29 maja 2015

Zużycia - kwiecień i maj


Przyznaję się bez bicia, że w kwietniu zupełnie zapomniałam pokazać Wam moich
kosmetycznych zużyć. Postanowiłam więc poczekać do końca maja i zrobić jeden
 post obejmujący te dwa miesiące.

Tak więc poniżej zobaczycie kosmetyki, które jakiś czas temu zaczęłam używać,
a teraz udało mi się je ostatecznie "wykończyć". Jednym słowem - garść pustych
opakowań :-)



Isana
Pianka do golenia "Zielone jabłuszko"
Jedna z moich ulubionych pianek do golenia o ślicznym, jabłkowym zapachu.
Ma przyjemną konsystencję przypominającą mus, dobrze się aplikuje i znacznie
ułatwia golenie pozostawiając skórę przyjemną w dotyku. A dodatkowo jest tania
i wydajna. Pisałam o niej tutaj i zdecydowanie kupię ponownie. 

Isana
Krem do ciała "Odprężenie"
Zużycie tego kremu nie poszło mi łatwo, ponieważ zupełnie nie przypadła mi do
gustu nuta zapachowa, która z każdą kolejną aplikacją stawała się coraz bardziej
drażniąca. Rozczarowała mnie też dosyć rzadka konsystencja i niego gorsze moim
zdaniem właściwości pielęgnacyjne w porównaniu do innych kremów do ciała tej
marki. Pisałam o nim tutaj Była to zimowa edycja limitowana i nie zwróciłam 
uwagi, czy jest jeszcze dostępna w sprzedaży, ale ja ponownie bym jej nie kupiła.

Bania Agafii
Peeling - masaż do ciała na bazie pięciu olejków
Ciekawy peeling w praktycznej saszetce wielokrotnego użytku, zawierający między 
innymi pestki arktycznej maliny. Nie należał do wyjątkowo mocnych zdzieraków i 
przyjemnie pachniał - dla mnie maliną w towarzystwie różnych ziół. Świetnie nadawał 
się do masażu, pozostawiał skórę gładką i przyjemną w dotyku. Kupię ponownie.

Dove
Antyperspirant w aerozolu "Go Fresh"
Wersja zapachowa z grapefruitem i trawą cytrynową która mnie zachwyciła. Ma bardzo
ładny, świeży zapach i zapewnia ochronę przed poceniem przez wiele godzin. Do tego
wygodna aplikacja i spora wydajność. Kupię ponownie.

Balea
Żel pod prysznic "Mango Mambo"
Żel pochodzi z ubiegłorocznej letniej edycji limitowanej i jak zwykle w przypadku tej 
marki wyróżniał się niezwykle kolorowym opakowaniem, oraz ślicznym owocowym
 zapachem. Dobrze oczyszczał skórę, a jednocześnie jej nie wysuszał. Chętnie kupię
 także inne wersje.


Lactacyd
Emulsja do higieny intymnej "Hydro Balance"
Produkt, który nie po raz pierwszy pojawia się w zużyciach. Od jakiegoś czasu kupuję 
kosmetyki do higieny intymnej tylko tej marki, ponieważ dobrze się u mnie sprawdzają
 i nie podrażniają tych wrażliwych miejsc. Kupię ponownie.

Isana 
Zimowe mydło w płynie z ekstraktem z wanilii
Uffffff :-) Nareszcie uporałam się z kosmetykami z limitowanej edycji zimowej
ze słynnym pingwinkiem :-) Mydło dobrze spełniało swoją funkcję i miało subtelny
 zapach z lekko wyczuwalną, ale ciekawą kompozycją zapachową. Tej wersji nie
ma już w sprzedaży, ale po inne mydła Isany chętnie sięgnę.

Isana
Krem do rąk "Harmony"
Wyjątkowo ładne i solidne opakowanie z pompką, dzięki czemu aplikacja była 
niezwykle łatwa i przyjemna. Spora pojemność w bardzo przystępnej cenie. 
Natomiast konsystencja przypominała raczej lekki lotion niż krem, choć 
właściwości pielęgnacyjne były całkiem niezłe. Zapach identyczny jak w 
przypadku pokazanego wyżej kremu do ciała "Odprężenie", na szczęście 
subtelniejszy, więc nie aż tak meczący. Ale ponownie bym go nie kupiła.

Yves Rocher
Nawilżający krem do rąk z wyciągiem z arniki
Kolejny kosmetyk, który nie pierwszy raz gości w takim zestawieniu, ponieważ
jest to jeden z moich ulubionych kremów do rąk. Ma przyjemną konsystencję,
szybko się wchłania i odczuwalnie nawilża skórę dłoni. Kupię ponownie.


Tołpa
Łagodny żel do mycia twarzy i oczu
Pierwszy! kosmetyk tej marki, który nie podrażnił wrażliwych partii mojej cery. 
Dobrze oczyszczał skórę z wszelkich zanieczyszczeń, nie powodował u mnie 
powstawania zaczerwienień i miał przyjemny, świeży zapach. Minusem była 
dosyć słaba wydajność. Kupiłam go w Biedronce i chętnie kupię ponownie.

Ziaja
Tonik zwężający pory "Liście manuka"
Osobiście nie mam temu tonikowi nic do zarzucenia, ponieważ u mnie sprawdzał
się całkiem nieźle. Szczególnie przypadła mi do gustu aplikacja poprzez bezpośrednie
rozpylanie na twarz, oraz ogromna wydajność. Świetnie tonizował i odświeżał cerę,
 przygotowując ją do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Aktualnie moim numerem
jeden jest tonik do twarzy z Sylveco, ale nie wykluczone, że do tego z Ziaji jeszcze
kiedyś wrócę.

Perfecta
Balsam do ust "Softlips"
Skusiłam się na owocową wersję tego balsamu, ponieważ bardzo spodobało mi się
opakowanie przypominające kostkę lodu. Sam balsam natomiast mnie jakoś 
wyjątkowo nie zachwycił, o czym pisałam zresztą tutaj. Nie kupię ponownie.

Bielenda
Intensywna kuracja na noc przeciw niedoskonałościom skóry
Bardzo fajny olejek w szklanym, eleganckim opakowaniu, zakończonym wygodną
 pipetką. Stosowany regularnie wpłynął na wzrost nawilżenia, wygładzenia i ujędrnienia
mojej skóry.Wyrównuje koloryt i sprawia, że skóra wygląda zdrowiej i ładniej. Dzięki
niemu wprowadziłam na stałe olejki do pielęgnacji twarzy. Pisałam o nim tutaj
Kupię ponownie.

Alterra
Nawilżone chusteczki oczyszczające z aloesem
Chusteczki przeznaczone do skóry suchej i wrażliwej. Dobrze odświeżają i łagodnie
oczyszczają skórę z zanieczyszczeń czy pozostałości makijażu. Kupię ponownie.


Yves Rocher
Szampon odbudowujący z olejkiem jojoba
Uwielbiam ten szampon, oraz odzywkę i olejek do włosów z tej serii. Włosy po 
jego użyciu są niesamowicie gładkie, miękkie i łatwo się rozczesują. Szampon 
tworzy  w połączeniu z wodą bardzo przyjemną kremową pianą która otula włosy,
dzięki czemu ich mycie to sama przyjemność. Ma śliczny delikatny zapach.
Kupię ponownie.

Taft
Lakier do włosów "Keratin"
Lakiery tej marki należą do moich ulubionych i zawsze do nich wracam.
Dobrze a jednocześnie naturalnie utrwalają. Kupie ponownie.

Batiste
Suchy szampon do włosów "Blush"
Zawsze mam w zapasach jakąś wersję suchego szamponu tej marki, ponieważ 
moim zdaniem są rewelacyjnie. Osobiście używam taki produkt sporadycznie,
więc opakowanie wystarcza mi na dosyć długo. Kupię ponownie.

Kallos
Maska do włosów suchych "Silk"
Zużyć litr maski do włosów to prawdziwe wyzwanie :-) Ale udało się. Moje włosy
 z tą wersją bardzo się polubiły, po jej użyciu były wygładzone, lśniące i ładnie
dociążone. Kupię ponownie, ale w mniejszym opakowaniu.



Max Factor
Podkład do twarzy Face Finity All Day Flawless 3 in 1 
Podkład w szklanym opakowaniu ze znacznie ułatwiającym aplikację dozownikiem.
Całkiem nieźle krył, lekko matował, wyrównywał koloryt i wizualnie neutralizował
moje naczynka. Dobrze dopasowywał się do koloru cery i pozostawiał ładne, lekko
 pudrowe wykończenie. Kupię ponownie.

Rimmel
Match Perfection
Bardzo lubiłam ten podkład z wielu powodów. Po pierwsze miał ładne i praktyczne
opakowanie z pompką, a po drugie dobrze się rozprowadzał i radził sobie z kryciem
 niedoskonałości. Znacznie poprawiał wygląd cery, wyrównywał koloryt, nie tworzył
efektu maski i nie przesuszał mojej skóry. Kupię ponownie.

Maybelline
Podkład do twarzy Affinimat
Podkład matujący o dosyć rzadkiej konsystencji i lekkim, a przy jednej warstwie nawet 
delikatnie transparentnym kryciu. Na szczęście ilość warstw można stopniować osiągając
ładny, naturalny efekt. Ma mało przyjemny, mocno alkoholowy zapach - co jest zapewne
 zasługą zawartości alkoholu już na trzecim miejscu w składzie. Bardzo dobrze matuje,
 pod tym względem jeden z lepszych podkładów jaki miałam, ale niestety lubi podkreślać 
wszelkie suche miejsca na twarzy i ma tendencję do wysuszania skóry. Zużyłam już 
drugą tubkę, ale używałam go sporadycznie. Pisałam o nim tutaj. Nie wiem czy
 kupię ponownie.

Astor
Maskara Seduction Codes No1 "Volume & Definition"
Pierwszy tusz do rzęs z rodziny Seduction Codes, która wyróżnia się ładnymi,
mieniącymi kolorowymi opakowaniami. Tusz posiadał klasyczną, nie silikonową
szczoteczkę i miał ładny czarny kolor. Moje rzęsy podkreślał bardzo delikatnie,
w zasadzie jedynie je rozczesywał i pokrywał kolorem. Znacznie lepiej spisała się 
u mnie kolejna odsłona tej maskary w różowym opakowaniu. Małe porównanie
zrobiłam tutaj. Tej wersji nie kupię ponownie.

L'Oreal
Maskara Volume Million Lashes "So Couture"
Jeden z moich ulubionych tuszy do rzęs. Bardzo ładnie je podkreśla, rozdziela,
 podkręca i dodaje objętości. Pisałam o nim tutaj. Zdecydowanie kupię ponownie
i zawsze mam w zapasach :-)

Yves Rocher
Połyskująca pomadka do ust
Moja pierwsza pomadka do ust tej marki o przyjemnej i delikatnej konsystencji.
Efekt na ustach był znacznie subtelniejszy niż sugerował kolor pomadki w 
opakowaniu. Posiadała całkiem niezłe właściwości pielęgnacyjne. Pisałam o 
niej tutaj. Ze względu na wysoką cenę ponownie nie kupię.

Lovely
Korektor rozświetlający pod oczy
Korektor w "wykręcanym" opakowaniu z pędzelkiem. Miał dosyć ładny, jasny
 beżowy odcień z rozświetlającymi subtelnymi drobinkami. Przy jego pomocy
można było uzyskać raczej lekkie krycie, więc nie nadawał się do zamaskowania
większych cieni pod oczami, jednak rzeczywiście bardzo ładnie rozświetlał.
 Dosyć tani i warty wypróbowania szczególnie dla osób, które nie muszą 
ukrywać zbyt wiele. Ja ponownie nie kupię.


Na koniec próbki, oraz kosmetyki które nie nadają się już do życia: 



Aktualnie to by było na tyle. Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się tym razem
 zużyć nieco kosmetyków do makijażu, bo z tym mam zawsze największy problem.


Znacie jakieś kosmetyki spośród tych które pokazałam ? 
Jeśli tak, to podzielcie się swoimi opiniami :-)


25 maja 2015

Yves Rocher - Płyn micelarny do demakijażu z wyciągiem z trzech herbat

Z kosmetykami Yves Rocher bywa u mnie różnie. Do niektórych - jak choćby żeli
 pod prysznic z serii "Ogrody Świata" - wracam chętnie i często, ale zdarzają się 
też takie, do których mam mieszane odczucia i żegnam się z nimi po jednorazowej 
przygodzie. 

Dzisiaj postanowiłam napisać kilka słów o płynie micelarnym tej marki właśnie,
który ma całkiem sporo zalet, ale i pewną istotną dla mnie wadę. A nawet dwie.

Yves Rocher
Płyn micelarny do demakijażu 
z wyciągiem z trzech herbat


Opis producenta
Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu z wyciągiem z trzech herbat to kosmetyk 
z nowatorskiej serii łączącej w sobie działanie oczyszczające i odmładzające, dzięki 
wyciągom z trzech gatunków herbaty o właściwościach detoksykujących. Płyn dokładnie 
oczyszcza skórę twarzy, oczu i ust z makijażu i zanieczyszczeń. Oczyszczające działanie 
kosmetyku uzupełnione jest efektem rewitalizującym, który sprawia, że skóra jest 
wyraźnie ożywiona i wygląda młodziej. Płyn nadaje się do oczyszczania wszystkich 
rodzajów cery. Zawiera wyciąg z zielonej herbaty, wyciąg z białej herbaty, wyciąg z
herbaty z Madagaskaru, wodę z rumianku z ekologicznych upraw, oraz olejek z róży
 Muscat.

Moim okiem

Płyn znajduje się w smukłej buteleczce wykonanej z zielonego, transparentnego plastiku, 
dzięki czemu na bieżąco możemy kontrolować jego zużycie. Opakowanie posiada także
solidne zamknięcie typu "klik", które dosyć "mocno" się otwiera, ale jest za to bardzo 
szczelne. Szata graficzna opakowania utrzymana jest w przyjemnej dla oka, zielonej
 kolorystyce.


W środku buteleczki znajdziemy bezbarwny płyn o tradycyjnie wodnistej konsystencji
i subtelnym, wyjątkowo odświeżającym zapachu. Nuty zapachowe są dosyć trudne do
określenia, jednak osobiście wyczuwam między innymi bardzo przyjemny aromat 
zielonej herbaty.


A jak z działaniem? Do niewątpliwych plusów tego płynu micelarnego trzeba zaliczyć to,
 iż rewelacyjnie odświeża i tonizuje, oraz nawilża skórę twarzy. Nie podrażnia, a wręcz
 przeciwnie - wykazuje działanie kojące. Jest łagodny nawet dla wrażliwej cery oraz oczu. 
Nie pozostawia na twarzy tłustej warstwy i można z powodzeniem używać go jako idealnie
odświeżający i orzeźwiający tonik.

Całkiem dobrze radzi sobie ze zmywaniem podstawowego makijażu, więc bez problemu
usuniemy z twarzy puder, podkład czy korektor. Niestety w przypadku makijażu oczu -
 zwłaszcza zwykłego nawet tuszu do rzęs - nie sprawdza się już tak dobrze. Czynność 
trzeba powtarzać kilka razy i mimo, iż wacik wydaje się już zupełnie "czysty", na rzęsach 
pozostają resztki tuszu w postaci malutkich "grudek". Dodatkowo płyn powoduje podczas 
pocierania wacikiem rozmazywanie maskary na skórze w okolicy oczu.  Aby usunąć 
wszelkie pozostałości makijażu musiałam więc sięgać po inny kosmetyk przeznaczony
 do tego celu.

Skład



Opakowanie zawiera 200 ml płynu micelarnego i kosztuje 37 złotych.
Kupicie go bez problemu w sklepie internetowym i sklepikach stacjonarnych
Yves Rocher.


Podsumowanie
Zw względu na to, iż nie usuniemy przy pomocy tego płynu micelarnego całego
makijażu, można go polecić szczególnie osobom, które do demakijażu oczu używają
dodatkowo specjalnie przeznaczonych do tego celu preparatów. Świetnie sprawdzi
się natomiast jako element codziennej pielęgnacji cery, która po jego użyciu będzie
nawilżona, odświeżona i ukojona. Kosmetyk posiada rewelacyjne właściwości
tonizujące skórę i odpowiednio przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji. Jest bardzo
delikatny i powinien sprawdzić się u osób o wrażliwej skórze.

Kupiłam go w bardzo korzystnej cenie, bowiem w ofercie wiązanej przy zakupie
innego kosmetyku zapłaciłam za niego jedynie 5 złotych. Jak pisałam powyżej w
cenie regularnej kosztuje aż 37 złotych, więc sporo - ja bym z pewnością tyle na
niego nie wydała. W tym przedziale cenowym można znaleźć wiele innych, godnych
polecenia płynów micelarnych, w tym także znacznie tańszych.

Ale gdyby lepiej radził sobie z zmywaniem makijażu oczu i kosztował mniej,
mógłby być jednym z moich ulubionych płynów micelarnych.



17 maja 2015

Wyniki Wiosennego Rozdania :-)

Witajcie :-)

Wasze zgłoszenia sprawdzałam z wielką przyjemnością, bo chociaż było ich sporo,
 to na szczęście tym razem ilość oszustw była marginalna.

Mam nadzieję, że dzięki wynikom Wiosennego Rozdania umilę komuś ten
 niedzielny wieczór :-) 

Nagroda główna powędruje do:


Nagroda pocieszenia trafi do:


Serdecznie Wam gratuluję :-)

Na wiadomości od Was z danymi do wysyłki nagrody czekam przez trzy dni,
a w razie ich braku będę zmuszona powtórzyć losowanie. Mój adres mailowy
 znajdziecie na blogu w zakładce "Kontakt". Nie zapomnijcie wysłać wiadomości 
wyłącznie z adresu mailowego który podałyście w zgłoszeniu.


******

Wszystkim pozostałym osobom które wzięły udział w Wiosennym Rozdaniu
bardzo dziękuję. Witam także nowych obserwatorów i zachęcam do pozostania
ze mną na dłużej. Już dziś zapraszam Was na konkurs, który pojawi się jeszcze
przed wakacjami - w skład nagrody wejdą kosmetyki zarówno do makijażu jak
i pielęgnacji, idealne na lato :-)

Nie muszę chyba dodawać, że wszyscy ewentualni uciekinierzy nie będą brani
pod uwagę w kolejnych konkursach na blogu? 

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam słonecznego tygodnia!




14 maja 2015

Co kupiłam w Rossmannie - część 3 "Usta i paznokcie"

Po części pierwszej i drugiej przyszła pora na trzecią i na szczęście ostatnią :-)
Dzisiaj pokażę Wam zdobycze z kolejnego tygodnia promocji - tym razem
 na kosmetyki do ust i paznokci.

Nie da się ukryć, że jest to najbardziej kolorowa część :-)


Rimmel
Lakiery do paznokci 60 Seconds Super Shine by Rita Ora
Kolekcja lakierów w wiosenno-letnich odcieniach opracowana przez Ritę Ora. 
 Z tego co widziałam w drogerii i na Waszych blogach, cieszyła się dosyć dużą
popularnością podczas tej promocji. Mnie najbardziej wpadło w oko pięć kolorów:
 300 Glaston Berry, 322 Neon Fest, 408 Peachella, 860 Bestival Blue oraz
270 Sweet Retreat. Cena regularna 10,99 / promocyjna 5,60 zł.


Bourjois
Lakiery do paznokci La Laque
Nowość, która zdążyła pojawić się w sprzedaży jeszcze w czasie trwania promocji.
Wybrałam cztery odcienie: 10 Beach violet, 2 Chair et tendre, 4 Flambant rose,
oraz 6 Fuchiao bella. Cena regularna 31,99 zł / promocyjna 16,32 zł


Revlon
Masełko do ust Colorburst
Na te pielęgnujące masełka w formie pomadki do ust miałam ochotę już dawno, ale 
niestety nie w każdym Rossmannie w mojej okolicy kosmetyki tej marki są dostępne. 
Na szczęście udało się je kupić i jestem nimi zachwycona! Już żałuję, że nie skusiłam
 się na więcej odcieni, a wybór jest duży, od bardzo subtelnych poprzez intensywne i 
nasycone kolory. Na początek kupiłam dwa: 045 Cotton Candy i 050 Bery Smoothie.
Cena regularna 39,99 / promocyjna 20,39 zł


Astor
Lipcolor Butter Soft Sensation
Moja absolutnie ulubiona nawilżająca szminka w kredce w odcieniu 009 Burnt Rose.
Nadaje ustom bardzo naturalny i subtelny kolor, a przy tym świetnie je pielęgnuje.
Zużyłam już dwa opakowania i z pewnością będę ją kupowała nadal. Amatorki
intensywniejszych odcieni także powinny znaleźć w gamie kolorystycznej coś
 dla siebie. Pisałam o niej tutaj. Cena regularna 26,99 zł/ promocyjna 13,76 zł


Sally Hansen
Produkty do pielęgnacji paznokci i skórek
Przy okazji promocji skorzystałam z niższej ceny na produkty tej znanej marki
do pielęgnacji paznokci oraz skórek. Kupiłam słynny preparat wysuszający lakier 
Insta Dri ( cena promocyjna 11,21 zł ), Balsam do skórek ( cena promocyjna 11,21 ), 
oraz Intensywny olejek do skórek w opakowaniu z pędzelkiem ( cena promocyjna 
15,29 zł ).


Ufffff :-) Saga zakupowa dobiegła końca :-)

Za wszystkie produkty w cenie regularnej musiałabym zapłacić około 330 złotych,
tymczasem dzięki promocji wydałam na nie połowę mniej. Nie da się ukryć, że przez 
cały czas trwania tej akcji promocyjnej kupiłam tyle produktów, że teoretycznie
co najmniej do jesieni powinnam omijać drogerie :-) 



Etykiety:

recenzja (183) ulubione kosmetyki (140) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (48) włosy (43) pielęgnacja włosów (38) Rossmann (31) książki (28) pielęgnacja twarzy (24) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) pielęgnacja ciała (19) farby do włosów (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) Isana (14) mój pies (14) zdrowie (14) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) Nivea (11) odżywki do włosów (11) moje gotowanie (9) przyroda (9) szampon do włosów (9) Biedronka (8) krem do twarzy (8) maska do włosów (8) Bielenda (7) krem do rąk (7) kremy (7) regeneracja (7) Święta (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Biovax (4) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Douglas (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)