W poniedziałkowy poranek nie ma nic milszego od wizyty kuriera, który z uśmiechem
na twarzy dostarcza tak wspaniałą przesyłkę od firmy L'Oreal Paris :-)
Czarne i bardzo eleganckie pudełeczko kryje w sobie cztery tusze do rzęs ze złotej gamy
Volume Million Lashes, w tym nowość, która dopiero pojawi się w sprzedaży -
Volume Million Lashes "Feline".
Wiecie, że mam słabość do tuszy - a w szczególności tych marki L'Oreal właśnie, dlatego
jestem tym zestawem zachwycona. I choć wersję "So Couture" i "Excess" dobrze znam
i bardzo lubię, to z wielką przyjemnością wypróbuję legendarną, klasyczną maskarę
Volume Million Lashes, oraz najnowszą "Feline".
Volume Million Lashes
Ikoniczny efekt miliona rzęs
Volume Million Lashes "Excess"
Spojrzenie bez umiaru
Volume Million Lashes "So Couture"
Elegancka objętość rzęs
Oraz prawdziwa wisienka na torcie, czyli najnowszy tusz do rzęs z gamy Million Lashes:
Volume Million Lashes "Feline"
Zmysłowe kocie spojrzenie
Tusz ma piękne opakowanie, utrzymane w złotej i zielonej kolorystyce, oraz specjalnie
wyprofilowaną szczoteczkę, która pogrubia i podkręca rzęsy od nasady aż po same końce.
Błyszcząca formuła wzbogacona drogocennymi olejkami nadaje rzęsom zmysłową objętość.
Oczywiście z ogromną przyjemnością zabieram się za testowanie i jestem bardzo ciekawa,
jak się sprawdzi i czy dorówna tak lubianej przeze mnie wersji "So Couture".
A Wy jesteście ciekawe? :-)
Firmie L'Oreal Paris dziękuję za tak ogromne wyróżnienie - taki wspaniały zestaw
tuszy do rzęs pozostawał dotąd jedynie w sferze moich marzeń :-)











