Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

7 kwietnia 2014

Przerywnik wyjątkowo niekosmetyczny :-)


Dzisiaj  będzie wyjątkowo niekosmetycznie :-)
Postanowiłam zrobić małe podsumowanie minionego weekendu
i ostatnich dni za pomocą zdjęć.
Osobiście lubię oglądać u Was tego typu posty,
mam więc nadzieję że i Wam spodoba się taki mały "przerywnik"
od tematyki typowo kosmetycznej :-)



Wiosna, ach to ty !

Czyli przyroda budzi się do życia w całej okazałości.
Uwielbiam stokrotki, a Wy ?
Taki malutki, niepozorny kwiatuszek, a tak ładnie wygląda.
Na końcu obrażony pupil - po całym dniu zabawy nikt już nie miał
siły, aby nadal go gonić - cóż, muszę chyba popracować nad kondycją :-)







Mój najnowszy książkowy stosik :-)

Pokaźny, ale taki lubię !
Szczególnie cieszę się, że wreszcie udało mi się wypożyczyć
"Szmaragdową tablicę" - długo czekałam na swoją kolej :-)
Jeśli lubicie mocniejsze, kryminalne klimaty to polecam Wam książki
Karin Slaughter. Ja lubię mieszać, czyli wypożyczam zwykle
jakiś kryminał czy thriller a do tego coś obyczajowego i
obowiązkowo naszego rodzimego. Tym razem wypatrzyłam
Panią Renatę L.Górską i będzie to moja pierwsza przygoda z
tą pisarką.




Nowości "sprzętowe" :-)

Czyli nowa suszarka i lokówka do włosów - obie marki Remington 
z najnowszej linii "Silk". O porządnej lokówce z możliwością 
regulacji temperatury nagrzewania marzyłam już od dawna.
A tej wiosny już po prostu zakochałam się w falach, loczkach i innych "kręciołkach" :-)
Niech no tylko opanuję "kręcenie" - żegnajcie wyłącznie proste włosy ! :-)





Nowości "obuwnicze" :-)

Wreszcie kupiłam sobie także miękkie balerinki - obowiązkowo z kwiatuszkiem :-)
Kwiatki w transporcie nieco straciły fason, ale mam nadzieję ze to chwilowe :-)
Potrzebowałam takich właśnie wygodnych i mięciutkich bucików.
Celowo wybrałam taki kolor, gdyż większość butów mam w kolorze czarnym.
A dla odmiany chciałam mieć jakiś wesoły, kolorowy akcent :-)




Napiszcie, czy lubicie takie "przerywniki" od czasu do czasu :-)


A jeszcze w tym tygodniu recenzja nowego, dwufazowego 
płynu do demakijażu marki Garnier i nowości w moich zapasach
kosmetycznych. Zbyt wiele tego nie będzie - ograniczam się :-),
ale oczywiście pewnych kosmetyków nie sposób sobie odmówić :-)



30 listopada 2013

Plany na sobotni wieczór? Kino :-)


Na tą filmową kontynuację czekałam długo i wiedziałam, że będzie to idealna okazja
by sobotni wieczór spędzić w wymarzony sposób, czyli w kinie :-)


Trylogię Susanne Collins przeczytałam już dosyć dawno temu.

( źródło: www.google.pl )

Obejrzałam ekranizację części pierwszej, czyli "Igrzysk śmierci"
i z niecierpliwością czekałam na filmową wersję części drugiej.
No i doczekałam się :-)


Zwiastun:



Zaraz pędzę na seans i mam nadzieję, że dzisiejszy wieczór będzie udany :-)

Wam także życzę miłego wieczoru !


14 listopada 2013

Listopadowe zakupy zdroworozsądkowe ? :-)

W drogeriach pojawiło się tyle kosmetycznych nowości, że
nie wiadomo co oglądać w pierwszej kolejności.
I czy w ogóle oglądać, bo zawsze istnieje ryzyko, że dany produkt niezaplanowanie
powędruje z nami do kasy :-)

Co ja przyniosłam ze sobą do domu?

Szampon i odżywka z najnowszej linii pielęgnacyjnej
Elseve L'Oreal Fibralogy
do włosów pozbawionych gęstości.
Chciałabym kupić jeszcze maskę z tej serii, niestety póki co nigdzie jej nie widziałam.


Płyn do higieny intymnej Green Pharmacy
Czytałam o nim ostatnio sporo pozytywnych opinii, więc
także postanowiłam go wypróbować.

Antyperspirant w sztyfcie Nivea Double Effect
Bardzo długo używałam antyperspirantów w kulce,
dlatego postanowiłam tym razem nieco sobie odmienić i kupiłam wersję w sztyfcie.
Bardzo ładnie i delikatnie pachnie.


No i kupiłam sobie kilka prezentów imieninowych:-)
Do 4 grudnia co prawda jest jeszcze sporo czasu, ale wiecie,
nie mogłam się powstrzymać :-)
Dwa z nich:
- podkład 123 Bourjois
- mascara Twist Up the Volume Bourjois
od dłuższego czasu widniały na mojej zachciewajkowej kosmetycznej liście,
z której z prawdziwą przyjemnością je wykreślam.
Tusz Bourjois kupiłam w zestawie z bardzo fajnym eyelinerem w cenie 49,99 zł.
Skusiłam się też na nowość od Dermiki - upiększającą maseczkę BB do twarzy.


No i jak na prawdziwego mola książkowego przystało,
nie może zabraknąć w mojej biblioteczce tej oto książki:



Cóż, starałam się kierować zdrowym rozsądkiem i myślę,
że biorąc pod uwagę to, ile fajnych nowinek przewinęło się przez moje ręce,
to nawet mi się to udało :-)

A jak Wasze zakupy w listopadzie?
Czekacie na promocję - 40 % w drogeriach Rossmann?
 
( Ja czekam i wtedy chyba zdrowy rozsądek zostawię w domu :-) )


20 września 2013

Grypa na horyzoncie i nieco książkowo, czyli post codziennościowy...

Brzydka pogoda i niska temperatura szybko dały znać o sobie.
Od dwóch dni czułam się podejrzanie dziwnie, dziś już ewidentnie źle.
Do tego stopnia, że zawitałam do mojego lekarza rodzinnego - mam już doświadczenie,
aby nigdy nie czekać z wizytą u lekarza gdy naciąga weekend. 
Objawy mam ewidentnie grypowe, więc weekend przesiedzę/przeleżę w czterech ścianach.
Cóż, jestem ciepłolubna :)
Mam nadzieję, że do poniedziałku sytuacja zdrowotna zostanie opanowana :-)

Dobrze, że zdążyłam jeszcze odwiedzić bibliotekę i zrobiłam sobie pokaźny zapas czytadełek:


Kupiłam też w ubiegły czwartek Vivę z książką, o której Wam wspominałam:


Jeśli chcielibyście ją kupić, w Biedronce jest teraz fajna książkowa oferta,
która trwa od wczoraj, czyli 19 września. Fajne książki w bardzo przystępnej cenie.
Ja wypatrzyłam w tej ofercie aż cztery pozycje które chętnie bym przeczytała :-)






Lubicie czytać książki?

4 września 2013

Drobiazgi, wymarzona książka i sprzątania ciąg dalszy, czyli post codziennościowy


Połowa malowania już za mną.
Sprzątania też, uffff.....
Odebrałam nowe firaneczki - są śliczne. Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie je zawieszę.

Dostałam kilka drobiazgów znad Bałtyku. 
Muszelki, zakładka do książki ( oczywiście z muszelkami ), 
oraz wesoły magnez - okularki z maleńkimi bursztynami w środku.
Uwielbiam muszelki :-) 
I jeszcze zdjęcie zachodu słońca zrobione w Świnoujściu:
Piękne :-)


***
W przyszły czwartek, razem z najnowszym numerem dwutygodnika "VIVA",
będzie można kupić słynną książkę o księżnej Dianie, ktorej autorem jest
Andrew Morton 
"Diana - moja historia"
Już od dawna marzę, by ją przeczytać i zamierzam sobie kupić.
Niestety nie wiem w jakiej będzie cenie.


***
Cóż, za oknem ciepło i słonecznie, pora więc wziąść się do roboty :-)

Żałuję, że nie oglądałam wnikliwie wszystkich odcinków "Perfekcyjnej Pani Domu",
bo teraz przydałby mi się jakiś sposób na perfekcyjne umycie okien :-)
A może Wy jakieś znacie?

14 sierpnia 2013

Złodzieje wieczorów...

...w sensie bardzo pozytywnym,
czyli mój książkowy stosik na drugą połowę sierpnia.
No, może jeszcze na początek września :-)

Jak zwykle wszystkiego po trochu:


Jutro w mojej okolicy odpust parafialny :-)
Przypomina mi się dzieciństwo...
To było wydarzenie :-)
Jeśli pogoda dopisze może wybierzemy się na chwilkę.
Co prawda dziećmi które mają wtedy najwięcej atrakcji już nie jesteśmy, 
ale popatrzeć i powspominać zawsze miło :-)

25 lipca 2013

Różności...

...z ostatnich dni.

Lidl
i nareszcie mój własny C.W. Gortner.
Na dodatek w bardzo poręcznym, nieco zmniejszonym formacie - w sam raz na wakacje :-)


Biedronka
kilka silikonowych akcesorii, są bardzo fajne i już rozmyślam nad przyrządzeniem
w najbliższym czasie racuszków w kształcie serduszek :-)

I na koniec koszulka z akcji promocyjnej
Royal Canin  Rasa Pierwsza Klasa
na którą czekałam i czekałam i czekałam....ale się doczekałam :-)
Do wyboru był nadruk z różnymi pieskami, ja oczywiście wybrałam owczarka niemieckiego :-)
Jestem pozytywnie zaskoczona jakością i wykonaniem.
Idealna na spacery z psiakiem :-)

A dziś wybieram się do Rossmanna, by po raz drugi skorzystać z  promocji
Dove 3 + 1 - o ile jeszcze trwa....

21 lipca 2013

Zabierz książkę na wakacje :-)

Moje książkowe zdobycze historyczno-kryminalno-obyczajowe na 
koncówkę lipca przedstawiają się następująco:


A jesli ktoś lubi kupować książki,
to od jutra obowiązuje w Lidlu bardzo fajna oferta książkowa:


Fanom kryminałów polecam książki Jo Nesbo, ja biegnę po: 


Zabierzmy książkę na wakacje :-)

11 lipca 2013

Byle do piątku...

Już prawie połowa lipca za nami, jak ten czas leci!
Jutro piątek, odnośnie którego mam wielkie plany kosmetyczno-pielęgnacyjne.
Manicure, pedicure, maska na włosy - jednym słowem taki "dzień dobroci i przyjemności"
dla mnie samej :-)
Wczoraj przy okazji załatwiania pewnych spraw bankowych zajrzałam do paru sklepów -
wszędzie zachęcające wyprzedaże, więc jak tu wyjść z pustymi rękami?

Ostatnio upodobałam sobie groszki i kropeczki :-) 
Na apaszkę polowałam już dawno, ale cena wydawała mi sie nieco wygórowana-
przed wyprzedażą kosztowała 45 zł, aktualnie 20 zł :-)

I pare książek - na weekend i nie tylko -
tym razem nieco historycznie, a także bardzo kryminalnie :-)

Wreszcie doczekałam się bestsellerowej powieści Philippy Gregory "Kochanice króla".
Widziałam wcześniej film nakręcony na podstawie książki, bardzo mi się podobał,
ciekawe jak mi się będzie czytało....

Zwiastun filmu


Zatem byle do jutra...

20 czerwca 2013

Barwy szczęścia...

...czyli upalny tydzień :-)
Uwielbiam wprost, kiedy wstaję wczas rano, a słońce już wspina się na niebie!
Obejrzałam dzisiaj prognozę pogody i nawet nad naszym Bałtykiem 
temperatura wzrosła do 30 stopni !
Tylko pozazdrościć tym, którzy aktualnie tam przebywają - mogą się plażować
w pełnym znaczeniu tego słowa :-)
U mnie na południu Polski też gorrrrrąąąąco!!!
Staram się takie piękne popłudnia spędzać na świeżym powietrzu, z daleka od telewizora i
komputera. Za to książka mile widziana :-)

Dobrze, że zrobiłam sobie ostatnio zakupki kosmetyczne, bo nie chce mi się 
marnować takiej pieknej pogody na chodzenie po sklepach.

*Najnowsze nabytki kosmetyczne*
Od lewej:
- Bingo Spa maska do włosów z keratyną i spiruliną
- MATRIX Biolage Fiberstrong Bamboo Mask - maska do włosów delikatnych i osłabionych
- MATRIX Biolage Fiberstrong skoncentrowana ampułka do włosów
- NIVEA Long Repair odżywka do włosów z olejkiem babassu i płynną keratyną
- ELSEVE L'oreal ampułka Błyskawiczna Terapia z serii Total repair Extreme
- KOLASTYNA  balsam brązujący 
- Max Factor Face Finity 3 in 1 
- GARNIER Wygładzające mleczko do ciała

Najwięcej produktów do pielęgnacji włosów i ciała - ale w takie gorące dni, 
zwłaszcza że nie unikam zupełnie słońca, są to kosmetyki obowiązkowe w mojej łazience.


*Zdobycze Biblioteczne*

Jak widać, królują książki Katarzyny Michalak, ale jak już wspominałam,
bardzo przypadły mi do gustu :-) A żeby nie było za bardzo romantycznie, to i jeden kryminał
musiał się znaleźć w stosiku :-)

Teledysk do książki "Poczekajka"

12 czerwca 2013

Książka z niespodzianką :-)

Aktualnie zaczytuję się w książkach Pani Katarzyny Michalak.
Ujął mnie jej styl pisania, a także historie które opisuje. Zwyczajne i niezwyczajne :-)

Ostatnio sięgnęłam po jedną z najnowszych powieści "Sklepik z Niespodzianką", 
gdzie w części pierwszej zatytuowanej "Bogusia" odkryłam niespodziankę....
przepisy na słodkości :-)
Znajdziemy tam przepisy między innymi na:

Sernik królewski "Palce lizać"
Ciasto drożdżowe "Pogadaj do mnie"
Przepis na trójsernik, który zawsze się udaje :-)

A wszystko tak przystępnie, ciekawie i wesoło opisane, że chyba skuszę się i ja
na wypróbowanie jakiejś pyszności :-) 
Jeśli tylko czas w weekend dopisze, porywam się na "Trójsernik" :-)

4 czerwca 2013

Pomaluj mój świat...


Kolory, kolory, kolory...
Tego mi zdecydowanie brak! 
Apatyczne, szare i deszczowe widoki za oknem zbrzydły się już chyba każdemu.

Więc jak poprawić sobie sampoczucie w taki dzień jak dziś?

*Iść na zakupy i natrafić na pre-sale*
a związku z tym kupić między innymi po stokroć ogladaną torbę - 
musi być duża i w wesołym kolorze:

*Wstąpić do biblioteki*
i odebrać stosik zamówionych książek - tym razem żadnych kryminałów czy thrillerów,
same lekkie ( choć absolutnie nie znaczy że kiepskie ) czytadełka:
Swoją drogą przeczytałam już wszystkie części sagi kryminalnej Camilli Läckberg 
i tak mi szkoda, że powstało tylko osiem części....
Wiem, nie można ciągnąć w nieskończoność, ale autentycznie zżyłam się z 
mieszkańcami Fjällbacki :-) 
Po cichutku liczę, że być może pisarka jeszcze kiedyś do nich powróci i poznamy dalsze losy 
Patrika i Eriki wplecione w kolejną zagadkę kryminalną :-)

*Wieczorem poczytać kolorową prasę*
a w niej ploteczki z naszego polskiego i nie tylko "szoł-biznesu",
nieco mody i urody, a dla fanów psów nieco bardziej ukierunkowane pisemko :-) 

A oprócz tego wszystkiego wstać prawą nogą, zjeść jakąś bombę kaloryczną
( niestety poległam i się skusiłam ), kupić porządny parasol, 
myśleć o samych miłych rzeczach i abolutnie nie przejmować się niczym,
nawet niedoskonałością roku jaką mam aktualnie na twarzy!


7 maja 2013

Majowe motywacje

Jak to zwykle bywa, wtedy kiedy skończył sie długi majowy weekend i skończyło się także wolne,
 nastała piękna pogoda :-)

Maj chyba działa na mnie jakoś wyjatkowo, bo po pierwsze nie mogę się pozbyć romantycznego nastroju, a po drugie postanowiłam zmienić radykalnie nawyki żywieniowe, przede wszystkim
zrezygnować ze słodyczy :-)
Zamierzam zacząć jeść zdecydowanie więcej warzyw i owoców, do czego mam nadzieję 
przyczyni się fakt, że można już kupić coraz więcej nowalijek.
Teraz tylko muszę odpowienio się motywować, motywowac i jeszcze raz motywować :-)




W temacie słodyczy pozostaję jedynie książkowo - doczekałam się wreszcie 
"Cukierni pod Amorem"...


...a także dwóch ostatnich częśći sagi kryminalnej Camilli Lackberg - dla równowagi,
aby mnie zbytnio nie "przesłodziło" :-)

Dzisiaj czekam na dwie przesyłki, w jednej powinny być kosmetyki do włosów blond,
których jestem baaaardzo ciekawa!

1 maja 2013

Halo? Słoneczko?

 No i mamy maj :-)
Wydaje mi się, iż tydzień temu prognoza pogody zapowiadana przez synoptyków na 
długi majowy weekend, były baaardzo optymistyczna i baaardzo letnia :-)
W rzeczywistości jest nieco inaczej, chłodno i pochmurno, dlatego cieszę się że nie przełożyliśmy wczorajszego wyjazdu na dzisiaj.

Co tu zatem robić?
Cały dzień jestem zmęczona, senna, ziewająca, marudna i wspomagam się kubkiem kawy.
Dobrze, że zrobiłam zapas książek do czytania :-)


Ciągle mam jednak nadzieję, że nim minie długi majowy weekend,
słoneczko jednak wyjrzy zza chmur i pozwoli nacieszyć się swoimi cieplutkimi promykami :-)
Halo? Słoneczko? Gdzie jesteś?


Łukasz Zagrobelny " U mnie maj "


17 kwietnia 2013

"Intruz", czyli piękna love story:-)

Wczoraj skończyłam czytać "Intruza" Stephenie Meyer i zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak zostaną pokazane w filmie - który wszedł własnie na ekrany kin - pewne postacie czy momenty przedstawione w książce. Książkę jak najbardziej polecam, wciągnęła mnie na dobre i przebrnęłam przez te ponad 500 stron z zapartym tchem, a koniec mnie pozytywnie zaskoczył.
To piękna opowieść o ludzkiej miłości i przyjaźni, o sile wspomnień...choć ja w trakcie czytania zastanawiałam się także nad istotą człowieczeństwa, instynktem przetrwania, sile porozumienia.

Wiem, że niektórzy nie przepadają za Stephenie Meyer i kojarzą ją wyłącznie ze słynną sagą "Zmierzch", jednak "Intruz" to zupełnie inna powieśc tej pisarki, poruszająca zupełnie inny temat i pisana innym stylem.  Gdzieś usłyszałam stwierdzenie, że w "Intruzie" ukazała się nam zupełnie nowa Meyer i coś w tym jest...
Autorka ma ponoć w planach napisanie drugiej części tej powieści i jeśli okaże się to prawdą, to z ogromną chęcią sięgnę po następny tom.

Osobiście uważam, że każdy ma prawo do własnej oceny danej książki czy filmu i nie wszystkim musi się podobać to samo. Mnie się podobało i to bardzo!

Chciałabym zobaczyć "Intruza" w wersji filmowej, więc może uda się namówić męża na spędzenie sobotniego wieczoru w kinie:-)

Zwiastuny:



A aktualnie siedzę z kubkiem pachnącej kawy w rękach i patrzę na to, co dzieje się za oknem.
Przejrzyste poranne niebo przysłoniły chmury i chyba będzie padać. Niech pada, byle był to ciepły wiosenny deszczyk, a nie jesienna ulewa. Będzie okazja do założenia kaloszy kupionych jakiś czas temu w Lidlu :-)


12 kwietnia 2013

Plany na weekend

Dziś wreszcie piątek :-)
Do tego u mnie cieplutko i nawet słońce wyjrzało zza chmur :-) Zdecydowanie czuć wreszcie w powietrzu wiosnę. Mam nadzieję na rychłe porzucenie kurtek i szalików. Może wreszcie będę miała okazję, aby założyć nowy trenczyk i baleriny?

Dziś byliśmy z psiakiem na kontroli, łapka wygojona i wszystko w jak najlepszym porządku. Trafiliśmy akurat na weterynarza, który zajmuje się naszym psem od samego poczatku i którego pupil bardzo lubi. Merdaniu, szczekaniu, nadstawianiu się do głaskania i ogólnej radości nie było końca :-) Kupiliśmy też preparat na kleszcze - obawiam się że jak tylko zrobi się cieplej, kleszcze przystąpią do zmasowanego ataku. 

Weekend mam już w całości zaplanowany. Sobota zakupowo-wyjazdowo-odwiedzinowa, a w niedzielę leniuchowanie! No, może jak pogoda dopisze pójdziemy na długi spacer z psiakiem :-)
A na wieczór już czekają świeże biblioteczne zdobycze:
Tym razem zestaw "grubiutki", zdecydowanie nie na jeden czy dwa wieczory :-)
Szczególnie cieszy mnie "Intruz" Stephenie Meyer - autorki sagi o wampirach "Zmierzch" - zwłaszcza, że do kin wchodzi własnie ekranizacja tej powieści:


4 kwietnia 2013

Zapisków ciąg dalszy...

Dziś miałam sporo czasu i przeglądałam fora internetowe. I tak mi się smutno zrobiło kiedy przypomniałam sobie, że jeszcze jakiś czas temu byłam częscią pewnego prężnie działającego forum. Tworzyłyśmy z dziewczynami tam piszącymi zgrane grono. Bardzo lubiłam to forum. Aż miło było zajrzeć, popisać...Ale pojawiła sie osoba, która chyba za cel życiowy postawiła sobie zniszczenie tego naszego internetowego miejsca. I zniszczyła. Zagladałam dzisiaj - forum przetrwało, ale zdecydowanie nie jest już takie samo. Nie ma piszacych tam kiedyś wyjątkowych dziewczyn, nie ma takiej jak dawniej, wręcz rodzinnej atmosfery.

Z kilkoma fantastycznymi dziewczynami mam kontakt do dziś. Takie wsparcie - choć wirtualne - jest nieocenione. Zwłaszcza gdy dopada nas choroba, a ktoś po drugiej stronie rozumie co czujemy, bo był w takiej samej sytuacji. Mam takie marzenie, abyśmy wspierały się tak jeszcze dłuuuugoooo:-)
Kwiatuszek dla Was kochane kobitki!

Dziś czuję się juz nieco lepiej. Torbiel dalej sobie siedzi i żyje własnym życiem, ale przynajmniej już tak nie dokazuje. Mam nadzieję ze jej koniec zbliża się wielkimi krokami. Najlepiej takimi stawianymi w siedmiomilowych butach :-)

Dziś był pogrzeb wujka. Pojechałam z mężem. Nie uczestniczyłam w całej ceremonii, ale byłam przy tym ostatecznym pożegnaniu. Teraz czuję ulgę, bo pożegnałam się z nim w duchu i towarzyszyłam mu w ostatniej drodze. Bardzo żal mi jego córki...

Jest taki fragment w książce Małgorzaty Kalicińskiej "Lilka" :

"Do nieba powinna być jakas linia telefoniczna. Oczywiscie z limitem minut, bo zmarłym nie należy zawracać głowy byle czym. W ważnych sprawach by się dzwoniło.
Na centrali mogłaby siedzieć jakaś święta Aniela z salawy.
- Halo? Niebo?
I ta Aniela odpowiadałaby:
- Pani do kogo?
- Ja...dzień dobry, do mamusi. Chciałam się zapytać...
A ona decydowałaby, mówiąc:
- Łączę, ale ma pani tylko cztery minuty. Czas start!
Albo:
- O pracy?! O, nie! Takimi duperelami zmarłym nie bedziemy dupy zawracać! Proszę sobie poradzić samej!

Chyba wszystkim nam by się taka linia telefoniczna do nieba przydała...



3 kwietnia 2013

Zapiski torbielowej

Już czwartą noc z rzędu źle śpię. Boli mnie prawe podbrzusze i usilnie szukam pozycji w której będzie mi najwygodniej. Póki co najlepiej sprawdza się spanie na plecach z wyprostowanymi nogami. 
Torbiel ciągle daje o sobie znać. Zażywam skrupulatnie leki i czekam na efekt...oby nastapił szybko, bo ciagły ból sprawia że moja kondycja psychiczna nie jest najlepsza. Mimo tego że mam dosyć wysoki próg bólowy, to jednak ciągłe odczuwanie tego bólu męczy...Dobrze że jestem w domu gdzie mogę w każdej chwili odpocząć, położyć się. Ugotowałam sobie pyszną zupke pomidorową na mięsku z indyka i posilam się:-)
Staram się przekierować myśli na inne, bardziej pozytywne tory, więc przy łóżku mam stosik książek i czytam...

20 marca 2013

Olga Rudnicka " Zacisze 13"

  O Oldze Rudnickiej i jej książkach dowiedziałam się stosunkowo niedawno i trochę mi wstyd z tego powodu, bo jej pierwsze powieści zostały wydane już kilka lat temu i zdobyły przez ten czas wielu czytelników. Postanowiłam nadrobić zaległości i z miłą chęcią sięgnęłam po jej książki, co wcale nie było takie łatwe bo w bibliotece cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem i trzeba swoje odczekać:-) 
Na poczatek udało mi się wypożyczyć "Zacisze 13" oraz "Zacisze 13. Powrót".
O czym są? 
 W skrócie można powiedzieć że o dwóch koleżankach i dwóch "zamordowanych trupach", czyli niesamowita i zaskakująca czarna komedia z wątkiem kryminalnym:-)

Marta ma za sobą smutną przeszłość i aby zapomnieć o swoim byłym mężu a także otrząsnąć sie po niedawnych przeżyciach przeprowadza się do Śremu, gdzie kupuje dom od starszego małżeństwa na ulicy Zacisze numer 13.
Jako nauczycielka historii podejmuje pracę w miejscowym liceum gdzie zaprzyjaźnia się z Anetą, nauczycielką biologii. I gdy wydaje się że wszystko zmierza ku dobremu i Marta może bez przeszkód wieść spokojne i beztroskie życie, te urocze dwie młode kobiety połączy wkrótce coś jeszcze. Dwa trupy. Na dodatek przeszłość Marty nie da o sobie zapomnieć i będzie musiała zmierzyć się z nią od nowa, pojawi się także na horyzoncie niespodziewana miłość:-) A w to wszystko wpleciona zagadka kryminalna dotycząca napadu i morderstwa sprzed osmiu lat...
Książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Myślę że to typowo babski kryminał, w sam raz na poprawę humoru gdyż momentami można nieźle się pośmiać za sprawą głownych bohaterek i ich dialogów chociażby :-)
No i - jak na fankę psów przystało :-) - z radością przyjęłam fakt że w książce znalazał się i pies - Tofik :-) odgrywający całkiem niemałą rolę w tym całym zamieszaniu.
Skad się wzięły dwa "trupy", kto i dlaczego obserwuje dom Marty i co ma z tym wszystkim wspólnego Aneta trzeba już dowiedzieć się samemu :-)
Mam zamiar sięgnąć po wszystkie napisane do tej pory przez Olgę Rudnicką książki.
Póki co zabieram się do czytania kontynuacji losów uroczych bohaterek, a także ich
"upiornej tajemnicy":-)
Gorąco polecam!

W wirze pracy

Co by nie powiedzieć - mam pełne ręce roboty!

Zrobiłam sobie taki osobisty "plan zajęć" i trzymając się go skrupulatnie powinnam zdążyć ze wszystkim - chyba że wypadnie coś nieprzewidzianego, ale oby nie! Nie mogło w planie zabraknąć oczywiscie malutkiej przerwy na wieczorne czytanie, od tego już jestem uzależniona:-) Choćby jeden, dwa rozdziały - zwłaszcza że mam całkiem pokaźny stosik książek do przeczytania:
Intuicyjnie chyba zaczęłam od Olgi Rudnickiej i jej powieści " Zacisze 13" i to był strzał w dziesiątkę, bo już dawno się tak nie uśmiałam:-)

Na wolną chwilę czekaja też nowe gazetki:
Póki co zajrzałam tylko do "Twojego Stylu", bo w tym numerze kilka stron okazji rabatowych, czyli to co lubię najbardziej :-)

Dobrze że dziś zaświeciło słoneczko, może przybędzie mi energii :-)
Do roboty!




Etykiety:

recenzja (183) ulubione kosmetyki (140) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (48) włosy (43) pielęgnacja włosów (38) Rossmann (31) książki (28) pielęgnacja twarzy (24) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) pielęgnacja ciała (19) farby do włosów (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) Isana (14) mój pies (14) zdrowie (14) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) Nivea (11) odżywki do włosów (11) moje gotowanie (9) przyroda (9) szampon do włosów (9) Biedronka (8) krem do twarzy (8) maska do włosów (8) Bielenda (7) krem do rąk (7) kremy (7) regeneracja (7) Święta (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Biovax (4) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Douglas (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)