5 lipca 2015

Yves Rocher - Woda toaletowa Naturelle "Osmanthus"


Latem wśród zapachów prym wiodą u mnie te, dzięki którym mogę poczuć się świeżo
 i lekko, ale także kobieco i zmysłowo. Lubię takie połączenia nut zapachowych, które
idealnie komponują się z rozgrzaną słońcem skórą, a jednocześnie zapewniają uczucie
orzeźwienia.

Dzisiaj przedstawię Wam nowość marki Yves Rocher, która w całkiem udany
sposób łączy w sobie wszystkie te cechy.

Yves Rocher
Woda toaletowa
Naturelle Osmanthus


Opis producenta
Twórcą zapachu jest Michel Girard, który chciał stworzyć kompozycję świeżą, ale
 jednocześnie zmysłową. W sercu zapachu znalazł się więc absolut jaśminu sambac, 
oraz absolut z kwiatów osmantusa. Kompozycję wzbogacono orzeźwiającą nutą
cytryny oraz słodkim, balsamicznym cedrem.

Moim okiem 

Woda toaletowa zapakowana jest w kartonowe i oryginalnie zafoliowane pudełeczko.
Jego szata graficzna jest wyjątkowo prosta i przyjemna dla oka, bowiem pastelowe,
kremowo-różowe tło zostało wzbogacone wyłącznie o delikatny motyw roślinny.

Kartonowe opakowanie kryje w sobie flakonik wykonany z dosyć grubego szkła,
o lekko asymetrycznym kształcie. Uroku dodaje mu ciekawy efekt kolorystyczny -
szkło jest dwukolorowe, a dodatkowo w zależności od tła na którym buteleczka się
 znajduje, kolory w ciekawy sposób łączą i przenikają się ze sobą.

Oczywiście flakonik posiada atomizer, zabezpieczony plastikowym korkiem, 
który dzięki specjalnym wypustkom stanowi dosyć dobre zabezpieczenie.


Woda toaletowa Naturelle Osmanthus to według producenta połączenie absolutu z 
jaśminu sambac, absolutu z osmantusa, olejku eterycznego z cytryny oraz olejku
eterycznego z cedru.

Zapach bardzo ładnie się rozwija. Bezpośrednio po rozpyleniu dominują dosyć
mocno wyczuwalne i bardzo świeże nuty cytrusowe z cytryną na czele, ale w tle
 czai się także soczysty i dojrzały grejpfrut. To taki moment, kiedy użycie wody
toaletowej powoduje falę natychmiastowego odświeżenia i orzeźwienia. 

W miarę upływu czasu do nut cytrusowych dołączają kolejne, nieco ostrzejsze:
roślinne, kwiatowe i bardziej słodkie. Kiedy zapach w pełni się rozwinie zaczyna
być wyczuwalny piękny aromat lekko pudrowego jaśminu, a całość dopełnia 
ciepły, korzenny aromat subtelnie otulającego cedru . Teraz kompozycja staje
 się bardziej tajemnicza, zmysłowa i intrygująca.

Całość składa się na bardzo ładną mieszankę zapachową. Delikatną i bardzo świeżą,
 idealnie łączącą orzeźwiające nuty cytrusów z uwodzicielskim jaśminem, oraz bardzo 
subtelną słodkością kwiatów osmantusa. Kompozycja orzeźwia, ale nie należy do tych 
"chłodnych" - wręcz przeciwnie, jest raczej ciepła. Z czym mi się kojarzy? Z upalnym
dniem i słońcem, które rozgrzewa wszystko dookoła.

Jak już wspominałam, zapach nie jest bardzo intensywny i mam wrażenie, że znika 
na skórze szybciej, niż w przypadku innych wód toaletowych które używałam,
dlatego w celu jego przedłużenia dobrze jest mieć flakonik pod ręką. 


Flakonik ma pojemność 75 ml i w cenie regularnej kosztuje 125 złotych.
Woda toaletowa dostępna jest w sklepie internetowym Yves Rocher, oraz 
w sklepikach stacjonarnych. Dosyć często można ją nabyć w znacznie niższej, 
promocyjnej cenie, zwłaszcza dokonując zakupów w sklepie internetowym.


Podsumowanie

Jak określiłabym zapach tej wody toaletowej? Jako typowo letni, wakacyjny,
 idealnie komponujący się z rozgrzaną słońcem skórą. Zapewniający dawkę
orzeźwienia. Świeży ale jednocześnie niebanalny, harmonijnych nutach, 
posiadający w sobie nutkę ciekawości i zachęcającej zmysłowości. Zapach
 idealny na dzień, nieprzytłaczający, pozbawiony sztuczności. Myślę, że 
świetnie nadaje się do wakacyjnej kosmetyczki :-)

Przyznam, że bardzo polubiłam się z tą wodą toaletową, ponieważ kompozycja
zapachowa zdecydowanie przypadła do gustu mojemu nosowi.
Chętnie kupiłabym ją ponownie, ale jeśli tego nie zrobię to tylko dlatego, że jest
jeszcze cała masa zapachów które chciałabym wypróbować :-)

Może polecicie mi Wasze ulubione zapachy na lato? Odkryłyście coś nowego,
czy wracacie do sprawdzonych nut zapachowych? Chętnie poznam Waszych
ulubieńców w tej kategorii :-)






30 komentarzy:

  1. Nie skusiłam się na Osmanthusa, za to całkiem niedawno przygarnęłam klasyka :) Póki co jednak rządzą u mnie Benetton Bianco i Playful Lychee I Coloniali :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że przypadłby mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie kupiłam żel pod prysznic o tym zapachu i nie do końca mnie on przekonuje. Na lato wolę znacznie bardziej owocowe zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tego zapachu. Mógłby mi przypaść do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musi pięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny ten zapach, ale ja jednak kupiłam cytrusowy z innej serii, na lato lubię mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat cytrusy to nie jest moja ulubiona linia zapachowa, ale jak wszyscy wiedzą kwestia zapachów jest bardzo indywidualna. Ja np z tych bardziej odświeżających aromatów preferuję te z linią wodną. :) Kiedyś dawno temu jak byłam nastolatką miałam cudowny zapach wodny i nie moge sobie za nic przypomnieć co to były za perfumy, wciąż poszukuję czegoś co będzie mi je przypominać. :)
    Buteleczka bardzo ładna, taka letnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja lubię latem używać mgiełek a najchętniej o niesłodkim ,ziołowym zapachu jak lawenda z rumiankiem z Avonu czy zielona herbata, podobał mi sie rowniwz zapach bambusa z YR ale chyba go niedawno wycofali.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardziej od tego zapachu przypadła mi do gustu ta klasyczna Naturelle, pachnie jakoś tak bardziej lekko :) Z takich świeżych letnich zapachów bardzo często wracam do Gabrieli Sabatini Ocean Sun. Cudny jest też zapach Elisabeth Arden Green Tea Cucumber. Ja miałam tylko tą podstawową wersję Green Tea, ale ta z ogórkiem jest sto razy lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chcę wypróbować tę wodę, bo dużo dobrych opinii o niej słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że mógłby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy zapach :) Ja ostatnio katuje namiętnie C-Thru Emerlad Shine, które już mi się kończy :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Cytryna i grejpfrut brzmi nieźle ale ten cedr nie wiem czy na końcu by mi się spodobał ale trzeba będzie powąchać jak się nadarzy okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciężko jest wyobrazić sobie zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pewnie spodobałby mi się ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. myślę, że spodobał by mi się ten zapach, kocham jaśmin i cytrusowe orzeźwienie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam żel pod prysznic z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam zapachów z YR, ja zaopatrzyłam się na lato w niezastąpiony Acqua Di Gioia, pomimo, że jest to dość popularny zapach i tak go uwielbiam, jest idealny na wakacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie opisałaś zapach. Kiedy jestem w Yves Rocher, rzadko w ogóle podchodzę do ich zapachów. Następnym razem przyjrzę się tej wodzie.

    OdpowiedzUsuń
  20. musze zakupić jakiś letni zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam cytrusowe nuty zapachowe - muszę odwiedzić YR, bo to coś dla mnie:) dotychczas zakochałam się w ich jednym zapachu - so elixir, który kocham całym sercem:)

    OdpowiedzUsuń
  22. nigdy nie wąchałam wód z YR :) ale może się przejdę zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzadko używam zapachów od Yves Rocher, ale ten prezentuje się niezwykle kusząco :3

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam zapachów od YR, ale ten bardzo kusi, choćby powąchać :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię kosmetyki Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze go nie wąchałam, ale podejrzewam, że spodobałoby mi się takie połaczenie aromatów.

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdybym tylko mogła sobie pozwolić to najpewniej zrobiłabym sobie porządny zapas Osmanthus'a :) Zapach wielbię i czekam na możliwość zamówienia go w sklepie on-line... oby jeszcze był dostępny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Jeżeli spodoba Ci się tutaj, serdecznie zachęcam do zasilenia grona obserwatorów. Zapraszam ponownie !

Etykiety:

recenzja (181) ulubione kosmetyki (139) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (47) włosy (42) pielęgnacja włosów (38) Rossmann (30) książki (28) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) pielęgnacja twarzy (20) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) farby do włosów (18) pielęgnacja ciała (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) mój pies (14) zdrowie (14) Isana (13) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) odżywki do włosów (11) moje gotowanie (9) przyroda (9) Biedronka (8) Nivea (8) maska do włosów (8) szampon do włosów (8) Bielenda (7) krem do rąk (7) krem do twarzy (7) kremy (7) regeneracja (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Święta (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Biovax (4) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Douglas (2) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)