Kosmetyki marki Balea wciąż cieszą się sporym zainteresowaniem, które wynika
nie tylko z faktu dosyć słabej dostępności w naszym kraju, ale także bardzo ładnych
i cieszących oczy kolorowych opakowań, oraz oczywiście ich zawartości. Asortyment
jest spory i bardzo ciekawy, a dodatkowo co jakiś czas pojawiają się niezwykle kuszące
edycje limitowane, którym także i ja nie mogę się oprzeć :-) I dzisiaj właśnie post
o jednym z najnowszych żeli pod prysznic tej marki.
Spośród trzech dostępnych wersji zapachowych ta zdecydowanie najbardziej przypadła
mi do gustu. Wiecie, że uwielbiam owocowe żele pod prysznic, a w tym przypadku
owocowych aromatów nie brakuje :-)
Balea
Żel pod prysznic
Tropical Sunshine
Edycja limitowana
nie tylko z faktu dosyć słabej dostępności w naszym kraju, ale także bardzo ładnych
i cieszących oczy kolorowych opakowań, oraz oczywiście ich zawartości. Asortyment
jest spory i bardzo ciekawy, a dodatkowo co jakiś czas pojawiają się niezwykle kuszące
edycje limitowane, którym także i ja nie mogę się oprzeć :-) I dzisiaj właśnie post
o jednym z najnowszych żeli pod prysznic tej marki.
Spośród trzech dostępnych wersji zapachowych ta zdecydowanie najbardziej przypadła
mi do gustu. Wiecie, że uwielbiam owocowe żele pod prysznic, a w tym przypadku
owocowych aromatów nie brakuje :-)
Balea
Żel pod prysznic
Tropical Sunshine
Edycja limitowana
Opis producenta
Kremowy żel pod prysznic zawierający ekstrakty z pomarańczy i mango, oraz specjalną
formułę Poly-Fructol, dzięki czemu znakomicie nawilża skórę i jednocześnie chroni ją
przed wysuszaniem. Pozostawia cudowny, owocowy zapach idealny na lato. Posiada
naturalne pH i jest przebadany dermatologicznie. Produkt wegański.
Moim okiem
Jak wszystkie inne żele tej marki produkt znajduje się w plastikowym, solidnym
opakowaniu o charakterystycznym kształcie, posiadającym zamknięcie typu "klik".
Wyróżnia go niezwykle kolorowa i wesoła szata graficzna, która wręcz nie pozwala
przejść koło niego obojętnie. Samo opakowanie jest poręczne i wygodne w użyciu.
Żel ma przyjemną konsystencję niezbyt gęstego, lekkiego kremu i jasnozielony kolor.
Zapach jest urzekający już od pierwszego użycia. Mnie kojarzy się z prawdziwą
owocową eksplozją, ponieważ można w nim wyczuć aromaty wielu różnych owoców.
Choć na plan pierwszy wysuwają się mango i pomarańcza, to zdecydowanie dogania
je kiwi, papaja, limonka i ananas. Jest soczyście, owocowo i aromatycznie, delikatnie
słodko ale i orzeźwiająco, oraz absolutnie egzotycznie :-)
W połączeniu z wodą tworzy dosyć obfitą puszystą pianę. Bardzo dobrze spełnia swoją
funkcję myjącą, nie wysuszając przy tym skóry. Pozostawia na skórze uczucie czystości,
przyjemnej gładkości i otula ją pięknym zapachem, który po jego użyciu unosi się w
całej łazience.
Skład
W połączeniu z wodą tworzy dosyć obfitą puszystą pianę. Bardzo dobrze spełnia swoją
funkcję myjącą, nie wysuszając przy tym skóry. Pozostawia na skórze uczucie czystości,
przyjemnej gładkości i otula ją pięknym zapachem, który po jego użyciu unosi się w
całej łazience.
Skład
Opakowanie mieści 300 ml żelu. W Polsce kosmetyki te nadal są słabo dostępne,
choć coraz częściej można je kupić w drogeriach internetowych, na Allegro czy
sklepikach stacjonarnych w niemieckimi kosmetykami. Cena w zależności od
miejsca zakupu wynosi około 5-8 złotych.
Podsumowanie
Takie żele pod prysznic lubię najbardziej! Soczyście owocowe, mocno aromatyczne,
egzotyczne i niezwykle orzeźwiające. O zapachu, który nigdy się nie nudzi, a wręcz
przeciwnie - zachęca do sięgnięcia po inne produkty z tej serii. Owocowa eksplozja
przywołująca na myśl także słońce i nagrzany piasek na plaży.Produkt idealny na
nadchodzące lato i jestem pewna, że będzie to jeden z najczęściej używanych przeze
mnie w tym sezonie żeli pod prysznic. No i oczywiście absolutny ulubieniec maja.
W skład tej serii wchodzi także balsam oraz mgiełka do ciała, które stanowią
idealne uzupełnienie żelu.




.jpg)













