8 maja 2015

Rimmel - Puder Lasting Finish 25HR


W dzisiejszym poście pokażę Wam puder marki Rimmel, który zachwycił mnie już od
pierwszego użycia i tym samym zasłużenie znalazł się w kosmetycznych ulubieńcach
kwietnia. W sprzedaży pojawił się niedawno jako uzupełnienie serii Lasting Finish 25H
 i dostępny jest w czterech odcieniach: Light Porcelain, Soft Beige, Silky Beige
oraz Light Honey.


Rimmel
Puder Lasting Finish 25H
odcień 200 "Soft Beige"


Opis producenta
Lekki i jedwabisty puder kryjąco-matujący, który idealnie stapia się ze skórą i 
wyrównuje jej koloryt. Daje naturalny efekt bez czucia obciążenia, który trwa aż 
do 25 godzin i jest odporny na ścieranie. Można używać go zarówno na sucho
 jako wykończenie makijażu, lub na mokro jako ultralekki podkład. Ciesz się
 nieskazitelną cerą przez cały dzień, całą noc i jeszcze dłużej! 

Moim okiem

Puder znajduje się w niewielkim, ale bardzo poręcznym i praktycznym opakowaniu 
wykonanym z solidnego plastiku, z wieczkiem zamykanym na zatrzask. Szata graficzna
opakowania bardzo mi się podoba, ponieważ całość utrzymana jest w intensywnie 
czerwonej kolorystyce nawiązującej do pozostałych kosmetyków z tej właśnie serii. 
Dzięki temu puder wyróżnia się na tle podobnych produktów i przyciąga wzrok 
zachęcając do zakupu.


Opakowanie jest podwójne. Znajdziemy w nim nie tylko warstwę pudru, ale także
 lusterko które przyda się do dokonywania poprawek w ciągu dnia, oraz osobną 
przegródkę zawierającą gąbeczkę do aplikacji kosmetyku. Wszystko zostało
 umieszczone w praktyczny i wygodny warstwowy sposób. 


Według producenta kosmetyk ten możemy używać na dwa sposoby: na sucho
 jako tradycyjny puder prasowany, lub na mokro przy wykorzystaniu wilgotnej 
gąbeczki-aplikatora jako bardzo lekki podkład. Chociaż kupiłam go z zamiarem 
stosowania wyłącznie jako klasycznego pudru, moja ciekawość wzięła górę i
 postanowiłam sprawdzić, jak będzie się sprawował w roli owego ultralekkiego
 podkładu.

Zacznijmy jednak od konsystencji pudru, która jest bardzo przyjemna, dosyć lekka,
odpowiednio miałka i jedwabista. Produkt jest bezzapachowy.

Używając go na sucho jako klasyczny puder, możemy wykorzystać do aplikacji
 zarówno gąbeczkę dołączoną do opakowania, jak i dowolny pędzel do pudru. 
Mimo dosyć lekkiej konsystencji posiada optymalne krycie, dzięki czemu 
stanowi doskonałe uzupełnienie nałożonego podkładu, zapewniając przy tym
 ładny i naturalny efekt makijażu. Nakłada się łatwo i szybko, nadając skórze 
typowo matowe wykończenie. Dzięki niemu cera jest wizualnie jeszcze bardziej 
jedwabista i gładka. Przy mojej cerze mieszanej taki nieskazitelny efekt makijażu
 utrzymuje się około pięciu godzin, po tym czasie strefa T wymaga ponownego 
użycia pudru - tutaj nie oczekiwałam cudów :-) Produkt nie osypuje się i jest 
dosyć odporny na ścieranie, a do uzyskania ładnego efektu wystarczy nałożenie
niewielkiej ilości.

Używając go na mokro jako podkład za pomocą zwilżonej gąbeczki, uzyskamy
 bardziej satynowe wykończenie o wyjątkowo delikatnym stopniu krycia. Moim 
zdaniem rzeczywiście jest "ultralekkie" i sprawdzi się głównie u posiadaczek
 cer pozbawionych niedoskonałości, którym zależy raczej na nadaniu matowego
wykończenia, czy wyrównaniu kolorytu. Moja cera potrzebuje krycia na poziomie
średnim i dlatego ten sposób się u mnie niestety nie sprawdził. 



Opakowanie mieści 7 g pudru, a kupicie go bez problemu zarówno w drogeriach
stacjonarnych jak i internetowych. W cenie regularnej kosztuje około 33 złote,
ale oczywiście można go kupić taniej choćby podczas promocji.


Podsumowanie

Od pudru oczekuję przede wszystkim wykończenia i utrwalenia makijażu, a ten 
idealnie spełnia te wymagania. Dodatkowo posiada mile widziane właściwości
matujące, kryjące i wygładzające, zapewniając przy tym bardzo naturalny efekt. 
Jedwabista konsystencja sprawia że przyjemnie i łatwo się go aplikuje, a niewielkie 
opakowanie zmieści się w każdej torebce i zawiera wszystko co niezbędne do 
wykonania poprawek w ciągu dnia. Osobna przegródka na aplikator w formie
gąbeczki pozwala zachować większą higieniczność, a elegancki wygląd samego
opakowania sprawia, że używanie tego pudru to sama przyjemność :-)



32 komentarze:

  1. Recenzja zachęcająca do zakupu :) ciekawe czy najjaśniejszy odcień nada się do bardzo bladej karnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż osobiście omijam zwykle te najjaśniejsze odcienie, to w tym przypadku wydaje mi się, że odcień Light Porcelain jest dosyć jasny - widziałam w Rossmannie testery wszystkich odcieni więc można wypróbować ;)

      Usuń
  2. Recenzja jak i puder prezentuje się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten puder już od dawna "mam na oku" :) Bardzo podoba mi się opakowanie oraz to, że mamy wraz z pudrem gąbeczkę oraz lusterko :) Zaoszczędzone miejsce w torebce to jest to co lubię najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwróce na niego uwagę ;) Może bym się nawet z tą gabką polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz używać dowolnego pędzla do pudru, choć gąbeczka też się do tego jak najbardziej nadaje a dodatkowo jest wygodna do poprawek poza domem :)

      Usuń
  5. To super, że się sprawdził u ciebie, bo nawet myślałam o tym aby go kupić na tej promo w Rossmannie, ale zdecydowałam się jednak na korektor na pierwszy rzut i muszę przyznać też jestem z niego zadowolona jak dotąd :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokażesz jaki daje efekt na twarzy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam zdjęcia, ale niestety na żadnym nie udało mi się uchwycić efektu choć zbliżonego do tego, który jest widoczny na żywo, dlatego nie było sensu ich wstawiać. Ale będę jeszcze próbować i ewentualnie edytuję post ;)

      Usuń
  7. jakbym nie miala 30g pudru to bym sprobowala hehe

    OdpowiedzUsuń
  8. aż żałuję, że się nie skusiłam na niego na tej promocji w Rossmannie :P
    ale.. będę polować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa jestem tego pudru, ponieważ lubię kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo zachęcasz do wypróbowania, aczkolwiek póki co mam już sprawdzony matujący puder i nie szukam mu następcy :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem ciekawa jakby sie sprawdzil na mojej suchej cerze. A co do podwojnego dna, to coś mi sie wydaje, ze dużo lepiej by było gdyby lusterko bylo w klapce pierwszej warstwy...

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie ta ukryta przegródka to fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam go kupić, teraz żałuję że go nie wzięłam; (

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go i ja. Kupiłam niedawno a już uwielbiam tak jak ty. Spisuje się genialnie, nie mam problemów z błyszczeniem się strefy T przez 8h!

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią go kupię, może przy okazji kolejnej promocji w R :) Bo narazie kupiłam już puder :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brzmi świetnie. Miałam kiedyś inny podkład z Rimmela, który też miał pod warstwą pudru ukryte lusterko i gąbeczkę. Bardzo wygodne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja żałuję, ze nie wzięłam korektora z tej serii..

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam go w ręku podczas promocji, ale ostatecznie nie kupiłam... teraz żałuję :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Zastanawiałam sie nad jego kupnem podczas tej promocji w Rossmannie ale zdrowy rozsądek wygrał i stwierdziłam, że 4 pudru nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mam z tej serii podklad i korektor :) bardzo lubie!

    OdpowiedzUsuń
  21. nawet niesły ;) ja nie potrzebuję mocnego krycia bo tylko raz na ruski rok cos mi wyjdzie na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę w końcu go spróbować, bo myślę że bardzo by mi pasował.

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie muszę go dorwać jak wykoncze moje pudry!

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałam go kupić, ale już było pusto... żałuję bardzo:(

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem ciekawa czy bym się z nim polubiła. Uwielbiam ich stay matte :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czaję się na niego już od dłuższego czasu..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Jeżeli spodoba Ci się tutaj, serdecznie zachęcam do zasilenia grona obserwatorów. Zapraszam ponownie !

Etykiety:

recenzja (181) ulubione kosmetyki (138) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (47) włosy (41) pielęgnacja włosów (37) Rossmann (30) książki (28) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) pielęgnacja twarzy (20) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) farby do włosów (18) pielęgnacja ciała (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) mój pies (14) zdrowie (14) Isana (13) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) odżywki do włosów (11) moje gotowanie (9) przyroda (9) Biedronka (8) szampon do włosów (8) Bielenda (7) Nivea (7) krem do rąk (7) krem do twarzy (7) kremy (7) maska do włosów (7) regeneracja (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Święta (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Biovax (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Douglas (2) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)