Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zużyte kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zużyte kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

10 października 2015

Zużycia - sierpień i wrzesień

Ze zużywaniem kosmetyków bywa u mnie różnie - jednym razem lepiej, a innym
 zdecydowanie gorzej. Jednak kiedy koszyk w którym skrupulatnie zbieram puste
opakowania zaczyna pękać w szwach to znak, że pora go opróżnić, a zawartość
pokazać w "denkowym" poście. Większość produktów które zobaczycie poniżej
sprawdzała się u mnie bez zarzutu, choć zdarzyły się też i takie z którymi się nie
polubiłam i które z pewnością już u mnie nie zagoszczą.

Zużycia sierpnia i września:


Isana
Pianka do golenia "Zielone jabłko"
Jedna z moich ulubionych pianek do golenia o ładnym zapachu zielonego jabłuszka,
która nie pierwszy raz pojawia się w takim zestawieniu. Ma przyjemną konsystencję 
przypominającą mus, znacznie ułatwia golenie, nie wysusza skóry i kosztuje niewiele. 
Pisałam o niej tutaj. Kupię ponownie.

Balea
Żel do golenia o zapachu różowego grejpfruta i kwiatów Frangipani
Wyjątkowo przyjemny żel do golenia, który zasłużył nawet na miano ulubieńca czerwca.
Wyróżnia go nie tylko jak na kosmetyki tej marki przystało bardzo wesołe i kolorowe
opakowanie, ale także ciekawa zawartość. Żel po wyciśnięciu z opakowania zmienia
się w puszystą różową piankę o ślicznym owocowo-kwiatowym zapachu, który unosi
się w całej łazience. Dobrze przylega do skóry i zmiękcza włoski ułatwiając golenie.
Jest bardzo wydajny. Pisałam o nim tutaj. Kupiłabym ponownie.

Balea
Żel pod prysznic "Tropical sunshine"
Żel pochodzi z letniej edycji limitowanej. Jego największym atutem jest piękny zapach,
przypominający koktajl z owoców egzotycznych. W połączeniu z wodą tworzy obfitą
kremową pianę, dobrze oczyszcza skórę i nie wysusza jej. Dzięki swojemu aromatowi
rewelacyjnie orzeźwia, świetnie więc sprawdza się w upalne dni. Używany zimą może 
być wspomnieniem minionego lata :-) Pisałam o nim tutaj. Kupiłabym ponownie.

Vaseline Intensive Care
Lotion do ciała "Podstawowa regeneracja"
Mój pierwszy kosmetyk do ciała tej marki który sprawił, że w szybko zaopatrzyłam się
w inne warianty. Ma kremową, a jednocześnie dosyć lekką konsystencję, przyjemny i
subtelny zapach oraz wystarczające dla mojej normalnej skóry właściwości nawilżające
i pielęgnacyjne. Kupię ponownie.


Natura Siberica
Regenerujący szampon i balsam do włosów "Loves Estonia"
Z tego duetu byłam bardzo zadowolona. Szampon delikatnie ale skutecznie oczyszczał
moje włosy i lekko odbijał je od nasady dodając im pożądanej objętości. Balsam ułatwiał
rozczesywanie, wygładzał i nadawał włosom blask. Produkty nie obciążały włosów, nie
powodowały ich szybszego przetłuszczania. Całość dopełnia jeszcze maska do włosów, 
która znajdzie się w kolejnych zużyciach. Pisałam o nich tutaj. Kupię ponownie.

Batiste
Suchy szampon do włosów w wersji "Oriental"
Kolejny produkt który nie po raz pierwszy znajduje się w moich zużyciach. Powód jest
prosty - suche szampony tej marki lubię najbardziej. W zasadzie wersje zapachowe nie
mają dla mnie większego znaczenia, ale z ciekawości staram się za każdym razem sięgać
dla odmiany po inną. Niezastąpiony w sytuacjach kryzysowych, kiedy trzeba szybko
przywrócić włosom świeżość. Kupię oczywiście ponownie.

Schauma
Szampon do włosów szybko przetłuszczających się
Oj, tutaj zachwytów nie będzie, ponieważ szampon okazał się jedną wielką katastrofą.
Używając go miałam ciągłe wrażenie że moje włosy nie są "domyte", a na domiar 
złego były obciążone, przyklapnięte i po zaledwie kilku godzinach traciły świeżość.
Zdecydowanie nigdy więcej nie kupię.


Perfecta
Krem na dzień i na noc "Fruit Care"
Krem zużyłam z przyjemnością. Miał ciekawą konsystencję przypominającą lekki mus, 
szybko się wchłaniał i lekko matowił cerę. Miał ładny, świeży zapach i nadawał się
pod makijaż. Dostałam go w prezencie już jakiś czas temu i nie wiem, czy jest jeszcze
 dostępny. Kupiłabym ponownie.

Yves Rocher
Krem na dzień Serum Vegetal "Zmarszczki i blask"
U mnie ten krem niestety się nie sprawdził i ponad połowę opakowania z żalem zużyję
chyba jako krem do rąk. Ma dosyć gęstą konsystencję która długo się wchłania i na mojej 
skórze pozostawia świecącą warstwę. W przypadku kremu na noc zapewne by mi to 
nie przeszkadzało, ale jak na krem na dzień jest jednak zbyt treściwy. Dodatkowo po
 kilku aplikacjach zaczął znacznie wzmagać efekt zaczerwienienia, co kategorycznie
 go zdyskwalifikowało. Szkoda :( Nie kupię ponownie.

Bandi
Krem intensywnie nawilżający "Hydro Care"
Opakowanie tego ultralekkiego kremu z kwasem hialuronowym znalazłam w wygranym 
jakiś czas temu pudełeczku ShinyBox. Przyznam, że całkiem nieźle sprawdził się u mnie
latem, ponieważ bardzo szybko się wchłaniał i nie pozostawiał tłustej warstwy. Nawilżał,
odświeżał i pozostawiał przyjemny zapach. Moim zdaniem przyjemny krem na upały.
Kupiłabym ponownie latem.


Dove
Krem do rąk "Purely pampering"
Przepiękny, otulający zapach będący połączeniem aromatu ciepłej wanilii i masła shea.
 Kremowa, bogata konsystencja intensywnie nawilża i odżywia skórę dłoni, ale dosyć
szybko się wchłania. Jeden z moich ulubionych kremów do rąk, idealny na nadchodzącą
porę roku. Kupię ponownie.

Wellness&Beauty
Lotion do ciała z ekstraktami z mango i papai
Kosmetyk o przepięknym zapachu owoców mango i papai, oraz dosyć lekkiej konsystencji
idealnej na upalne dni, kiedy marzymy o produkcie który wyjątkowo szybko się wchłania,
a jednocześnie zapewnia naszej skórze dawkę nawilżenia. Duży plus za opakowanie z 
wygodnym w użyciu dozownikiem. Pisałam o nim tutaj. Kupię ponownie na lato.

Lactacyd
Płyn do higieny intymnej: łagodzący
Używany niezmiennie od kilku miesięcy i goszczący nie raz w zużyciach. Nie podrażnia
miejsc intymnych, długotrwale odświeża i zapewnia uczucie komfortu przez cały dzień.
Bardzo wydajny, o delikatnym zapachu. Kupię ponownie.

Nivea
Kremowy żel pod prysznic "Coconut"
Intensywnie kremowy żel który w połączeniu z wodą przemieniał się w przyjemną i
obfitą pianę. Dobrze oczyszczał skórę i nie przesuszał jej. Pachniał raczej subtelnie,
oczywiście kokosowo, ale jak dla mnie niestety nieco sztucznie. Wśród żeli tej marki
moim faworytem zapachowym niestety nie zostanie, a kilku takich mam. Tej wersji
nie kupię ponownie.


Dove
Antyperspirant w aerozolu "Beauty Finish"
Ta wersja wchodziła w skład lipcowego pudełeczka ShinyBox i u mnie sprawdziła się
rewelacyjnie. Antyperspirant dobrze spełniał swoją funkcje ochronną, nie brudził ubrań 
i miał ciekawy zapach. Kupię ponownie.

Rexona
Antyperspirant w aerozolu "Shower clean" i "Happy"
Dwie moje najbardziej ulubione wersje zapachowe, które zawsze się u mnie sprawdzają 
i ciągle do nich wracam. Zapewniają doskonałą ochronę przed poceniem i mają bardzo
przyjemne zapachy. Kupię ponownie.


L'Oreal
Orzeźwiająca Woda Micelarna
Płyn micelarny który sprawdził się u mnie bez zastrzeżeń, Dobrze radził sobie z usuwaniem
 makijażu i innych zanieczyszczeń, nie podrażniając przy tym skóry ani oczu. Przyjemnie
odświeżał skórę i nie pozostawiał lepkiej warstwy. Pisałam o nim tutaj. Kupię ponownie.

Ziaja
Liście zielonej oliwki: oliwkowa woda tonizująca z wit. C
Po pierwsze muszę napisać, iż ta mgiełka jest jednym z najwydajniejszych kosmetyków
jakie kiedykolwiek miałam. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy uda
mi się ją kiedykolwiek zużyć. Bardzo wygodna forma aplikacji w postaci atomizera
 który rozpyla delikatną mgiełkę. Kosmetyk wszechstronny, który może być stosowany
 jako tonik przy podstawowej pielęgnacji, odświeżenie skóry w ciągu dnia, przyniesienie
ulgi podczas upałów. Błyskawicznie odświeża, łagodzi i nawilża skórę. Pisałam o niej
 tutaj. Kupię ponownie.

Tołpa
Łagodny żel-pianka do mycia twarzy
Kosmetyk kupiłam w Biedronce i o dziwo byłam z niego zadowolona. O dziwo,
ponieważ jest to jeden z niewielu produktów tej marki który się u mnie sprawdził.
Miał przyjemną konsystencję, ładny delikatny zapach, dobrze oczyszczał i nawet
nie przesuszał mojej cery. Kupiłabym ponownie.

Cethapil
Emulsja micelarna EM Do mycia
Produkt który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i był ciekawą alternatywą w stosunku
do używanych przeze mnie do tej pory kosmetyków drogeryjnych. Okazało się, że w
przypadku oczyszczania twarzy można obejść się bez piany, a nawet wody. Sprawdził
się także jako kosmetyk do demakijażu. Pisałam o nim tutaj. Kupilabym ponownie.



Jak zwykle znalazły się tutaj same opakowania po kosmetykach pielęgnacyjnych, ale
w kolejnym poście z tej serii będzie można nareszcie zobaczyć produkty do makijażu,
bo mam paru kandydatów na "wykończeniu" :)



4 sierpnia 2015

Zużycia - czerwiec i lipiec

Na sierpień przygotowałam sporo fajnych postów, jednak najpierw muszę uporać się 
z zalegającymi opakowaniami po kosmetykach zużytych w czerwcu i lipcu.

Poniżej więc kosmetyki, które udało się "wykończyć", a raczej puste opakowania
które po nich zostały :-)


Le Petit Marseillais
Żel pod prysznic "Malina i piwonia"
To mój pierwszy żel pod prysznic tej marki, ale z pewnością nie ostatni. Podobał mi się 
delikatny aromat z dodatkiem lekko pudrowej nuty zapachowej, przyjemna kremowa piana,
oraz uczucie świeżości jakie pozostawiał na skórze. Pisałam o nim tutaj. Kupiłabym ponownie.

Le Petit Marseillais
Mleczko nawilżające do skóry bardzo suchej
Przyjemne mleczko z masłem shea, słodkim migdałem i olejkiem arganowym o lekkiej, 
ale kremowej konsystencji. Szybko się wchłaniało i pozostawiało moją skórę wyjątkowo
przyjemną w dotyku, nawilżoną i wygładzoną. Bardzo przypadła mi do gustu nuta 
zapachowa, oraz wygodne w użyciu opakowanie z dozownikiem. Pisałam o nim tutaj
Kupiłabym ponownie.

Palmer's
Skoncentrowany krem do rąk "Shea butter"
Świetny krem do rąk na bazie masła shea, wzbogacony witaminą E, przeznaczony
do pielęgnacji bardzo suchej skóry. Przyjemny skład, dosyć gęsta, mocno kremowa 
konsystencja, a przy tym szybkie wchłanianie i rewelacyjne właściwości odżywcze.
Koił, nawilżał i odżywiał skórę rąk na długo. Jeden z lepszych kremów do rąk
jakich używałam. Zdecydowanie kupiłabym ponownie.

The Body Shop
Truskawkowe masło do ciała
Jako ogromna fanka gęstych i treściwych mazidełek do ciała, wprost uwielbiałam
to masło :-) Oprócz konsystencji podobał mi się też zapach, będący połączeniem 
aromatu truskawek z bitą śmietaną i gumy balonowej. Właściwości pielęgnacyjne
także były dla mnie jak najbardziej zadowalające. Pisałam o nim tutaj. Kupiłabym
 ponownie.

Avon
Intensywne serum antycellulitowe z wyciągiem z karamboli
Kupiłam je już jakiś czas temu w jednej z ofert wiązanych i dosyć długo czekało
na swoją kolej. Dosyć długo się wchłaniało, ale to akurat można uznać na plus, 
ponieważ miałam okazję wykonać przy okazji dłuższy masaż tych okolic ciała :-)
Spektakularnych efektów oczywiście po jednym opakowaniu nie zauważyłam, ale 
nie można zaprzeczyć, że przy regularnym stosowaniu skóra stała się bardziej
jędrna, napięta i wygładzona. Ale czy kupię ponownie? Zastanowię się.


Dove
Antyperspirant w aerozolu "Werbena i trawa cytrynowa"
Śliczny, orzeźwiający zapach i skuteczne działanie nawet podczas upałów. Zapewniał 
skuteczną ochronę na długo i pozostawiał uczucie świeżości pod pachami. Tak go
polubiłam, że zużyłam aż dwa opakowania. Zdecydowanie kupiłabym ponownie.

Rexona
Antyperspirant w kulce "Tropical"
Antyperspiranty Rexony wiodą u mnie prym i zawsze mam przynajmniej jedno
opakowanie jakiejś wersji w zapasach. Ten także mnie nie zawiódł i zapewnił 
skuteczną ochronę przez długi czas, pozostawiając do tego kwiatowo-egzotyczny
subtelny zapach. Zdecydowanie kupiłabym ponownie.

Fa
Antyperspirant Fresh & Dry o zapachu kwiatu lotosu
Zapach bardzo przyjemny i odświeżający, ale niestety działanie już nie tak długotrwałe
 jak u pokazanych wyżej poprzedników. Chcąc zachować pełną ochronę i świeżość
musiałam ponawiać aplikację kilkakrotnie w ciągu dnia, w związku z czym produkt
okazał się mało wydajny. Wersji w aerozolu nie kupię ponownie.



Lactacyd
Płyn ginekologiczny łagodzący
Od dłuższego czasu jestem wierna płynom do higieny intymnej tej marki właśnie,
ponieważ bardzo delikatnie a jednocześnie skutecznie dbają o higienę miejsc intymnych.
Ta wersja świetnie łagodzi podrażnienia i zapobiega ich nawrotom, zapewnia uczucie
czystości i świeżości oraz komfort przez cały dzień. Zdecydowanie kupię ponownie.

Avon
Pachnąca mgiełka do ciała z linii Naturals "Granat i mango"
Bardzo lubię wszelkie mgiełki zapachowe, w tym także te marki Avon, także za
spory wybór wersji zapachowych. Świetny produkt na upalne dni, który pozwala
nieco orzeźwić skórę ciała i otulić ją bardzo subtelnym, przyjemnym zapachem.
Zdecydowanie kupię ponownie.

Yves Rocher
Płyn micelarny do demakijażu z wyciągiem z trzech herbat
Delikatny płyn który rewelacyjnie tonizuje, odświeża i orzeźwia, nawilża i koi skórę, 
ale dosyć słabo radzi sobie niestety z usuwaniem makijażu . Sprawdzi się szczególnie 
u osób, które usuwają makijaż za pomocą specjalnych preparatów. Ze względu na
bardzo wysoką moim zdaniem cenę regularną - 37 złotych - nie kupię ponownie.
Pisałam o nim tutaj

Garnier
Kojący płyn do demakijażu oczu
Kupiłam go wyjątkowo tanio w Biedronce i bardzo pozytywnie się zaskoczyłam.
 Skutecznie i delikatnie usuwał makijaż z twarzy i oczu, nie pozostawiał tłustej 
warstwy na skórze. Bezzapachowy, wzbogacony prowitaminą B5 i dosyć wydajny.
Nie podrażniał oczu. Zdecydowanie kupię ponownie.


Kallos
Szampon do włosów "Banana"
Szampon wzmacniający z kompleksem multiwitamin, z którym moje włosy bardzo
się polubiły. Sięgnęłam po niego niemal natychmiast po zakupie maski do włosów z
tej serii, która oprócz działania pielęgnacyjnego oczarowała mnie zapachem dojrzałych
bananów. Szampon pachnie równie przyjemnie, dlatego zużycie sporej, bo aż litrowej
butli nie stanowiło dla mnie problemu ponieważ sięgałam po niego dosyć często.
Pisałam o nim tutaj. Kupiłabym ponownie.

Kallos
Maska do włosów "Color"
Maska z zawartością oleju z ziaren lnu oraz filtra UV przeznaczona do włosów 
farbowanych i łamiących się. Po jej użyciu włosy były odczuwalnie wygładzone,
miękkie w dotyku i lśniące. Kupiłabym ponownie, ale w mniejszym opakowaniu.

Matrix
Maska do włosów Exquisite Oil "Moc olejków orientalnych"
Maska z zawartością olejku z drzewa Moringa i olejku makadamia, dająca na włosach 
bardzo przyjemne efekty. Osobiście lubię wszelkie tak zwane kosmetyki "profesjonalne"
 do włosów, ponieważ pomimo niezbyt naturalnych składów świetnie się u mnie 
sprawdzają, więc od czasu do czasu chętnie po takie sięgam. Tą maskę bardzo
polubiłam, podobnie jak olejek z tej serii. Kupiłabym ponownie.

Petal Fresh
Szampon i odżywka do włosów z aloesem i cytrusami
Organiczny duet nawilżających kosmetyków do pielęgnacji włosów, który choć kupiony
 z czystej ciekawości całkiem nieźle się u mnie sprawdził. Szczególnie przypadł mi do 
gustu szampon, ponieważ dobrze oczyszczał włosy, lekko unosił je u nasady i przedłużał
 ich świeżość. Oba produkty mają wyjątkowo przyjemne składy, mimo iż znajdziecie
 je na drogeryjnych półkach. Pisałam o nich tutaj. Kupiłabym ponownie.

Yves Rocher
Szampon zwiększający objętość włosów
Szampon z wyciągiem z malwy który niestety mnie rozczarował, ponieważ na moich 
włosach się nie sprawdził. Po jego użyciu miałam wrażenie że nie są dobrze umyte,
brakowało im też lekkości i jakiejkolwiek objętości. bardzo szybko, bo już po kilku
godzinach zupełnie traciły świeżość. To pierwszy szampon tej marki, z którego nie 
jestem zadowolona. Nie kupię ponownie.

Taft
Lakier do włosów z serii "Keratin"
Produkt, który już wiele razy gościł w moich zużyciach, więc na jego temat nie będę
się rozpisywać. Mój ulubiony i już - świetnie radzi sobie z niesforną grzywką :-)
Zdecydowanie kupie ponownie.



I to na tyle :-) Jak widzicie, królują produkty do pielęgnacji włosów, no i oczywiście
antyperspiranty, bo o tej porze roku nie może ich zabraknąć. Mam nadzieję, że w 
sierpniu uda mi się nareszcie zużyć coś z kosmetyków kolorowych.




29 maja 2015

Zużycia - kwiecień i maj


Przyznaję się bez bicia, że w kwietniu zupełnie zapomniałam pokazać Wam moich
kosmetycznych zużyć. Postanowiłam więc poczekać do końca maja i zrobić jeden
 post obejmujący te dwa miesiące.

Tak więc poniżej zobaczycie kosmetyki, które jakiś czas temu zaczęłam używać,
a teraz udało mi się je ostatecznie "wykończyć". Jednym słowem - garść pustych
opakowań :-)



Isana
Pianka do golenia "Zielone jabłuszko"
Jedna z moich ulubionych pianek do golenia o ślicznym, jabłkowym zapachu.
Ma przyjemną konsystencję przypominającą mus, dobrze się aplikuje i znacznie
ułatwia golenie pozostawiając skórę przyjemną w dotyku. A dodatkowo jest tania
i wydajna. Pisałam o niej tutaj i zdecydowanie kupię ponownie. 

Isana
Krem do ciała "Odprężenie"
Zużycie tego kremu nie poszło mi łatwo, ponieważ zupełnie nie przypadła mi do
gustu nuta zapachowa, która z każdą kolejną aplikacją stawała się coraz bardziej
drażniąca. Rozczarowała mnie też dosyć rzadka konsystencja i niego gorsze moim
zdaniem właściwości pielęgnacyjne w porównaniu do innych kremów do ciała tej
marki. Pisałam o nim tutaj Była to zimowa edycja limitowana i nie zwróciłam 
uwagi, czy jest jeszcze dostępna w sprzedaży, ale ja ponownie bym jej nie kupiła.

Bania Agafii
Peeling - masaż do ciała na bazie pięciu olejków
Ciekawy peeling w praktycznej saszetce wielokrotnego użytku, zawierający między 
innymi pestki arktycznej maliny. Nie należał do wyjątkowo mocnych zdzieraków i 
przyjemnie pachniał - dla mnie maliną w towarzystwie różnych ziół. Świetnie nadawał 
się do masażu, pozostawiał skórę gładką i przyjemną w dotyku. Kupię ponownie.

Dove
Antyperspirant w aerozolu "Go Fresh"
Wersja zapachowa z grapefruitem i trawą cytrynową która mnie zachwyciła. Ma bardzo
ładny, świeży zapach i zapewnia ochronę przed poceniem przez wiele godzin. Do tego
wygodna aplikacja i spora wydajność. Kupię ponownie.

Balea
Żel pod prysznic "Mango Mambo"
Żel pochodzi z ubiegłorocznej letniej edycji limitowanej i jak zwykle w przypadku tej 
marki wyróżniał się niezwykle kolorowym opakowaniem, oraz ślicznym owocowym
 zapachem. Dobrze oczyszczał skórę, a jednocześnie jej nie wysuszał. Chętnie kupię
 także inne wersje.


Lactacyd
Emulsja do higieny intymnej "Hydro Balance"
Produkt, który nie po raz pierwszy pojawia się w zużyciach. Od jakiegoś czasu kupuję 
kosmetyki do higieny intymnej tylko tej marki, ponieważ dobrze się u mnie sprawdzają
 i nie podrażniają tych wrażliwych miejsc. Kupię ponownie.

Isana 
Zimowe mydło w płynie z ekstraktem z wanilii
Uffffff :-) Nareszcie uporałam się z kosmetykami z limitowanej edycji zimowej
ze słynnym pingwinkiem :-) Mydło dobrze spełniało swoją funkcję i miało subtelny
 zapach z lekko wyczuwalną, ale ciekawą kompozycją zapachową. Tej wersji nie
ma już w sprzedaży, ale po inne mydła Isany chętnie sięgnę.

Isana
Krem do rąk "Harmony"
Wyjątkowo ładne i solidne opakowanie z pompką, dzięki czemu aplikacja była 
niezwykle łatwa i przyjemna. Spora pojemność w bardzo przystępnej cenie. 
Natomiast konsystencja przypominała raczej lekki lotion niż krem, choć 
właściwości pielęgnacyjne były całkiem niezłe. Zapach identyczny jak w 
przypadku pokazanego wyżej kremu do ciała "Odprężenie", na szczęście 
subtelniejszy, więc nie aż tak meczący. Ale ponownie bym go nie kupiła.

Yves Rocher
Nawilżający krem do rąk z wyciągiem z arniki
Kolejny kosmetyk, który nie pierwszy raz gości w takim zestawieniu, ponieważ
jest to jeden z moich ulubionych kremów do rąk. Ma przyjemną konsystencję,
szybko się wchłania i odczuwalnie nawilża skórę dłoni. Kupię ponownie.


Tołpa
Łagodny żel do mycia twarzy i oczu
Pierwszy! kosmetyk tej marki, który nie podrażnił wrażliwych partii mojej cery. 
Dobrze oczyszczał skórę z wszelkich zanieczyszczeń, nie powodował u mnie 
powstawania zaczerwienień i miał przyjemny, świeży zapach. Minusem była 
dosyć słaba wydajność. Kupiłam go w Biedronce i chętnie kupię ponownie.

Ziaja
Tonik zwężający pory "Liście manuka"
Osobiście nie mam temu tonikowi nic do zarzucenia, ponieważ u mnie sprawdzał
się całkiem nieźle. Szczególnie przypadła mi do gustu aplikacja poprzez bezpośrednie
rozpylanie na twarz, oraz ogromna wydajność. Świetnie tonizował i odświeżał cerę,
 przygotowując ją do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Aktualnie moim numerem
jeden jest tonik do twarzy z Sylveco, ale nie wykluczone, że do tego z Ziaji jeszcze
kiedyś wrócę.

Perfecta
Balsam do ust "Softlips"
Skusiłam się na owocową wersję tego balsamu, ponieważ bardzo spodobało mi się
opakowanie przypominające kostkę lodu. Sam balsam natomiast mnie jakoś 
wyjątkowo nie zachwycił, o czym pisałam zresztą tutaj. Nie kupię ponownie.

Bielenda
Intensywna kuracja na noc przeciw niedoskonałościom skóry
Bardzo fajny olejek w szklanym, eleganckim opakowaniu, zakończonym wygodną
 pipetką. Stosowany regularnie wpłynął na wzrost nawilżenia, wygładzenia i ujędrnienia
mojej skóry.Wyrównuje koloryt i sprawia, że skóra wygląda zdrowiej i ładniej. Dzięki
niemu wprowadziłam na stałe olejki do pielęgnacji twarzy. Pisałam o nim tutaj
Kupię ponownie.

Alterra
Nawilżone chusteczki oczyszczające z aloesem
Chusteczki przeznaczone do skóry suchej i wrażliwej. Dobrze odświeżają i łagodnie
oczyszczają skórę z zanieczyszczeń czy pozostałości makijażu. Kupię ponownie.


Yves Rocher
Szampon odbudowujący z olejkiem jojoba
Uwielbiam ten szampon, oraz odzywkę i olejek do włosów z tej serii. Włosy po 
jego użyciu są niesamowicie gładkie, miękkie i łatwo się rozczesują. Szampon 
tworzy  w połączeniu z wodą bardzo przyjemną kremową pianą która otula włosy,
dzięki czemu ich mycie to sama przyjemność. Ma śliczny delikatny zapach.
Kupię ponownie.

Taft
Lakier do włosów "Keratin"
Lakiery tej marki należą do moich ulubionych i zawsze do nich wracam.
Dobrze a jednocześnie naturalnie utrwalają. Kupie ponownie.

Batiste
Suchy szampon do włosów "Blush"
Zawsze mam w zapasach jakąś wersję suchego szamponu tej marki, ponieważ 
moim zdaniem są rewelacyjnie. Osobiście używam taki produkt sporadycznie,
więc opakowanie wystarcza mi na dosyć długo. Kupię ponownie.

Kallos
Maska do włosów suchych "Silk"
Zużyć litr maski do włosów to prawdziwe wyzwanie :-) Ale udało się. Moje włosy
 z tą wersją bardzo się polubiły, po jej użyciu były wygładzone, lśniące i ładnie
dociążone. Kupię ponownie, ale w mniejszym opakowaniu.



Max Factor
Podkład do twarzy Face Finity All Day Flawless 3 in 1 
Podkład w szklanym opakowaniu ze znacznie ułatwiającym aplikację dozownikiem.
Całkiem nieźle krył, lekko matował, wyrównywał koloryt i wizualnie neutralizował
moje naczynka. Dobrze dopasowywał się do koloru cery i pozostawiał ładne, lekko
 pudrowe wykończenie. Kupię ponownie.

Rimmel
Match Perfection
Bardzo lubiłam ten podkład z wielu powodów. Po pierwsze miał ładne i praktyczne
opakowanie z pompką, a po drugie dobrze się rozprowadzał i radził sobie z kryciem
 niedoskonałości. Znacznie poprawiał wygląd cery, wyrównywał koloryt, nie tworzył
efektu maski i nie przesuszał mojej skóry. Kupię ponownie.

Maybelline
Podkład do twarzy Affinimat
Podkład matujący o dosyć rzadkiej konsystencji i lekkim, a przy jednej warstwie nawet 
delikatnie transparentnym kryciu. Na szczęście ilość warstw można stopniować osiągając
ładny, naturalny efekt. Ma mało przyjemny, mocno alkoholowy zapach - co jest zapewne
 zasługą zawartości alkoholu już na trzecim miejscu w składzie. Bardzo dobrze matuje,
 pod tym względem jeden z lepszych podkładów jaki miałam, ale niestety lubi podkreślać 
wszelkie suche miejsca na twarzy i ma tendencję do wysuszania skóry. Zużyłam już 
drugą tubkę, ale używałam go sporadycznie. Pisałam o nim tutaj. Nie wiem czy
 kupię ponownie.

Astor
Maskara Seduction Codes No1 "Volume & Definition"
Pierwszy tusz do rzęs z rodziny Seduction Codes, która wyróżnia się ładnymi,
mieniącymi kolorowymi opakowaniami. Tusz posiadał klasyczną, nie silikonową
szczoteczkę i miał ładny czarny kolor. Moje rzęsy podkreślał bardzo delikatnie,
w zasadzie jedynie je rozczesywał i pokrywał kolorem. Znacznie lepiej spisała się 
u mnie kolejna odsłona tej maskary w różowym opakowaniu. Małe porównanie
zrobiłam tutaj. Tej wersji nie kupię ponownie.

L'Oreal
Maskara Volume Million Lashes "So Couture"
Jeden z moich ulubionych tuszy do rzęs. Bardzo ładnie je podkreśla, rozdziela,
 podkręca i dodaje objętości. Pisałam o nim tutaj. Zdecydowanie kupię ponownie
i zawsze mam w zapasach :-)

Yves Rocher
Połyskująca pomadka do ust
Moja pierwsza pomadka do ust tej marki o przyjemnej i delikatnej konsystencji.
Efekt na ustach był znacznie subtelniejszy niż sugerował kolor pomadki w 
opakowaniu. Posiadała całkiem niezłe właściwości pielęgnacyjne. Pisałam o 
niej tutaj. Ze względu na wysoką cenę ponownie nie kupię.

Lovely
Korektor rozświetlający pod oczy
Korektor w "wykręcanym" opakowaniu z pędzelkiem. Miał dosyć ładny, jasny
 beżowy odcień z rozświetlającymi subtelnymi drobinkami. Przy jego pomocy
można było uzyskać raczej lekkie krycie, więc nie nadawał się do zamaskowania
większych cieni pod oczami, jednak rzeczywiście bardzo ładnie rozświetlał.
 Dosyć tani i warty wypróbowania szczególnie dla osób, które nie muszą 
ukrywać zbyt wiele. Ja ponownie nie kupię.


Na koniec próbki, oraz kosmetyki które nie nadają się już do życia: 



Aktualnie to by było na tyle. Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się tym razem
 zużyć nieco kosmetyków do makijażu, bo z tym mam zawsze największy problem.


Znacie jakieś kosmetyki spośród tych które pokazałam ? 
Jeśli tak, to podzielcie się swoimi opiniami :-)


2 kwietnia 2015

Zużycia marca


Zanim pojawią się na blogu kolejne recenzje, które skrupulatnie przygotowuję dla Was
od kilku dni, postanowiłam definitywnie zakończyć pod względem kosmetycznym
ubiegły miesiąc. Dzisiaj zatem zaprezentuję produkty, które ostatecznie zużyłam
w marcu. Do kosza powędrują:


Garnier
Regenerujące mleczko do ciała 
Jeden z kosmetyków do pielęgnacji ciała, który chętnie kupuję. Ma przyjemną i taką 
jak lubię, czyli bardzo kremową konsystencję, dobrze się rozprowadza i szybko wnika
 w skórę. Odżywia, nawilża i wygładza, a przy tym ma ładny zapach. Kupię ponownie.

Dove
Odżywczy krem do ciała "Masło shea z wanilią" 
Bardzo polubiłam się z tym kremem za sprawą cudownego, otulającego zapachu
ciepłej wanilii połączonego z aromatem masła shea. Dodatkowym plusem jest gęsta
 i treściwa konsystencja, oraz właściwości pielęgnacyjne. Pisałam o nim tutaj.
Kupię ponownie.

Isana
Balsam po depilacji "Sensitive"
Kupiłam go ze względu na wyjątkowo niską cenę i zawartość pantenolu, oleju
 migdałowego, aloesu oraz nagietka w składzie. Niestety nie polubiłam go aż na 
tyle, aby kupić ponownie. W moim przypadku mimo dosyć lekkiej konsystencji 
bardzo długo się wchłaniał, "mazał" na skórze i musiałam go intensywnie 
wmasowywać. Nie kupię ponownie.

Isana
Żel pod prysznic "Festa do Brasil"
Żel pod prysznic z limitowanej letniej edycji i ładnym, orzeźwiającym  zapachu
 egzotycznych owoców. Kosztował zalewie niecałe trzy złote, dobrze oczyszczał
skórę i nie wysuszał jej, pozostawiając przyjemny świeży aromat. Pisałam o nim tutaj.
Kupiłabym ponownie, ale niestety nie jest już dostępny.

Isana
Żel pod prysznic z ekstraktem z wanilii "Zimowy"
Zima już mam nadzieję jednak za nami, pora więc pożegnać się z uroczym
pingwinkiem :-) Ta zimowa edycja limitowana posiadała śliczną szatę graficzną,
wobec której mało kto pozostawał obojętny :-) Zapach delikatny, lekko waniliowy,
a pozostałe właściwości jak w przypadku żelu powyżej. 



Mixa
Płyn micelarny przeciw przesuszaniu 
Płyn ten przeznaczony jest do suchej i bardzo suchej skóry twarzy i powiek, ale w 
przypadku mojej cery mieszanej sprawdził się znakomicie. Świetnie radził sobie z 
makijażem twarzy i oczu, tonizował skórę, odświeżał i nie podrażniał. Duża butelka
starczyła na długo. Pisałam o nim tutaj. Kupię ponownie.

Bielenda
Skin Clinic Professional 
Super Power Mezo Aktywny krem nawilżający
Pierwszym produktem z tej nowej serii Bielendy który kupiłam, była maseczka w 
płacie, która mnie zachwyciła i której używam od czasu do czasu nadal, dlatego
skusiłam się także na krem do twarzy. Jego niewątpliwym plusem jest dosyć lekka
konsystencja która szybko się wchłania, dzięki czemu nadaje się idealnie pod 
makijaż. Nie pozostawiał tłustej warstwy i nie powodował świecenia się skóry.
Niestety, czegoś mi w tym kremie brakowało i miałam wrażenie niedostatecznego
nawilżenia. Zużyłam, ale ponownie nie kupię.

Estee Lauder
Revitalizing Supreme Anti-Aging Eye Balm 
Krem-balsam pod oczy o wszechstronnym działaniu nawilżającym, wygładzającym
 i przeciwstarzeniowym. Świetny produkt o cudownej konsystencji, który niemal
natychmiast przywraca spojrzeniu blask i dba o kondycję delikatnej skóry pod oczami. 
To już moja druga 5 ml miniaturka i mam nadzieję, że kiedyś moje fundusze pozwolą
 mi na zakup pełnowymiarowego opakowania :-)

Yves Rocher
Balsam ochronny do rąk na zimę 
Jeden z moich ulubionych produktów do pielęgnacji dłoni o wyjątkowej, treściwej
 konsystencji i skutecznym działaniu pielęgnacyjnym. Jedynymi minusami jakie w
 nim znajduję są cena regularna, oraz nieco słaba wydajność. Pisałam o nim tutaj.
Kupię ponownie.

Dove
Krem do rąk "Winter Care" 
Bardzo przyjemny krem do rąk z zimowej edycji limitowanej, który przypadł
mi do gustu. Miał idealną konsystencję, szybko się wchłaniał nie pozostawiając
tłustej warstwy, a jednocześnie zabezpieczał dłonie przed niekorzystnymi warunkami
atmosferycznymi. Delikatnie waniliowy zapach umilał aplikację. Jeśli pojawi się
w sprzedaży także podczas następnej zimy, to chętnie go kupię.

Nivea
Antyperspirant "Double Effect" 
Antyperspirant w sztyfcie o przyjemnym, kwiatowo-pudrowym zapachu, który
już pojawiał się w tego typu postach, ponieważ lubię do niego wrócić od czasu
do czasu. W moim przypadku spisuje się bardzo dobrze. Kupię ponownie.

AA
Specjalistyczny płyn do higieny intymnej
Najchętniej w tej kategorii sięgam po produkty marki Lactacyd, ale czasami kupuję
także te innych marek. Ten płyn spisywał się całkiem nieźle i spełniał wszystkie
swoje funkcje, czyli delikatnie oczyszczał i odświeżał. Kupię ponownie.



Yves Rocher 
Szampon i odżywka z linii Odbudowującej z olejkiem jojoba
Świetny duet przeznaczony do włosów suchych lub kręconych, który najlepiej 
sprawdzał się u mnie używany razem. Szampon ma wyjątkową, gęstą i bardzo 
kremową konsystencję, która tworzy przyjemną pianę i delikatnie oczyszcza włosy
 pozostawiając je miękkie w dotyku. Odżywka jest dopełnieniem szamponu, ułatwia 
rozczesywanie,wygładza, odżywia i nawilża. Ta seria pozostawia na włosach piękny
 zapach. Zdecydowanie kupię ponownie.

Garnier 
Ultra Doux Odżywka z masłem karite i olejkiem awokado
Kosmetyk obowiązkowy w mojej pielęgnacji włosów, zawsze mam opakowanie
tej odżywki z swoich zapasach. Moje włosy są po jej użyciu niezwykle miękkie,
gładkie i mają ładny połysk. Kupię ponownie.


I to na tyle w marcu :-)
Z niektórymi kosmetykami aż żal się żegnać, ale zawsze można przecież kupić je
 ponownie za jakiś czas :-) Cieszę się, że zrobiłam nieco miejsca nowym produktom,
 zwłaszcza, że i wśród nich szykują się prawdziwe "perełki". I wydaje mi się, że
 w kwietniu pożegnam także wreszcie kilka kosmetyków kolorowych!


4 marca 2015

Zużycia lutego


Zgodnie z założeniem, mającym skłonić mnie do jeszcze większej mobilizacji
w zużywaniu i zaprzestaniu gromadzenia wszelkich kosmetycznych resztek,
prezentuję zużycia lutego.

Poszło mi zadziwiająco dobrze, ale oprócz silnej woli mam także dobry powód!
Otóż wczoraj miałam urodziny i z tej wyjątkowej okazji kupiłam sobie kilka
zupełnie nowych kosmetyków - wszystkie pokażę Wam w poście zakupowym :-)

Tymczasem to, co ostatecznie zużyłam w lutym:



Alterra
Szampon regenerujący do włosów
Szampon w wersji z makadamią i figą przeznaczony do włosów zniszczonych i
 łamliwych, który całkiem nieźle się u mnie sprawdza i kupuję go od czasu do czasu.
 Dosyć gęsta, nieco żelowa, ale klarowna formuła dobrze oczyszcza włosy i sprawia
że są przyjemne w dotyku i nie obciąża ich. Kupię ponownie.

Aussie
3 Minute Miracle Luscious Long
Odżywka do włosów długich z ekstraktem z australijskiego eukaliptusa i olejkiem
awokado. Kupiłam ją już dawno temu, ale ponieważ mnie nie zachwyciła aż tak, jak 
się tego spodziewałam, dosyć długo zajęło mi jej zużycie. Ma niewątpliwie ciekawe
 opakowanie i ładny zapach, wygładza, dyscyplinuje i nadaje połysk. Dobry produkt,
 aby na szybko poprawić wygląd naszych włosów. Ze względu na przeciętne działanie
pielęgnacyjne ( oczywiście odnoszę się do moich włosów ) i wysoką cenę nie
kupię ponownie. Pisałam o niej tutaj

Yves Rocher
Szampon do włosów blond
Bardzo dobrze oczyszczał włosy, dodawał nawet nieco objętości i przedłużał ich 
świeżość. Posiadał dosyć intensywny, ale przyjemny rumiankowy zapach. Aktualnie
 nie jest dostępny w sprzedaży - przynajmniej stacjonarnej - ale chętnie kupiłabym
 go ponownie.

Syoss
Eliksir piękności z olejkami
Mieszanka silikonów z olejem z nasion słonecznika i olejem arganowym. Dobry 
i wydajny produkt do zabezpieczania końcówek w bardzo poręcznym opakowaniu
 z pompką. Ze względu na spore zapasy podobnych kosmetyków nie kupię ponownie.

Garnier Ultra Doux
Szampon odbudowujący
Ta seria z olejkiem z awokado i masłem karite do włosów suchych i zniszczonych
towarzyszy mi od bardzo dawna. Znacznie chętniej sięgam jednak po odżywkę, choć
 od czasu do czasu używam także szamponu. Za jakiś czas chętnie wrócę do niego
ponownie.



Rival de Loop
Żel do mycia twarzy
Żel przeznaczony do codziennego oczyszczania cery normalnej i mieszanej, z
wyciągiem z miłorzębu japońskiego i ogórków. Dosyć tani, o ładnym świeżym
zapachu. Nawet radził sobie z oczyszczaniem, średnio się pienił i pozostawiał na 
skórze przyjemne uczucie orzeźwienia. Już po pierwszym użyciu zepsuło się w 
moim opakowaniu zamknięcie, co utrudniło przechowywanie żelu. Kupiłam go
z ciekawości, zużyłam bez zbytnich narzekań, ale ponownie raczej nie kupię.

Vichy
Normaderm Anti-Age
Krem przeznaczony dla skóry z niedoskonałościami i pierwszymi oznakami
 starzenia się z witaminą C, kwasem glikolowym i kwasem LHA. Stosowałam go
na strefę T i byłam z niego zadowolona - wygładził skórę, zmniejszał widoczność
 porów, zapobiegał nadmiernemu błyszczeniu. Lekka konsystencja zapewnia szybkie
wchłanianie i nadaje się nawet pod makijaż. Niestety nie należy do najtańszych. Ja 
z pewnością jeszcze do niego wrócę.

Tołpa
Łagodny płyn micelarny do twarzy i oczu
Kolejny produkt z serii Rosacal z którą wiązałam wielkie nadzieje, ale niestety
kremy jak i koncentrat zupełnie się u mnie nie sprawdziły. Wszystkie produkty
powodowały podrażnienie, ogromny rumień, pieczenie i dyskomfort. Wyjątkiem
okazał się właśnie jedynie płyn micelarny, który zużyłam bez "przygód", ale nie
kupię ponownie.

Yves Rocher
Koncentrat nawilżający Hydra Vegetal
Bardzo przyjemny koncentrat o świetnej, lekkiej i żelowej formule. Można go
stosować pod dowolny krem nawilżający, lub samodzielnie. Szybko się wchłania
i ma piękny, ogórkowo-melonowy zapach, który natychmiast odświeża. Dobrze
nawilża i wygładza. Posiada funkcjonalne i eleganckie szklane opakowanie
z pompką. Z pewnością kupię ponownie.

Olay
Krem pod oczy Total Effects 7in1
Krem pod oczy z dodatkiem korektora Max Factor, co sprawia, że nie tylko nawilża 
okolice oczu, ale także delikatnie poprawia ich wygląd maskując cienie i inne
niedoskonałości. Właściwego korektora nie zastąpi, ale sprawdza się zwłaszcza
wtedy, kiedy nie zamierzam się malować, a jednocześnie nie chcę straszyć 
podkrążonymi oczami. Nie jest to kosmetyk niezbędny, ale przydatny, dlatego
pewnie kiedyś kupię ponownie, o ile jeszcze będzie w sprzedaży.

Delia
Peeling do twarzy z olejem arganowym
Serię Argan Care polubiłam, głównie za dosyć niską cenę i przyjemne działanie. 
Ten peeling był bardzo delikatny, w lekkiej żelowej bazie zatopione malutkie drobinki
złuszczające. Nie podrażniał, pozostawiał cerę przyjemną w dotyku. Zużyłam go z 
przyjemnością, ale ze względu na zapasy szybko ponownie nie kupię.



Rexona
Antyperspirant w aerozolu "Happy"
Jedna z moich absolutnie ulubionych wersji Rexony, o ślicznym zapachu 
i skutecznym działaniu. Produkt, który niemal regularnie gości w moich zużyciach.

BeBeauty
Płatki do demakijażu oczu
Choć zwykle używam klasycznego płynu do demakijażu lub płynu micelarnego,
czasem nachodzi mnie chęć na zmianę i użycie czegoś innego. Te płatki kupiłam
w Biedronkowym zestawie wraz z innymi dwoma produktami za około 8 złotych.
Przyjemne, o subtelnym ładnym zapachu, wygodne w użyciu i delikatne dla oczu.
Niestety, nie radziły sobie ze wszystkimi tuszami których używam, w związku z
czym i tak musiałam "domywać" oczy innymi preparatami. Nie kupię ponownie.

Lactacyd
Żel do higieny intymnej "Fresh"
Ostatnio kupuję niemal wyłącznie produkty do higieny intymnej tej marki,
ponieważ świetnie się u mnie sprawdzają i nie powodują żadnych podrażnień.
Czuję się czysto, świeżo i komfortowo przez cały dzień.

Lefrosch
Pilarix Krem 
Krem który podarowała mi znajoma i tak zaczęła się z nim moja znajomość,
bowiem wcześniej nawet nie wiedziałam o jego istnieniu. Według producenta
eliminuje szorstkość, przyśpiesza regeneracje skóry i intensywnie nawilża - ja
się z tym w pełni zgadzam. Świetny do zadań specjalnych,na wszelkie przesuszone
 i problematyczne miejsca. Na szczęście zostałam zaopatrzona w drugą tubkę ;)

Isana
Mydło w płynie - wersja "Copacabana"
Powinnam kończyć wersję z pingwinkiem, tymczasem u mnie dopiero letnia
 edycja limitowana! Tak właśnie jest, kiedy robi się zapasy jak na wojnę...
Mydła w płynie Isany także pokazywałam już w zużyciach, lubię je bo są skuteczne,
bardzo tanie i mają wiele przyjemnych wersji zapachowych. Zimowy "pingwinek"
właśnie jest w użyciu ;)



Niestety, nie znalazło się tutaj tym razem nic z kosmetyków kolorowych,
może w marcu będzie lepiej pod tym względem :-)

Ja tymczasem "czyszczę" resztki dalej, bo czekają na mnie nowiutkie, 
przyjemnie się zapowiadające kosmetyki!


31 stycznia 2015

Zużycia stycznia


Witajcie!

Dziękuję Wam serdecznie za miłe komentarze pod poprzednim postem :*
Mam nadzieję, że przez ten kolejny rok nie zabraknie mi pomysłowości i czasu,
co zaowocuje trzecią rocznicą :-)


W dzisiejszym poście zebrałam kosmetyki, które po krótszym lub dłuższym czasie od
otwarcia udało mi się ostatecznie zużyć w styczniu. W ubiegłym roku pod tym kątem
 szło mi nieźle, ale postanowiłam, że od teraz muszę być jeszcze bardziej rygorystyczna.
Założyłam sobie, że tego typu posty będą się pojawiały pod koniec każdego miesiąca,
 niezależnie od ilości zużytych kosmetyków. Powód ? Uginające się pod ciężarem
 zapasów półki i niedomykające drzwiczki w szafkach. Brzmi znajomo ? :-)


W tym miesiącu pozbędę się pustych opakowań po:


Isana
Pianka do golenia "Zielone jabłuszko"
Mój aktualny ulubieniec wśród tego tupu kosmetyków. Ślicznie pachnie zielonym
 jabłuszkiem, ma optymistyczny zielony kolor i bardzo przyjemną konsystencję 
przypominającą delikatny mus. Do tego znakomicie spełnia swoją funkcję, jest 
wydajna i niewiele kosztuje. Pisałam o niej tutaj Z pewnością kupię ponownie.

Wellness&Beauty
Żel do kąpieli i pod prysznic z ekstraktami mango i papai
Świetny żel, który swoim egzotycznym aromatem przywodzi na myśl słoneczne lato,
nawet kiedy za oknem pól metra śniegu :-) Oczyszcza, odświeża i pielęgnuje skórę.
Pisałam o nim tutaj Z pewnością kupię ponownie.

Luksja
Żel pod prysznic "Dragon Fruit"
Żel o kremowej konsystencji i przyjemnym zapachu. Dobrze się pienił i oczyszczał
skórę nie wysuszając jej. Raczej kupiłabym ponownie.


Alterra
Pomadka rumiankowa do ust
Kupiłam pod wpływem wielu pozytywnych recenzji, niestety mnie nie zachwyciła.
Pozostawiała dosyć klejącą powłokę  na ustach i brzydko zbierała się w załamaniach,
właściwości odżywczych też nie zauważyłam. Nie kupię ponownie.

Nivea
 Krem nawilżający zmniejszający widoczność porów Q10 Plus
Podobnie jak krem pod oczy z tej serii, przy regularnym stosowaniu daje całkiem
niezłe efekty. Skóra jest wygładzona, nawilżona i ujędrniona. Lekka konsystencja
zapewnia szybkie wchłanianie. Nadaje się pod makijaż. Raczej kupiłabym ponownie.

Bioliq
Intensywne serum rewitalizujące
U mnie sprawdził się całkiem nieźle - do tego stopnia, że zużyłam trzy opakowania.
Dosyć dobrze nawilżał, wygładzał, dodawał skórze blasku i poprawiał jej koloryt.
Aktualnie chcę wypróbować inne kosmetyki, w kolejce czeka kilka preparatów
 z olejkami. Pisałam o nim dawno temu tutaj Raczej kupiłabym ponownie.


Mexx
Woda toaletowa "Pure"
Bardzo polubiłam ten zapach, dlatego opakowanie po tej wodzie pojawia się w 
zużyciach po raz kolejny. Lekki, świeży i pobudzający - idealny na ciepłe dni. 
Z niecierpliwością czekam na nowy damski zapach, który ma pojawić się w 
sprzedaży wiosną. Zdecydowanie kupię ponownie.

Garnier
Antyperspirant w kremie "Neo"
Byłam z niego zadowolona, aktualnie używam innej wersji zapachowej. Spełnia 
swoje zadanie jako antyperspirant, ma przyjemną konsystencję delikatnego kremu
i ładny, subtelny zapach. Zastanawiam się tylko, czy tak samo dobrze będzie się
sprawował latem. Pisałam o nim tutaj Zdecydowanie kupię ponownie.

Fa
Antyperspirant Floral Protection "Orchidea i fiołek "
Sięgnęłam po niego pierwszy raz i mam mieszane uczucia. Posiada wygodny 
rozpylacz i pięknie pachnie, ale u mnie nie zapewnił ochrony wystarczająco długo,
w dodatku bardzo szybko się skończył. Nie kupię ponownie.


Isana
Lakier do włosów z witaminą i filtrem UV
Kupiłam go kolejny raz ze względu na niską ceną podczas promocji - nieco ponad 
3 złote. Utrwala, nie skleja włosów i daje się łatwo z nich usunąć. Na szczęście w
porównaniu do innej wersji nie ma duszącego zapachu. Kupię od czasu do czasu.

Isana
Maska nawilżająca do włosów z olejkiem arganowym
Produkt który także pojawiał się już w zużyciach. Aktualnie maska ma nowe, 
ładniejsze opakowanie. Moje włosy ją polubiły - wygładza, nawilża, odżywia,
ułatwia rozczesywanie. Pisałam o niej tutaj Zdecydowanie kupię ponownie.

Serical
Crema Al Latte Maska do włosów
Maska zapewne dobrze Wam znana, o przyjemnym śmietankowo-budyniowym
aromacie. Opakowanie o pojemności jednego litra towarzyszyło mi dosyć długo
i przyznam szczerze, że nieco już znudziłam się tym produktem. Na właściwości
pielęgnacyjne nie mogę jednak narzekać, ponieważ włosy po użyciu tej maski były
niezwykle miękkie i przyjemne w dotyku, gładkie i miały śliczny połysk. Aktualnie
mam taki zapas kosmetyków do włosów, że nie sięgnę po nią ponownie. 


Nivea
Masełko do ust "Wanilia & Makadamia"
Wielokrotnie już pisałam, że uwielbiam te masełka, ponieważ sprawdzają się u 
mnie znakomicie. Nawilżają, odżywiają i przynoszą niemal natychmiastową ulgę 
spierzchniętym ustom. Natłuszczają i chronią przed szkodliwymi czynnikami
atmosferycznymi. Są tak wydajne, że zużycie ich jest prawdziwym wyczynem :-)
Obecnie nadal używam wersji jagodowej o której pisałam bliżej tutaj, a w zapasie
czeka już apetyczne masełko kokosowe. Zdecydowanie kupię ponownie.

Maybelline
Tusz do rzęs "Falsche Wimpern"
Dosyć fajny tusz z lekko podkręconą, ruchomą szczoteczką. Żałuję że nie zrobiłam 
recenzji, ponieważ ładnie podkreślał rzęsy. Długo zachowywał świeżość. Wygrałam
go w rozdaniu. Raczej kupiłabym ponownie.

Maybelline
Tusz do rzęs The Colossal "Go Extreme!"
Bardzo lubię tą rodzinkę tuszy i gdy tylko zobaczę nową wersję, muszę ją kupić.
W tym przypadku bardzo podobał mi się efekt jaki można było wyczarować tą
maskarą na rzęsach, niestety nieco rozczarowała mnie trwałość wykonanego nią
makijażu. Do tej wersji raczej nie wrócę, ale ewentualnego następcę oczywiście 
wypróbuję. Pisałam o nim tutaj

BeBeauty
Zmywacz do paznokci z olejem kokosowym i gliceryną
Popularny zmywacz dostępny w Biedronce, który chętnie kupowałam i zwykle nie 
miałam mu nic do zarzucenia. Niestety, w tym przypadku kiedy zużyłam połowę 
opakowania zepsuła się pompka. Aktualnie używam zmywacza z Isany i też jestem 
bardzo zadowolona, więc chyba przy nim póki co pozostanę.

Sunflower
Brzoskwiniowa oliwka do pielęgnacji paznokci
 Dostałam ją w prezencie w salonie kosmetycznym dawno temu. Niestety, w 
składzie znajdziemy jedynie Paraffin Oil i zapach. Zdecydowanie lepiej użyć 
do pielęgnacji skórek czy płytki paznokcia chociażby oleju ze słodkich migdałów.



Próbki, peelingi, maseczki
Wśród nich między innymi peeling do twarzy marki Ziaja klik oraz
świetna maseczka z Bielendy klik



Uważam, że poszło całkiem nieźle. Powoli nareszcie opuszcza mnie mania
pozostawiania resztek... :-)



Etykiety:

recenzja (183) ulubione kosmetyki (140) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (48) włosy (43) pielęgnacja włosów (38) Rossmann (31) książki (28) pielęgnacja twarzy (24) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) pielęgnacja ciała (19) farby do włosów (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) Isana (14) mój pies (14) zdrowie (14) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) Nivea (11) odżywki do włosów (11) moje gotowanie (9) przyroda (9) szampon do włosów (9) Biedronka (8) krem do twarzy (8) maska do włosów (8) Bielenda (7) krem do rąk (7) kremy (7) regeneracja (7) Święta (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Biovax (4) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Douglas (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)