14 lutego 2017

Siedem życzeń, czyli pierwsza lista zakupowa w 2017 roku

Dzisiaj przedstawię Wam moją pierwszą tegoroczną listę zakupową, na której znalazły się produkty, które chciałabym kupić w ciągu kilku najbliższych tygodni. W ubiegłym roku opublikowałam trzy takie listy - ostatecznie niemal w całości je zrealizowałam, więc postanowiłam kontynuować ten cykl na blogu. Jak zawsze, przy wyborze produktów kierowałam się zarówno aktualnymi potrzebami, jak i drobnymi zachciewajkami ;) 



1. Wibo
Puder do twarzy Banana Loose Powder
Sypki puder w żółtym odcieniu, który według producenta służy do aksamitnego wykończenia makijażu  i tworzenia konturu twarzy. Pozostawia cerę świetlistą i odświeżoną, komponując się przy tym z każdym odcieniem i rodzajem skóry. Puder koryguje widoczne zaczerwienienia i sińce pod oczami, jest także pomocny przy cerze tłustej. Pudru "bananowego" zaczęłam używać niedawno i choć nie jest to produkt niezbędny w mojej kosmetyczce, to czasem się przydaje, zwłaszcza w przypadku wrażliwej i zaczerwienionej cery. Jest to jedna z nowości marki Wibo do zakupu której przymierzałam się od dawna, ponieważ bardzo jestem ciekawa jak wypadnie w porównaniu  z aktualnie używanym przeze mnie pudrem innego producenta.

2. Nanshy
Pędzle do makijażu twarzy 
Doszłam do wniosku, że najwyższa pora kupić nowe pędzle do makijażu twarzy i póki co wybór padł na brytyjską markę Nanshy, oferującą dwa warianty kolorystyczne trzonków - białe oraz czarne. Nie wiem, czy zdecyduję się od razu na cały zestaw, czy też będę kupowała pędzle pojedynczo i skompletuję w ten sposób swój własny zestaw idealny :-)

3. Bourjois
Maskara Twist Up The Volume Black Balm Edition
Najnowsza wersja popularnej maskary Twist Up The Volume łącząca w sobie ultra czarny efekt oraz właściwości pielęgnacyjne tuszu. Jego formuła została wzbogacona w olejek z czarnej orchidei, nadający intensywnie czarny kolor oraz posiadający właściwości odżywcze. Maskara nadaje rzęsom maksymalną długość i objętość, nie kruszy się i nie pozostawia grudek. Tusze do rzęs z gamy Twist Up The Volume należą do jednych z moich ulubionych głównie za sprawą szczoteczki, którą możemy "przekręcić" i ustawić w dwóch pozycjach, sprawiając że rzęsy są wydłużone i pełne objętości. Z pewnością nie przejdę obojętnie obok tej edycji.

4. Revlon
Pomadka do ust Ultra HD Matte Lipcolor
Matowa pomadka do ust o aksamitnym wykończeniu, oraz żelowej konsystencji niezawierającej wosków. Zapewnia mocny i nasycony kolor już przy nałożeniu cieniutkiej warstwy produktu. Nie wysusza ust, długo się utrzymuje i przyjemnie pachnie. Dostępna jest w siedmiu pięknych kolorach - od subtelnych do bardziej wyrazistych i odważnych. Mimo iż pomadki dostępne są w sprzedaży już od kilku miesięcy, ja zwróciłam na nie uwagę dopiero podczas ostatniej wizyty w drogerii. Urzekły mnie przede wszystkim kolorystyką i leciutka konsystencją - chciałabym przygarnąć przynajmniej dwa odcienie :-)

5. Tangle Teezer
Szczotka do włosów w wersji The Ultimate
Najnowszy model popularnej szczotki do włosów - tym razem  z wygodną, dopasowaną do dłoni rączką, pozwalającą na używanie szczotki w tradycyjny sposób. Klasyczna wersja szczotki Tangle Teezer sprawdza się u mnie świetnie, ale towarzyszy mi od tak dawna, że pora ją wymienić - chętnie wypróbuję tym razem najnowszy model.

6. Resibo
Serum naturalnie wygładzające do twarzy
Serum według producenta wyraźnie ujędrnia, uelastycznia i rozświetla skórę, przywracając jej młodzieńczą świeżość i gładkość, dając naturalny efekt botoksu. Zawiera skoncentrowane, specjalnie wyselekcjonowane naturalne składniki, które mają potwierdzone testami działanie odmładzające. Kluczowe składniki serum to olej marula, skwalan roślinny, olej buriti, witamina C, Stoechiol - ekstrakt z lawendy motylej oraz Lakesis - olej z "łez" drzewa pistacia lentiscus. Po wyjątkowo udanej przygodzie z tonikiem tej marki postanowiłam sięgnąć także po inne produkty Resibo. Wybór padł na serum wygładzające do twarzy, ponieważ szukałam takiego właśnie kosmetyku do stosowania na noc, o przyjaznym składzie na bazie olejów. 

7. The Body Shop
Kosmetyki do pielęgnacji ciała z linii Almond Milk & Honey
Najnowsza linia do pielęgnacji skóry, czyli mleko migdałowe i miód, łączy odżywcze i przywracające nawilżenie składniki z delikatną formułą i subtelnym zapachem. Wszystkie produkty z linii zawierają organiczne migdałowe mleczko z Aragon, regionu w północno-wschodniej Hiszpanii, organiczny olejek migdałowy z Alikante na południu Hiszpanii oraz miód z lasów deszczowych Sheki z Etiopii. Cała linia zawiera specjalnie sformułowane, relaksujące i hipoalergiczne zapachy, co sprawia, że mało prawdopodobne jest spowodowanie jakichkolwiek podrażnień. Zapach zawiera następujące składniki: jabłko, grejpfrut, pomarańcz, miód, róża, jaśmin, kokos, wanilia, piżmo i drzewo sandałowe. Jestem fanką kosmetyków marki The Body Shop, a zwłaszcza żeli pod prysznic i maseł do pielęgnacji ciała. Niebawem wybieram się poznać bliżej kosmetyki z tej serii i mam nadzieję, że nie rozczarują mnie swoim zapachem :)


A jakie są Wasze plany zakupowe na najbliższe tygodnie?


29 komentarzy:

  1. Tangle Teezer z rączką na pewno ułatwiłby mi czesanie się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od dawna używam klasycznej wersji TT, ale do tej z rączką zaświeciły mi się oczy :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Czytałam tyle dobrych opinii o tym serum, że po prostu muszę je mieć ;-)

      Usuń
  3. Ja Ci polecam tą nową wersję TT. Świetnie się sprawdza! Pisałam niedawno o niej na blogu💗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytałam o niej na Twoim blogu :) Mam nadzieję, że u mnie też się dobrze sprawdzi!

      Usuń
  4. Nowe pędzle zawsze się przydają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje pędzle do makijażu nie są już pierwszej nowości i choć o nie dbam, to nadeszła pora na zakup nowych :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ta wersja z rączką, czy ogólnie Tangle Teezer? :)

      Usuń
  6. O pędzlach Nanshy słyszałam wiele od tych złych jak i dobrych stronach choć sama bym je wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie są rzeczywiście bardzo podzielone, wiec zdecydowałam, że najpierw kupię jeden lub dwa pędzle na próbę :)

      Usuń
  7. Szczotka i bananowy puder też jest na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nigdy nie mam takiej listy. Kupie gdy zobaczę i mi sie spodoba. Moj ostatni zakup to wiosenne buty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie takie listy się sprawdzają, bo pomagają mi zapanować nad nadmiernym zakupoholizmem ;)A buciki na wiosnę też by mi się przydały :)

      Usuń
  9. Ja dziś jadę realizować moją listę O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że realizacja poszła zgodnie z planem :-)

      Usuń
  10. Z pędzli Nanshy powinnaś być zadowolona, choć mają swoich przeciwników :) Ja je lubię osobiście )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło przeczytać, że pędzle Nanshy dobrze się u Ciebie sprawdzają :) Wiem, że mają swoich przeciwników - przeczytałam sporo negatywnych opinii, ale mimo wszystko zaryzykuję ;)

      Usuń
  11. Serum Resibo tez jest na mojej liście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma na prawdę przyjazny skład i liczę, że moja skóra polubi to serum ;)

      Usuń
  12. Serum i pomadki chętnie byśmy przytulili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamierzam je mocno przytulić :-)

      Usuń
  13. Z Resibo najbardziej kusi mnie olejek do demakijażu, ale serum również chętnie bym wypróbowała ;) Puder bananowy te wygląda ciekawie - nie jest drogi i chyba się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder kosztuje 16,99 zł i chcę go kupić z ciekawości, aby porównać z tym którego aktualnie używam :)

      Usuń
  14. Przygarnelabym ta serię kosmetyków TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne rzeczy. Te pomadeczki też bym sobie sprawiła ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Jeżeli spodoba Ci się tutaj, serdecznie zachęcam do zasilenia grona obserwatorów. Zapraszam ponownie !

Etykiety:

recenzja (180) ulubione kosmetyki (136) codzienność (101) zakupy (83) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (46) włosy (40) pielęgnacja włosów (37) Rossmann (29) książki (28) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) pielęgnacja twarzy (20) przemyślenia (20) filmy (19) promocje (19) farby do włosów (18) pielęgnacja ciała (17) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) mój pies (14) zdrowie (14) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Isana (12) Maybelline (11) odżywki do włosów (11) moje gotowanie (9) przyroda (9) Biedronka (8) szampon do włosów (8) Bielenda (7) Nivea (7) krem do twarzy (7) kremy (7) maska do włosów (7) regeneracja (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) krem do rąk (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Święta (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Biovax (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) Douglas (2) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) stylizacja włosów (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)