21 września 2014

NIVEA Maselko do ust Blueberry Blush, czyli wersja jagodowa ;-)


Kosmetyki pielęgnacyjne i ochronne do ust towarzyszą mi przez cały rok, jednak najczęściej sięgam
 po nie w sezonie jesienno-zimowym. Jedynymi z moich ulubionych produktów w tej kategorii są 
masełka do ust marki Nivea, dlatego gdy dowiedziałam się, że producent wprowadza na rynek
 dwie nowe i jakże apetyczne wersje - jagodową i kokosową - wiedziałam, że MUSZĘ je mieć! :)

W dzisiejszym poście przedstawię Wam Blueberry Blush Lip Butter, czyli masło do ust w
wersji jagodowej. Bardzo lubię te owoce i od teraz - dzięki temu masełku - mogę cieszyć się
jagodowym aromatem każdego dnia :-)




Opis producenta
Balsamy do ust Nivea sprawiają, że usta są nawilżone i gładkie dzięki formule wzbogaconej 
w Hydra IQ, masło shea i olejek migdałowy - składniki znane ze swoich właściwości pielęgnujących.
Natłuszczająca konsystencja zapewni ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem. Dodatkowo 
ich niezwykłe zapachy rozpieszczą Twoje zmysły. Balsam do ust Blueberry Blush pozostawi 
na ustach delikatny kolor i otoczy Cię słodkim zapachem jagody.


Moim okiem

Masełko - jak poprzednie wersje dostępne w sprzedaży - znajduje się w niewielkim metalowym
pudełeczku z wieczkiem. Pudełeczko jest poręczne, szczelnie zamknięte i solidnie wykonane.
Dodatkowo całość jest oryginalnie zapakowana w kartonik, dzięki czemu mamy pewność, że produkt
nie był przez nikogo wcześniej otwierany. Szata graficzna opakowania niezmiennie mnie urzeka -
jest kolorowa, estetyczna i niezwykle apetyczna :-) Zdecydowanie zachęca do tego, żeby to masełko
 kupić, otworzyć i powąchać, a następnie nałożyć na usta.


( kliknij aby powiększyć )

Masełko ma dosyć zbitą konsystencję, która jednak pod wpływem kontaktu ze skórą zaczyna
mięknąć, co pozwala na bezproblemowe wydobywanie go z pudełeczka. Kolor tej wersji do 
złudzenia przypomina w opakowaniu jogurt jagodowy. 

Zapach zachwyca już w momencie, gdy po raz pierwszy otwieramy pudełeczko. Zdecydowanie 
nie jest sztuczny, nawiązuje do prawdziwych owoców i jest niezwykle aromatyczny - ja wyczuwam
soczyste i dojrzałe jagody i borówki :-) Jest także dosyć trwały, utrzymuje się niemal cały czas, 
dopóki mamy balsam  na ustach.

Czy to masełko ma jagodowy smak? Nie. I chyba na szczęście :-) Dla mnie jest w zasadzie
pozbawione jakiegokolwiek smaku - ale zapach to rekompensuje :-)



Według producenta ta wersja ma pozostawiać na ustach delikatny kolor, jednak moim zdaniem 
jest transparentna i nadaje im jedynie subtelnego, ale eleganckiego satynowego wykończenia.

Masełko natłuszcza usta, zmiękcza je i wygładza oraz sprawia, że wyglądają na zadbane i
wypielęgnowane. Pozostawia delikatną warstwę ochronną i uczucie przyjemnego nawilżenia.

Jeśli chodzi o trwałość, to oczywiście trzeba powtórzyć aplikację kilka razy w ciągu dnia,
ale moim zdaniem utrzymuje się na ustach dosyć długo, a przynajmniej dłużej niż większość
pomadek ochronnych do ust których używałam.


Masełko ma pojemność 16,7 g. Cena regularna to około 10 zł.
Kupicie je w drogeriach i marketach, swoje kupiłam w drogerii Rossmann.




Podsumowanie

Jestem uzależniona od tych masełek, a aktualnie od wersji jagodowej właśnie.
Eleganckie, niewielkie pudełeczka kryją w sobie balsam do ust o niezwykle przyjemnej,
maślanej konsystencji, oraz urzekają pięknymi zapachami  Pozytywnie wpływają na 
kondycję i wygląd moich ust, delikatnie je natłuszczając, nawilżając i wygładzając.
Chronią przed przesuszeniem i szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi.
I są wydajne - niesamowicie :-)

Jeśli zatem nie przeszkadza Wam nabieranie i aplikowanie masełka palcem,
no i lubicie jagody - polecam!

Ja je uwielbiam



Ciekawe, czy wersja kokosowa też mnie urzeknie :-)



56 komentarzy:

  1. Miałam wersję malinową - przyjemne masełko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh ja też malinkę miałam, nie narzekam na to masełko natomiast zgubiło mi się w połowie drogi do denka :(

      Usuń
    2. Wersja malinowa była dotychczas moją ulubioną ;) Mnie też zdarzyło się kilka razy, że pudełeczko się zapodziało, ale na szczęście znalazłam ;)

      Usuń
    3. Ja właśnie korzystam z wersji malinowej i jestem oczarowana! Wspaniale nawilża i regeneruje moje wymagające usta :) Na pewno kupię kolejne opakowanie tylko w innym zapachu :D

      Usuń
  2. Nie spotkałam się z tą wersją w sklepie ;) Miałam oryginalną ale mi się gdzieś zapodziała :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że te dwie wersje - jagodowa i kokosowa - to nowości i dopiero od września można je kupić ;)

      Usuń
  4. chciałam je kupić, ale niestety obie nowe wersje były już wykupione :(
    ale na "cenie na do widzenia" udało mi się kupić wersję karmelową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam wersję karmelową w "CND" ale nie kupiłam, bo wzięłam te dwie nowe właśnie ;)
      U mnie jagodowa była dostępna w jednym Rossmannie, natomiast kokosowa w innym. Widać zależy od amatorek zapachu w danej okolicy ;D

      Usuń
  5. Dobrze, że masełko nie ma sztucznego zapachu ;) mnie kusi właśnie ta nowa wersja i kokosowa. Może na kokos się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie wypróbuję, choć chyba najbardziej czaję się na wersję kokosową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosową też kupiłam, jestem jej bardzo ciekawa ;)

      Usuń
  7. Jeszcze nie udało mi się wersji karmelowej zużyć a już zastanawiam się nad tymi nowymi, ale nie mogę się zdecydować na jedną wiec na razie nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie mogłam wybrać, więc kupiłam dwie wersje ;) Zapasy masełka mam więc zapewnione do czasu, aż pojawią się znowu inne rodzaje :-)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Smaku akurat nie ma, pod tym względem jest całkiem neutralne, ale pachnie cudnie ;)

      Usuń
  9. Ja za jagodami i borówkami nie przepadam, ale na inny wariant zapachowy mogłabym się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie mogę przełamac się do takiej formy :( jest dla mnie mało praktyczna i mało higieniczna :D I póki co sięgam po sztyfty :D Ale kusisz !!! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, forma aplikacji nie należy do zbyt higienicznych :(
      Ja przymykam na to oko, choć staram się zawsze używać masełko mając umyte ręce i paluszki :)

      Usuń
  11. Miałam wersje malinowa i uniwersalną, byłam zadowolona. Ale to... powaliło mnie już samym opakowaniem! Uwielbiam jagody! Za kolor, smak i zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym mieć taki balsam;). Kupię sobie, a co!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja zakupiłam kokosową i jestem mega zadowolona! To moje pierwsze masełko :) I mojemu chlopakowi rowniez sie podoba, on uwielbia wszystko co kokosowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam kokosową wersję - już dawno dzięki Nivei przekonałam się do takich masełek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Również luuubię tylko jak dla mnie ma wadę - trzeba nabierać palcem :(

    OdpowiedzUsuń
  16. mam w planach zakup kokosowego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam tylko malinę i mnie uczuliło... Więc się od nich trzymam z daleka ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pewno je kupię jak tylko uszczuplę zapasy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przez to wszystko mam teraz ochotę na gofra z bitą śmietaną i borówkami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, teraz to i ja mam ;D
      To masełko ciągle mi się kojarzy też z jagodziankami - takimi ciepłymi jeszcze, prosto z cukierni ;)

      Usuń
  20. Mam już w planach kupić to masełko :) bardzo ciekawi mnie zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale ochoty mi na nie narobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O jagodowym jeszcze nie słyszałam :) Chyba muszę się na to masełko skusić! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś może . kupie te wersje, ale mecze juz ponad rok wersje karmelowa i mam jej juz dość :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, masełko jest jednym z najbardziej wydajnych kosmetyków jakie kiedykolwiek miałam ;)

      Usuń
  24. Mam malinowe, jest świetne :) teraz planuję zakup kokosowego, jagodowe coś nie bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam mnóstwo produktów do pielęgnacji ust do zużycia, ale to masełko bardzo kuszące, więc pewnie kiedyś wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Chcę chcę i chcę ale jeszcze tych wersji nie widziałam u nas ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wkrótce pojawią się wszędzie ;)

      Usuń
  27. Zapach idealny dla mnie. Może to nawet dobrze, że nie smakuje jak jagody, przynajmniej dłużej zostanie na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze miało jagodowy smak, zapewne znacznie szybciej by się zużywało ;)

      Usuń
  28. Jagodowej wersji ja nie widziałam, ale mam za to malinkę i uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersję malinową też bardzo lubię ;)

      Usuń
  29. muszę się skusić, produktów do ust nigdy za wiele;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Aż mi zapachniało jagodami ^^
    Jeszcze nie miałam okazji wypróbować tych masełek. Chyba trzeba się w końcu skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ale jestem go ciekawa! Mam od niedawna kokosowe i donoszę, że zapach jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miałam się wstrzymać z otwarciem tego kokosowego :D

      Usuń
  32. Mam karmelową wersję *.* Kusi mnie ta jagoda :D
    __
    w wolnej chwili zapraszam do mnie nadinnes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam wersje malinowa i karmelowa. Teraz jednak chyba poszukam tej jagodowej :) Zachecilas mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudowne jest to masełko! Kiedyś podkradałam koleżance (mówi, że już rok ją ma a połowy jeszcze nie zużyła, widziałam!), miała wersję malinową, pachniała jak mamba, coś cudownego, smaku żadnego nie było. Ja dzisiaj nabyłam jagodową i jest jeszcze wspanialsza od malinowej. To zdecydowanie moje must have, żadna pomadka nie dawała mi takiego nawilżenia jak właśnie to masełko. Polecam polecam i jeszcze raz polecam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Jeżeli spodoba Ci się tutaj, serdecznie zachęcam do zasilenia grona obserwatorów. Zapraszam ponownie !

Etykiety:

recenzja (181) ulubione kosmetyki (140) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (48) włosy (43) pielęgnacja włosów (38) Rossmann (31) książki (28) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) pielęgnacja twarzy (20) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) farby do włosów (18) pielęgnacja ciała (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) Isana (14) mój pies (14) zdrowie (14) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) odżywki do włosów (11) Nivea (9) moje gotowanie (9) przyroda (9) Biedronka (8) maska do włosów (8) szampon do włosów (8) Bielenda (7) krem do rąk (7) krem do twarzy (7) kremy (7) regeneracja (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Święta (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Biovax (4) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Douglas (2) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)