9 listopada 2014

Astor - tusz do rzęs Seduction Codes No 2 Volume & Curve


Dawno nie pisałam o żadnym tuszu do rzęs, więc najwyższa pora to nadrobić -
zwłaszcza, że czeka ich w kolejce sporo :-)

Tym razem najnowsza maskara pogrubiająco-podkręcająca marki Astor
Seduction Codes  N°2
Skusiłam się na jej zakup głównie ze względu na dosyć niską promocyjną cenę,
oraz przyjemne opakowanie. Moim zdaniem okazała się znacznie lepsza niż
poprzednia, złota wersja Seduction Codes.




Opis producenta
Tusz nadaje efekt pogrubionych i idealnie podkręconych rzęs. Szczoteczka została
wyprofilowana tak, że pozwala pokryć nawet najmniejsze rzęsy. Nie pozostawia
grudek. Testowany okulistycznie. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe.


Moim okiem

Tusz znajduje się w plastikowym opakowaniu o prostym kształcie, ale efektownej
szacie graficznej. Tą wersję tuszu charakteryzuje różowo-łososiowy, lekko mieniący
się kolor opakowania, oraz wstawki imitujące czarną koronkę.

Opakowanie jest wygodne w użyciu, a sama końcówka ze szczoteczką podczas
malowania rzęs dobrze leży w dłoni.


Maskara ma przyjemną, kremową i niezbyt gęstą konsystencję - dla mnie niemal 
idealną. Nie jest perfumowana, możemy jedynie wyczuć typowy zapach "tuszu".

Posiada tradycyjną szczoteczkę średniej wielkości, o specjalnie wyprofilowanym, 
lekko wygiętym kształcie. Dzięki temu dobrze dopasowuje się do kształtu rzęs, oraz 
dociera do każdej rzęsy od nasady aż po same końce. Nabiera dokładnie tyle tuszu, 
ile potrzeba, więc nie ma problemu z usuwaniem jego nadmiaru. Jestem także pod 
wrażeniem tego, jak czyste pozostaje opakowanie mimo użytkowania.

Zmywa się łatwo przy użyciu płynu micelarnego, lub klasycznych płynów do
demakijażu oczu. Nie podrażnia i nie uczula.


Rewelacyjnie rozdziela i rozczesuje rzęsy, tworząc z nich prawdziwy wachlarz.
Pokrywa je ładnym, klasycznym czarnym kolorem. Dodaje rzęsom objętości,
 podkręca je i wydłuża. Jedna warstwa delikatnie podkreśla rzęsy, natomiast 
druga nadaje spojrzeniu głębi i wyrazistościJest dosyć trwały, nie kruszy się 
i nie osypuje, utrzymując ładny wygląd rzęs niemal przez cały dzień.
Jednocześnie rzęsy zachowują naturalność i elastyczność.

Minusem jest to, że tusz długo schnie i trzeba cierpliwie odczekać przed nałożeniem
drugiej warstwy, w przeciwnym wypadku bardzo skleja rzęsy i sprawia, że brzydko
wyglądają. Także przy próbie nałożenia trzeciej warstwy zaczyna je dosyć mocno
sklejać i tworzą się nieestetyczne grudki.

Przed



Po
( dwie warstwy tuszu )



Porównanie szczoteczek tuszy z linii Seduction Codes - N°1 i  N°2 


Pojemność 10,5 ml, cena regularna około 30 zł - bardzo często można go
kupić w promocji za około 20 zł.
Dostępny w drogeriach - Hebe, Natura, Rossmann i innych.


Podsumowanie
Z tą wersją maskary polubiłam się znacznie bardziej, niż z jej poprzednikiem.
Wydaje mi się, że nadaje się idealnie do niezbyt mocnego, dziennego makijażu.
Tusz bez problemu pokrywa rzęsy od nasady aż po końce, ładnie je przy tym
rozdzielając, podkręcając i wydłużając. Nadaje im odcień ładnej czerni i jest 
bardzo trwały - rzęsy wyglądają idealnie niemal do wieczora. Raczej nie da się
uzyskać przy jego pomocy efektu spektakularnych sztucznych rzęs, ale do tego 
celu mam inne, wypróbowane tusze :)  Jest to maskara która ma zarówno zalety
 jak i wady, jednak moim zdaniem tych pierwszych jest zdecydowanie więcej.
Uważam że jest warta wypróbowania, zwłaszcza, jeśli uda Wam się ją kupić -
tak jak mnie - w promocyjnej cenie.


******

Przypominam, że taki sam tusz możecie wygrać w moim Rozdaniu
Kto się jeszcze nie zgłosił - serdecznie zapraszam :-)





41 komentarzy:

  1. Rewelacyjna nie jest, ale rzęsy ładnie wyglądają po jej użyciu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ten tusz, chyba też go wypróbuję :)

    http://julia-and-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne masz rzęsy :D
    masakra daje bardzo dobry efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny efekt :) mnie na szczęście kosmetyki marki astor wcale nie kuszą :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kuszą niemal wszystkie nowe maskary, bez względu na markę ;)

      Usuń
  5. Ładnie wydłuża, super efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mi bardzo podoba się efekt, który otrzymałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tą maskarę w złotym opakowaniu i ją polubiłam, ale ta widzę, też fajnie wygląda na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej w złotym opakowaniu używałam z przyjemnością, ale jednak czegoś mi brakowało. Osobiście wydaje mi się, że ta różowa jest fajniejsza :)

      Usuń
  8. Piękny efekt. Jakby Ci rzęs przybyło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się bardzo podoba taki efekt. I kształt szczoteczki też bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zasycha może niezbyt szybko, ale efekt daje cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super się prezentują Twoje rzęski :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się efekt i samo opakowanie jest ładne:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi się podoba opakowanie tego tuszu i działanie też ma fajne. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  14. Ło matko jakie długie! Pięknie wydłuża i rozczesuje. Wyglądają bosko! Ja niebawem będę pokazywać tusz Catrice, który też wydłuża mocno, ale skleja. Ten jak widać jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny efekt nadaje rzęsom, mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale jak ładnie rozdziela rzęsy :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Efekt bardzo mi się podoba ale nie wiem czy szczoteczka odpowiadałaby moim rzęsom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabyś wypróbować, ja też byłam ciekawa tej szczoteczki :)

      Usuń
  18. Na Twoich rzęsach efekt jest świetny. Samo opakowanie już budzi moje zainteresowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest rzeczywiście ładne i takie "kobiece" ;)

      Usuń
  19. Na takich rzęsach jak Twoje to chyba każdy tusz wygląda świetnie :)
    Osobiście wolę silikonowe szczoty :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale niestety nie każdy tusz zdaje u mnie egzamin ;) Ja długo nie mogłam się przekonać do silikonowych szczoteczek, a teraz z przyjemnością ich używam :)

      Usuń
  20. Skoro długo schnie, to już tusz nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wole szybkoschnące tusze, ale ten do nich niestety nie należy.

      Usuń
  21. Świetny efekt! Lubię maskary Astor, ale tej jeszcze nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam jeden tusz z Astor i się z nim nie polubiłam dlatego więcej maskar z tej firmy nie próbowałam. Skoro ten też długo schnie to raczej bym się znowu denerwowała malując nim rzęsy i odbijając je na powiekach podczas mrugania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak zrobiłaś takie fajne zdjęcia rzęs? Sama czy ktoś Cię fotografował?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama;) Po kilku takich postach z tuszami nabrałam nieco wprawy.
      Z pomocy muszę natomiast zawsze korzystać przy fotografowaniu włosów ;)

      Usuń
  24. fajnie wygląda na rzęsach :) jednka u mnie tusze Astora jakoś nie spisują się najlepiej :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Jeżeli spodoba Ci się tutaj, serdecznie zachęcam do zasilenia grona obserwatorów. Zapraszam ponownie !

Etykiety:

recenzja (181) ulubione kosmetyki (140) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (48) włosy (43) pielęgnacja włosów (38) Rossmann (31) książki (28) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) pielęgnacja twarzy (20) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) farby do włosów (18) pielęgnacja ciała (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) Isana (14) mój pies (14) zdrowie (14) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) odżywki do włosów (11) Nivea (9) moje gotowanie (9) przyroda (9) Biedronka (8) maska do włosów (8) szampon do włosów (8) Bielenda (7) krem do rąk (7) krem do twarzy (7) kremy (7) regeneracja (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Święta (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Biovax (4) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Douglas (2) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)