znajdziecie je na półkach w Rossmannie. 

Myślę, że sięgnę po ten produkt ponownie, jednak teraz wybiorę wersję z kakao i olejkiem makadamia - choć do wakacyjnej kosmetyczki spakowałam już prawdziwy arsenał kosmetyków do pielęgnacji ciała o intensywnym działaniu odżywiającym, to przyda mi się także produkt w wersji "light" który także ma swoje plusy - pozwala ubrać się praktycznie od razu po jego aplikacji. 

11 czerwca 2017

Schwarzkopf got2b - Spray unoszący włosy u nasady "Volumania "

Bardzo lubię sięgać po produkty do stylizacji włosów, ponieważ dzięki nim mogę nadać swojej fryzurze klasyczną formę pełną objętości i zapewnić jej odpowiednie utrwalenie. Kosmetyki do "zadań specjalnych" pozwalają mi natomiast puścić wodze fantazji i stworzyć na moich prostych niczym druty włosach romantyczne fale, lub pozornie niekontrolowany nieład. Najczęściej używam jednak produktów unoszących włosy u nasady i dodających im objętości, zwykle w formie praktycznego w użyciu spray'u. Cenię sobie w tym zakresie przede wszystkim kosmetyki profesjonalne, ale od czasu do czasu w moich zbiorach trafia się także produkt z drogeryjnej półki. Zatem dzisiaj w roli głównej Spray unoszący włosy u nasady "Volumania" od got2b.

Opis producenta
Stwórz fryzurę nie z tej ziemi i pochwal się światu niesamowitą objętością dzięki spray'owi unoszącemu włosy od nasady Got2b Volumania. Zaszalej z mega objętością, która trwa i trwa! Spray to idealny sposób na utrwalenie fryzury, dzięki niemu stworzysz niesamowitą stylizację nadając swoim włosom objętość od nasady, aż po same końce.

Moim okiem
Spray znajduje się w plastikowym opakowaniu zakończonym wygodnym w użyciu atomizerem, oraz niewielką zatyczką. Atomizer precyzyjnie rozpyla produkt w formie nieco intensywniejszej mgiełki, działając przy tym bez zarzutu. Opakowanie wyróżnia niebanalna i intensywna, zabawna kolorystyka, która kojarzy mi się z wakacjami :)  Połączenie soczystej, słonecznej żółci z mocno nasyconym różem sprawia, że nie sposób przeoczyć tą nową gamę kosmetyków na sklepowej półce.

Spray ma przeźroczystą barwę i wodnistą, odrobinę lepką konsystencję. Jak już wyżej wspominałam, wygodę użycia zapewnia dozownik w formie atomizera. W tego typu produktach do stylizacji włosów nie oczekuję leciutkiej mgiełki jak choćby w przypadku toników do twarzy, ale nie lubię także, gdy strumień po naciśnięciu atomizera jest zbyt intensywny. Ten spray określiłabym pod tym względem jako optymalny - strumień nie jest zbyt mocny ani szeroki i zapewnia dokładnie taką ilość kosmetyku, jakiej potrzebuję. Atutem produktu jest śliczny, kwiatowo-owocowy zapach, subtelnie wyczuwany na włosach po aplikacji i ułożeniu fryzury. Lekki i świeży, idealnie letni.

Spray aplikuję na wilgotne włosy, spryskując je u nasady z odległości kilkunastu centymetrów, a następnie dokładnie je przeczesuję i suszę przy pomocy suszarki. Po jego użyciu moje włosy są lekko odbite od nasady i puszyste, dzięki czemu przez wiele godzin mogę cieszyć się fryzurą pełną objętości. Warto zaznaczyć, że efekt jest naturalny - spray nie powoduje obciążenia ani nadmiernego usztywnienia włosów i nie skleja ich, dzięki czemu pozostają przyjemne w dotyku i swobodnie się układają. Dodatkowo włosy dłużej zachowują świeżość, która jest ogromnie pożądana zwłaszcza w upalne dni. Kosmetyk nie podrażnia skóry głowy ani nie przesusza włosów. Jest wydajny - używam go około dwóch tygodni, a w opakowaniu ubyło niewiele produktu.

Opakowanie mieści 150 ml produktu i kosztuje około 19 złotych - ja kupiłam spray w promocji za nieco ponad 13 złotych w drogerii Rossmann. W skład serii Volumania wchodzi także lakier nadający objętości włosom, oraz pianka do stylizacji włosów. Wszystkie produkty bez problemu znajdziecie w drogeriach stacjonarnych i internetowych.

Skład
Aqua, VP/Methacrylamide/Vinyl Imidazole Copolymer, Polyquaternium-69, Polyquaterium-68, PPG-26-Bluteth-26, Alcohol denat, Sodium Benzoate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Cetrimonium Chloride, PEG-12 Dimethicone, Panthenol, Parfum, Phenoxyethanol, Lactic Acid, PEG-12 Allyl Ether, Citric Acid, PEG-12, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol, Linalool, Citronellol, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Pantolactone, Geraniol

Podsumowując - spray spełnia swoje zadanie i ja jestem z niego zadowolona. Okazał się ciekawą drogeryjną alternatywą dla znacznie droższych kosmetyków profesjonalnych, w dodatku całkiem skuteczną.














4 czerwca 2017

Ziaja - Krem pod oczy z witaminą E, oraz Dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust z serii "Liście zielonej oliwki"

Nadrabiając majową nieobecność na blogu zapraszam Was dzisiaj na ostatni post z kosmetykami marki Ziaja w roli głównej, które otrzymałam w ramach współpracy. W paczce z kosmetykami znalazłam jeszcze dwa produkty - Oliwkowy dwufazowy płyn do demakijażu który postanowiłam wypróbować ze względu na towarzyszące mu pozytywne recenzje, oraz Krem pod oczy z witaminą Ektóry zaciekawił mnie obiecywaną lekką konsystencją. Jak się sprawdziły?

Krem pod oczy z witaminą E
Lekki, nieperfumowany krem do pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu. Intensywnie nawilża i tonizuje naskórek oraz wyraźnie wygładza zmarszczki i zapobiega ich powstawaniu. zmniejsza obrzęki wokół oczu. Witamina E zwana witaminą młodości neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za procesy starzenia się skóry, opóźniając powstawanie zmarszczek. Prowitamina B5 intensywnie nawilża i i skutecznie łagodzi podrażnienia. Olej winogronowy ma właściwości odżywcze, a także doskonale natłuszcza i zmiękcza naskórek. Krem może być stosowany przez osoby noszące szkła kontaktowe. Produkt nieperfumowany, testowany dermatologicznie pod kontrolą lekarzy okulistów. Zaleca się stosowanie produktu po 25 roku życia. 
Krem znajduje się w niewielkiej, miękkiej plastikowej tubce zakończonej wygodnym w użyciu aplikatorem, który jest zabezpieczony klasyczną zakrętką. Tubka zapakowana jest w zafoliowany kartonik, zawierający niezbędne informacje o produkcie. Szata graficzna jest stonowana i przyjemna dla oka. Krem ma biały kolor oraz niezbyt gęstą, lekką i nietłustą konsystencję. Wchłania się błyskawicznie i świetnie współgra z kosmetykami do makijażu, nie waży się i nie roluje. Jest przyjemny w aplikacji i zapewnia uczucie ukojenia, oraz lekkiego nawilżenia i wygładzenia. Dla mojej wymagającej skóry pod oczami jest co prawda zbyt delikatny w działaniu - zwykle sięgam po kosmetyki intensywnie nawilżające i regenerujące z większą zawartością aktywnych substancji przeciwzmarszczkowych, jednak dzięki leciutkiej konsystencji okazał się całkiem fajny w upalne dni. Poleciłabym go zwłaszcza osobom szukającym lekkiego kremu do codziennej pielęgnacji oczu o delikatnym działaniu nawilżającym. W składzie produktu znajdziemy między innymi glicerynę, olej z pestek winogron, panthenol i witaminę E. Kosmetyk nie podrażnił mojej skóry ani oczu. Opakowanie Kremu pod oczy zawiera 15 ml produktu i kosztuje około 5 złotych, więc cena jest bardzo przyjazna dla portfela.

Skład: Aqua ( Water), Octyldodecanol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Glycerin, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Panthenol, Ceteareth-20, Cetearyl Glucoside, Dimethicone, Propylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Carbomer, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Ethylparaben, Sodium Hydroxide

Oliwkowy płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust
Oliwkowy płyn do demakijażu oczu i ust. Preparat pełni funkcję oczyszczającą, ale jednocześnie pielęgnuje skórę i wzmacnia rzęsy. Usuwa wodoodporny, intensywny, nawet teatralny makijaż. Faza wodna skutecznie nawilża i odświeża delikatną skórę wokół oczu. Faza olejowa zmiękcza naskórek i zapobiega napinaniu skóry w trakcie aplikacji. Zawiera składniki wzmacniające rzęsy - witaminę E, olej oliwkowy i rycynowy. Preparat nadaje się dla osób noszących szkła kontaktowe. Bezzapachowy, nie zawiera barwników. 

Płyn znajduje się w plastikowym opakowaniu z zakrętką, utrzymanym w charakterystycznej dla tej linii kosmetyków zielono-białej kolorystyce. Jest to klasyczny kosmetyk dwufazowy, składający się z warstwy wodnej oraz olejowej, które przed użyciem należy dokładnie wymieszać. Jest bezbarwny i bezzapachowy. Postanowiłam go wypróbować, ponieważ wielokrotnie trafiałam na bardzo pozytywne recenzję tego produktu, jednak u mnie zupełnie się nie sprawdził. Produkt nie jest skuteczny nawet w przypadku klasycznego tuszu do rzęs, ponieważ nie usuwa go dokładnie i ma tendencję do jego rozmazywania, a przy wykonywaniu demakijażu wymaga intensywnego pocierania oczu nasączonym wacikiem. Pozostawia na skórze bardzo tłustą warstwę i powoduje nieprzyjemny "efekt mgły" na oczach. O ile tłusta warstwa po pewnym czasie wchłania się samoistnie w skórę, o tyle efekt mgły niestety towarzyszy mi dosyć długo. Dodatkowo, po każdym użyciu odczuwałam lekkie pieczenie skóry i łzawienie oczu. A szkoda, bo w składzie znajdziemy kilka przyjemnych składników: olej oliwkowy, olej rycynowy, ekstrakt z liści oliwek i witaminę E. I choć ogromnie polubiłam się z Oliwkową wodą tonizującą z witaminą C z tej właśnie linii, to niestety ten płyn do demakijażu nie okazał się dla mnie odpowiedni. Opakowanie Płynu dwufazowego do demakijażu zawiera 120 ml  produktu i kosztuje około 7 złotych.

Skład: Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Hexyl Laurate, Tocopheryl Acetate, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Olea Europea Leaf Extract, Sodium Benzonate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol

Ze wszystkich otrzymanych kosmetyków najbardziej polubiłam Kremowe mydło do rąk w ślicznie pachnącej wersji "Moringa z kokosem", oraz Krystaliczne mydło pod prysznic i do kąpieli z linii "Cupuacu", które swoim otulającym zapachem umilało mi wieczorną kąpiel w chłodne dni i po te dwa produkty z wielką chęcią sięgnę ponownie.

Dajcie znać w komentarzach, czy używałyście płynu do demakijażu z tej serii i co o nim myślicie - czy tylko ja się z nim nie polubiłam?


Etykiety:

recenzja (181) ulubione kosmetyki (138) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (47) włosy (41) pielęgnacja włosów (37) Rossmann (30) książki (28) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) pielęgnacja twarzy (20) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) farby do włosów (18) pielęgnacja ciała (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) mój pies (14) zdrowie (14) Isana (13) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) odżywki do włosów (11) moje gotowanie (9) przyroda (9) Biedronka (8) szampon do włosów (8) Bielenda (7) Nivea (7) krem do rąk (7) krem do twarzy (7) kremy (7) maska do włosów (7) regeneracja (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Święta (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Biovax (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Douglas (2) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)