28 lutego 2013

Słoneczna energia

Dzisiaj był piękny, słoneczny dzień!

Jestem naładowana pozytywną energią i dawką witaminy D - podobno trzydziestominutowe nasłonecznienie skóry wystarcza, aby zaspokoić dzienną dawkę tej witaminy - postanowiłam więc skorzystać z jej naturalnego źródła:-)

Aż nie mogę uwierzyć, że w oglądanej dzisiaj prognozie pogody usłyszałam wzmiankę o śniegu w weekend...niee, niemożliwe!
Mam nadzieję że jeśli okaże się to prawdą, będą to ostatnie podrygi zimy.

Jutro po południu mam w planach farbowanie włosów, a zatem zamierzam wypróbować nową farbę.
Dziś natknęłam się w jednej z kolorowych gazet na nową linie szamponów i odżywek Ultra Doux z Garniera - Sekrety Prowansji:


Z tego co doczytałam, będą to trzy serie: do włosów przesuszonych, do włosów matowych lub normalnych. Jeśli tylko gdzieś je spotkam, to z pewnością skuszę się na serię z morelą i olejkiem migdałowym.


27 lutego 2013

Wiosna, ach to ty ?

Dzisiaj pierwszy raz w tym roku, podczas porannego spaceru z psem usłyszałam śpiew ptaków - taki wesoły, wiosenny śpiew.
Zrobiło mi się tak miło, że mimowolnie zaczęłam się uśmiechać:-)
Mam ogromną nadzieję, że już niebawem będzie można założyć lekkie butki i płaszczyki. Tym bardziej, że w szafie czeka mój nowy trenczyk w bardzo wiosennym, zielonym kolorze i zakupione w weekend wymarzone balerinki :-)

A u mnie dziś pierogalia, tak mnie jakoś na pierożki naszło.
Jak zwykle narobiłam ich jak dla wojska :-) Ale z całą pewnością się nie zmarnują. Pracy było dużo, ale jaki satysfakcjonujący efekt:-)

Pupil dostał urodzinową kość - pochłonął ją w mgnieniu oka - no ale w końcu od czego ma się takie wielkie zęby:-)

A od rana nucę sobie:

Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty
 Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty...


26 lutego 2013

Święto pupila

Właśnie sobie uświadomiłam, że mój pies ma jutro urodziny :-)
Niewiarygodne jak czas szybko leci - jeszcze niedawno był małą, słodką kuleczką a teraz ma już trzy lata....Kiedy to zleciało?

Postanowiłam zrobić sobie takie małe przypomnienie
i wkleić na pamiątkę pare fotek na zasadzie podsumowania :-)
I tak od szczeniaka zostało mu:

- robienie bałaganu


miłość do kanapy
            
- chęć zabaw nad wodą i w wodzie :-)
- ciekawość
            
- kopanie w piasku
i z pewnością jeszcze co nieco by się znalazło :-)

Czyli - czym skorupka za młodu nasiąknie.... :-)

Jutro muszę pobiec do sklepu mięsnego po prezent :-)

25 lutego 2013

Z Oscarami w tle

Usłyszałam dziś rano wyniki rozdania Oscarów i doszłam do wniosku, że muszę obejrzeć:


,,Les Miserables" czyli ,,Nędzników" i to dodatkowo w wersji śpiewanej nie wiem czy przetrwam...choć może warto ? :-)


Dodatkowo zachwycam się :

     


A jakby tak fryzurkę na Anne Hataway?


Hmmm :-) 

Włosowe dylematy i kosmetyczne zachciewajki

  Od początku roku zastanawiam się nad jakąś zmianą w wyglądzie :-)

Zawsze im bliżej wiosny, tym bardziej korci mnie jakaś drobna metamorfoza.
Początkowo chciałam przyciemnić kolor włosów, ale zrezygnowałam.Wiem, jak potem ciężko wrócić do blondu.Postanowiłam więc zmienić fryzurę - pożegnać mojego ulubionego dotychczas, dośc mocno wycieniowanego ,,boba" i zapuścić włosy przynajmniej do ramion, wcześniej je wyrównując.

Wczoraj wybrałam się do Rossmanna i skusiłam na nową farbę firmy
Schwarzkopf - Color Mask.
Zdradziłam tym samym mój dotychczasowy odcień z L'oreala :-)
Jak pisze producent, jest to pierwsza koloryzacja w formie maski do włosów. Wybór kolorów jest duży, ja zastanawiałm się oczywiście nad dwoma blondami :-), ostatecznie wybrałam odcień 1010 - jasny perłowy blond.



W środku pudełeczka znalazłam :


Jestem bardzo ciekawa tej farby!
Dam znać jak wyszło :-)

EDIT: efekty po użyciu farby - kliknij tutaj

A jeśli jestem już w temacie kosmetycznym, to intryguje mnie ten produkt:


Bardzo się ucieszyłam gdy w jednej z moich gazet znalazłam jego próbkę, bo regularna cena skutecznie ostudziła moje zakupowe zamiary :-)


:-)

23 lutego 2013

Ponura sobota

Oj, dzisiejszy dzień nie należy do udanych...
Nie dość że pogoda jest okropna i boli mnie głowa, to jeszcze miałam denerwującą sytuację rodzinną...
Sącze drugą kawę a energia dalej nie chce do mnie przypłynąć...
Chciałabym czasem znaleźć sie na bezludnej wyspie i zabrać ze sobą jedynie psa i mase fajnych książek do przeczytania...

W każdym razie dziś w planach wieczornych kino :


I niech moc będzie ze mną!

22 lutego 2013

Słodki stosik czyli pancakes

Nie pamiętam już od kiedy obiecywałam sobie, że spróbuję zrobić te naleśniki. Najczęsciej jednak chyba przypominało mi się to na amerykańskich filmach, zwłaszcza jeśli były tam sceny w kuchni:-)

Moje pancakes zrobiłam według tego przepisu: 


Wyszły pyszne :-)
Szczerze mówiąc nie spodziewałam sie że będą aż takie dobre. Gdybym miała określić jak smakują, powiedziałabym że jak nasze tradycyjne naleśniki, są jednak bardzo puszyste no i znacznie grubsze.W oryginale podaje się je z syropem klonowym, ja takiego nie posiadam i podobnie jak autorka przepisu udekorowałam swoje nieco inaczej :-) Całość polałam serkiem homogenizowanym do którego dodałam prawdziwej laski wanilii i przyozdobiłam malinami ( maliny miałam mrożone ).

Mój stosik prezentuje sie tak :

   

( zdjęcia robiłam już późną porą więc przepraszam za jakość )

Kiedy już odważyłam sie je zrobić stwierdzam, że są proste i szybkie w przygotowaniu. Z pewnością jeszcze nie raz je zrobię, zwłaszcza że latem można korzystając ze świeżych owoców zrobić z nich pyszną owocowo - naleśnikową ucztę.
Polecam!


Dyrdymałki i przegląd prasy :-)

No i mamy piątek :-) Piątek baaardzo zimowy :-)
 Gdzie nie spojrzę śnieg, śnieg i snieg. I gdzie ta wiosna pytam? 

Dziś postanowiłam zrobić sobie przegląd kolorowej prasy.Zasiadłam więc wygodnie z kubkiem kawy w ręce i w ruch poszły gazetki, które spogladały na mnie przez cały tydzień :-)


Najpierw wpadłam w samozachwyt :-) bo w najnowszym Avanti jest mój niedawno zakupiony trenczyk - będę modna :D


A potem sie przeraziłam artykułem z dwutygodnika Grazia o 21 letniej Ukraince, która za wszelką cenę chce sie upodobnić do lalki Barbie i tym samym w talii ma 43 cm i waży 42 kilogramy.Natomiast widoczny na zdjeciu obok Amerykanin, aby upodobnić się do Kena zrobił sobie ponad sto operacji plastycznych.


Chyba wiem czego będę sobie życzyła na urodziny - aby mnie rozum nie opuścił :-)

Poza tym hitem sezonu będą podobno grochy więc muszę gruntownie przejrzeć szafę - może coś się znajdzie :-)
A że całe popołudnie mam ochotę na coś słodkiego, to zakasałam rękawy i postanowiłam WRESZCIE zrobić amerykanskie naleśniki pancakes.
Ale to już temat na osobny post :-)


21 lutego 2013

Potrawka z kurczaka w roli głównej

 Wczoraj zapadła decyzja, że dziś na obiad będzie moja ulubiona potrawka z kurczaka z pieczarkami, porem i zielonym groszkiem :-)
Zaopatrzyłam się we wszystkie potrzebne składniki i oto efekt:

    

             

      



  Składniki:
  • 0,5 kg piersi z kurczaka
  • 0,5 kg pieczarek
  • kawałek pora
  • pół szklanki mrożonego groszku
  • pół szklanki śmietany 12 %
  • cebula
  • pół szklanki bulionu lub wywaru warzywnego
  • odrobina oleju do smażenia
  • przyprawy ( sól, pieprz, vegeta lub inne według uznania )

  Pierś z kurczaka kroimy na drobne kawałki i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju, pod koniec smażenia dodajemy pokrojony por. Osobno podsmażamy pieczarki z cebulką.Pierś i pieczarki łączymy, dodajemy pól szklanki bulionu lub wywaru warzywnego i zielony groszek.Dusimy do miękkości groszku, doprawiamy ewentualnie do smaku i dodajemy smietanę. Całość mieszamy - gotowe ! 


Potrawa bardzo łatwa i szybka w przygotowaniu. Ja podałam z gotowymi kluseczkami ale wybornie smakuje też z ryżem czy makaronem.
Polecam!



20 lutego 2013

Pogoda dla pingwina i inne przemyślenia...

U mnie od wczoraj zima jak z obrazka :-)
Tak sypnęło, że musiałam dziś rano solidnie się opatulić w czapkę, szalik i rękawiczki.
Zimowa aura jakoś nie wpływa na mnie na mnie zbyt optymistycznie, za to radość mojego psa nie ma granic :-)Dobrze, ze przynajmniej on się cieszy :-)

Receptę od endokrynologa zrealizowałam.
Następnym krokiem będzie odwiedzenie w marcu mojego ginekologa - muszę koniecznie zrobić sobie cytologię, usg i porozmawiać co dalej.
Prawdopodobnie będziemy znowu się ,,starać".Przynajmniej taki był plan działania pod koniec listopada, na ostatniej mojej wizycie. Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że miałam chyba najdłuzsze ,,wakacje" jeśli chodzi o odwiedzanie gabinetu ginekologicznego. Cztery miesiące bez wizyty u ginekologa? Niemożliwe! Ja? :-)
Chciałabym czuć się nadal tak dobrze jak teraz....ale biorąc pod uwagę jaką sympatią darzą mnie torbiele to czarno to widzę....
Nie no, myślę pozytywnie, myślę pozytywnie :-)


Wczoraj w bibliotece czekała na mnie niespodzianka :-)


Nareszcie!!! :-)
I nawet tematyka taka "śnieżna" :-)

19 lutego 2013

Zimowi ulubieńcy

Tej zimy mam trzech ewidentnych ulubieńców kosmetycznych.
Moja cera wraz z nadejściem pory zimowej tak się przesuszyła, że nie mogłam jej nawilżyć ani maseczkami, ani innymi preparatami.Stosowane dotąd kremy także nie dawały sobie rady. Ale pewnego dnia natrafiłam w gazecie na próbkę tego kremu:


I to był strzał w dziesiątkę! :-)
Tak się zachwyciłam, że będąc w drogerii zakupiłam pełnowymiarowe opakowanie. Już po pierwszym użyciu czuć ogromną różnicę na skórze. Odpowiada mi w tym kosmetyku wszystko, począwszy od eleganckiego szklanego opakowania, po konsystencję, zapach i kolor :-)
Mogę śmiało zaryzykować stwierdzenie, że ten krem uratował moją skórę.
Cudownie koi, nawilża i czyni cerę bardzo delikatną.


Drugim ulubieńcem jest krem pod oczy, także L'oreal Nutri Gold.

 
A trzecie miejsce zajmuje masełko do ust Nivea :-)
Nowość, na którą polowałam we wszystkich drogeriach. Mnie przypadło malinowe:-)



Tak polubiłam te kosmetyki, że musiałam o nich napisać :-) 
Polecam!



18 lutego 2013

Wizyta u endokrynologa

Dziś nareszcie miałam wizytę u endokrynologa.
Jestem bardzo zadowolona, Pani doktor także. Wyniki bardzo dobre, TSH pięknie spadło i teraz już mam takie, jakie być powinno.
Oczywiście kontynuujemy leczenie tak, by podtrzymać aktualne wyniki.
Następna wizyta kontrolna za trzy miesiące.
Wyszłam z gabinetu przeszczęśliwa że zostalam wreszcie prawidłowo zdiagnozowana i że leczenie przynosi widoczne i odczuwalne skutki.

Zastanawiam się nad wizytą u dietetyka...
Nie po to żeby ,,nie jeść" :-) wręcz odwrotnie, aby jeść - tyle że mądrze :-)
Może mógłby ułożyć dla mnie jakąś fajną dietę, biorąc pod uwagę chorobę Hashimoto i leczoną niedoczynność. Muszę uważnie prześledzić ten temat.
W sumie troche mniej kalorii tez by się przydało :-)


Tymczasem jak to w życiu bywa, zjadłam frytki :-)
Muszę nad sobą baaardzo popracować....
:-)


15 lutego 2013

Pesymistycznie i pochmurnie

Dziś od rana czuję się wyjatkowo kiepsko. Boli mnie głowa i jestem strasznie osłabiona. Nie wiem, czy to pogoda tak na mnie działa, czy zaczyna mnie rozkładać jakieś przeziębienie lub co gorsza grypa....
Dlatego zamierzam się porządnie wygrzać. Dobrze że mam jeszcze w zapasach robiony przez moją babcię prawdziwy sok z malin:-) To zawsze pomaga, choć nie wiem na ile to zasługa działania malin, a na ile efekt placebo :-)

Z zaciekawieniem i jednocześnie przerażeniem oglądam relację z Rosji gdzie spadł meteoryt. Mam nadzieję że nas to ominie :-) Nie wyobrażam sobie spotkania z czymś takim na spacerze z psem - ciekawe, kto by szybciej uciekał, on czy ja :-)

Wieczorem zamierzam obejrzeć polecany mi przez wiele osób film
"Mój Rower"


Miłego weekendu!!!


Etykiety:

recenzja (180) ulubione kosmetyki (136) codzienność (101) zakupy (83) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (46) włosy (40) pielęgnacja włosów (37) Rossmann (29) książki (28) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) pielęgnacja twarzy (20) przemyślenia (20) filmy (19) promocje (19) farby do włosów (18) pielęgnacja ciała (17) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) mój pies (14) zdrowie (14) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Isana (12) Maybelline (11) odżywki do włosów (11) moje gotowanie (9) przyroda (9) Biedronka (8) szampon do włosów (8) Bielenda (7) Nivea (7) krem do twarzy (7) kremy (7) maska do włosów (7) regeneracja (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) krem do rąk (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Święta (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Biovax (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) Douglas (2) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) stylizacja włosów (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)