14 października 2014

Rimmel - Podkład do twarzy Lasting Finish 25 h w odcieniu 200 "Soft Beige"


Lato już za nami, pora więc zacząć rozglądać się za mocniej kryjącymi podkładami do twarzy -
przynajmniej w moim przypadku znajdzie się kilka niedoskonałości do zakrycia :-)

Do tej pory sięgałam najczęściej po podkłady typowo matujące, ale zainteresował
mnie nowy produkt marki Rimmel - podkład Lasting Finish 25h - i postanowiłam
go wypróbować. Podkład dostępny jest w czterech odcieniach: Ivory, Soft Beige,
True Beige oraz Sand. Ja wybrałam odcień 200 "Soft Beige", który okazał się być
dla mnie odcieniem idealnym. Czy jako posiadaczka typowej cery mieszanej jestem
z niego zadowolona ? Tak! Zajął nawet przecież zaszczytne miejsce w ulubieńcach
września :-)




Opis producenta

Jeśli jesteś na nogach niemal non-stop, zaprzyjaźnisz się z nowym podkładem 
Lasting Finish 25H Comfort Serum, który tak jak Ty daje z siebie więcej niż 100 %.
Wyjątkowo długotrwała formuła zawiera "comfort serum", dzięki któremu Twoja cera 
będzie nieskazitelna i komfortowo nawilżona. Podkład idealnie kryje niedoskonałości
i jest odporny na ścieranie oraz pot. A co najważniejsze - Twój makijaż pozostaje 
nienaganny aż do 25 godzin!


Moim okiem

Podkład znajduje się w opakowaniu wykonanym z dosyć grubego przezroczystego szkła,
zakończonym dozownikiem z pompką. Szata graficzna jest dosyć prosta, ale zastosowanie
dodatków w intensywnie czerwonym kolorze wyróżnia go na sklepowej półce i powoduje,
że mamy ochotę przyjrzeć mu się bliżej.

Opakowanie nie jest lekkie, ale za to dosyć solidne, stabilne i wygodne w użyciu. Zastosowanie
dozownika wpływa na komfort i higienę użytkowania. Sam dozownik natomiast działa lekko,
 płynnie i bez zarzutu. Jedno naciśnięcie powoduje wydobycie niewielkiej ilości podkładu.


Podkład ma bardzo przyjemną, średnio gęstą i niezwykle kremową konsystencję.
Zapach jest subtelny, świeży. Nie utrzymuje się długo i znika zaraz po nałożeniu produktu,
ale jest wyczuwalny podczas jego aplikacji.

Bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy, idealnie stapia się ze skórą nie tworząc smug.
Nie "zastyga" bardzo szybko, dzięki czemu nie musimy się śpieszyć podczas jego aplikacji.

Krycie przy jednej warstwie określiłabym jako średnie, ale ogromnym plusem
tego podkładu jest to, że możemy bez obaw nałożyć kolejną warstwę.

Twarz po jego użyciu wygląda ładnie i bardzo naturalnie. Jedna warstwa radzi sobie z
zakryciem zaczerwienień, przebarwień oraz niezbyt dużych niedoskonałości. Idealnie
sprawdza się w przypadku mojej cery naczynkowej, bowiem rewelacyjnie ujednolica
kolor skóry i niemal zupełnie neutralizuje występujące na policzkach zaczerwienienia.
W przypadku dużych niedoskonałości można nałożyć miejscowo kolejną warstwę -
osiągniemy wtedy dosyć mocne krycie, a twarz nadal zachowa naturalny wygląd.

Podkład nadaje półmatowe, aksamitne wykończenie, z widocznym efektem
rozświetlającym, dzięki czemu cera wygląda promiennie i świeżo.
Przy mojej cerze mieszanej wytrzymuje bez poprawek około 6 godzin, później
wymaga przypudrowania, gdyż moja strefa T zaczyna się nieładnie świecić.
Pozostaje na twarzy dosyć długo - nałożony wczesnym rankiem wytrzyma do godzin
popołudniowych. Nie ściera się, nie roluje, nie wchodzi w zmarszczki i nie podkreśla
ewentualnych suchych skórek. Dużym plusem jest także to, że "schodzi" z twarzy
niemal niezauważalnie i bardzo naturalnie.




Po nałożeniu na twarz:
przed i po



Podkład ma pojemność 30 ml i w cenie regularnej kosztuje około 40 zł.
W promocji można go kupić już za niecałe 30 zł - aktualnie w Rossmannie za 28,99 zł.
Dostępny w drogeriach Natura, Hebe, Rossmann i innych.




Podsumowanie
Moim zdaniem jest to podkład, który ma wiele zalet. Łatwo się nakłada, nie tworzy efektu
 maski i pozwala na stopniowanie ilości nakładanych warstw, przy zachowaniu naturalnego
wyglądu. Idealnie wyrównuje koloryt skóry, maskuje zaczerwienienia i radzi sobie z
niedoskonałościami. Pozostawia na skórze uczucie komfortowego wygładzenia i nawilżenia.
Nie zapycha, nie wysusza skóry, oraz co ważne - nie ciemnieje w ciągu dnia i ma SPF 20.
Nie jest to podkład typowo matujący, więc jeśli oczekujecie efektu całkowitego matu, raczej nie
 polubicie się z tym kosmetykiem. Mnie ten ciekawy, satynowo-rozświetlający efekt wykończenia
bardzo się spodobał. Wystarczy w razie potrzeby przypudrować miejscami twarz, aby nadal zachować
 nieskazitelny wygląd. Z drugiej strony moja twarz wygląda po jego użyciu ładniej, niż po innych
 podkładach z " efektem matującym". Obiecywanych przez producenta 25 godzin z pewnością
 nie wytrzyma, ale i tak nie jest najgorzej z jego trwałością :-)




Zapewne - jak zwykle w przypadku kosmetyków - opinii o tym podkładzie pojawi się wiele.
Niektóre z nas go pokochają, inne wprost przeciwnie. U mnie sprawdził się bardzo dobrze
 i uważam, że jest warty uwagi.

Czy kupiłabym ponownie? Tak!



43 komentarze:

  1. Lubię kiedy można z podkładem się pobawić, tj. dozować go na tyle ile tego potrzebujemy, jedną albo dwie warstwy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę że podkłady z Rimmela swieca triumfy :-). Sama posiadam podklad z Rimmela z serii Stay Matt i jestem mega zadowolona z niego :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi się, będę się na nim zastanawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję, że mogłabym się z nim zaprzyjaźnić :) I tak moja cera wymaga użycia punktowo korektora i pudru, więc jeśli ten kosmetyk pomógłby w utrzymaniu w miarę naturalnego efektu to bardzo chętnie poznam się z nim bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro sprawdza się przy cerze naczynkowej to i ja się mu przyjrzę , tylko czy najjaśniejszy odcień nie będzie dla mnie teraz za ciemny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. mam go, ale w kolorze nr 100 :) jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie kryje :) Tego nie miałam, aktualnie używam Stay Matte i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię podkłady z Rimmela, ale jakoś ostatnio przekonałam się do Loreal'a :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam tego podkładu, więc się nie wypowiem w tej kwestii czy jest fajny czy nie :) Fajnie, że Ty jesteś z niego zadowolona :) Ja póki co mam zapas podkładów i nie wiem kiedy ja je zużyję :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się efekt na buzi po nałożeniu :) Nigdy go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. też mam cerę naczynkową, więc wiem jak ciężko znaleźć dobry podkład. pewnie moim następnym zakupem będzie Rimmel - podkład Lasting Finish 25h

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie najważniejsza jest paleta kolorów podkładu - a przede wszystkim informacja o najjaśniejszym kolorze owego koloru. Jak jest w tym wypadku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcienie są niestety tylko cztery, ja wybrałam drugi w kolejności, ponieważ najjaśniejszy czyli "Ivory" był dla mnie zdecydowanie za jasny. Na szczęście w drogeriach widziałam dostępne testery, więc można sobie wypróbować ;)

      Usuń
  13. Zainteresowałaś mnie nim, może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. chciałabym wypróbować jakiś inny podkład i właśnie zastanawiałam się nad tym. jestem tylko ciekawa czy to średnie krycie by mi wystarczyło, ale może warto spróbować..

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam go,ale kusi mnie i chętnie go przetestuję

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooooo, wszystko brzmi bardzo ładnie, i nawet zdjęcie wygląda bardzo dobrze, więc chyba z czasem trzeba będzie się w niego zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mógłby mieć nieco mocniejsze krycie :) . Bardzo podoba mi się odcień, który nie wpada w róż. Dla mnie najlepszym podkładem jest Ingrid Ideal Face za grosze. Lepszego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polubiłam go właśnie między innymi za to, że nie wpada w róż, a raczej żółto-beżowe tony -
      co jest dla mnie istotne, ponieważ walczę z zaczerwienieniami na twarzy :)

      Usuń
  18. Miałam próbkę niezły jest, tylko ten odcień dla mnie był za ciemny

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię podkłady firmy Rimmel, ale ostatnio przerzuciłam się na Revlon i chyba przy nim zostanę na dłużej :))

    OdpowiedzUsuń
  20. całkiem ładny odcień , po nałożeniu wygląda korzystnie, możliwe, że kiedyś go kupię. na razie zużywam zapasy

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię podkłady z rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie mam jakoś przekonania do kosmetyków Rimmela ale Twoja opinia sprawiła, że z miłą chęcią bym wypróbowała ten podkład, bo wydaje się być idealny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. skusiłabym się na niego, ale ostatnio nie używam podkładów ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem ciekawa czy pierwszy odcień nadałby się u osoby bardzo bladej ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie posiadam takiej porcelanowo wręcz jasnej karnacji, więc przeważnie wybieram drugi lub czasem nawet trzeci odcień z palety kolorów. Zawsze żałuję, że nie ma darmowych próbek wszystkich dostępnych odcieni takiego podkładu, aby można go było sobie wypróbować w domowym zaciszu. Dla mnie odcień "Ivory" jest bardzo jasny, ale nie jestem pewna czy wystarczająco dla innych dziewczyn.

      Usuń
  25. Od jutra w hebe za 19.90 :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kusi mnie, może kupię go w jakiejś fajnej promocji.

    OdpowiedzUsuń
  27. mam Match Perfection i mnie nie zadowolil. jak skoncze z 2 podklady to sprobuje ten lasting finish

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi w podkładach zależy przede wszystkim na kryciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten podkład ostatnio zdobywa same przychylne opinie, a moja chęć wypróbowania go rośnie z każdą sekundą ;) Obawiam się tylko, że będzie mi ciężko dobrać odpowiedni odcień. Do tej pory w szafie Rimmel nie udało mi się trafić na wystarczająco jasny kolor :(

    OdpowiedzUsuń
  30. mi zawsze ciężko jest dobrać odcień podkładu... :)
    to już kolejna pozytywna opinia na temat tego podkładu, którą czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam ten true match z ostatniego zdjęcia, to nie jest podkład matujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest true match, tylko Match Perfection i nigdzie nie napisałam, że jest to podkład matujący ;)

      Usuń
    2. Faktycznie, pomyłka bo to Astor ma true match :D Wywnioskowałam że tak myślisz, po tym jak go zestawiłaś na ostatnim zdjęciu z tym bardziej rozświetlającym :)

      Usuń
    3. Nie, chciałam tylko pokazać jakie podkłady tej marki aktualnie posiadam ;) Oba nie są typowo matujące, ale dobrze się u mnie sprawdzają ;)

      Usuń
    4. Właściwie to L'oreal a nie Astor :)
      A co do Rimmel'a to jak są tylko 4 odcienie to pewnie będą dla mnie za ciemne ale tester pomacam jak wpadnę do Rossmanna (a staram się go omijać bo poszalałam na wirtualnych zakupach w tym miesiącu :) ). Dlatego promocja -40% jednoczenie mnie cieszy i przeraża :)

      Usuń
  32. Muszę chyba go obejrzeć szczególnie kolorki może mi coś podpasuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Jeżeli spodoba Ci się tutaj, serdecznie zachęcam do zasilenia grona obserwatorów. Zapraszam ponownie !

Etykiety:

recenzja (182) ulubione kosmetyki (140) codzienność (101) zakupy (84) nowinki kosmetyczne (67) miłe chwile (50) ulubieńcy miesiąca (48) włosy (43) pielęgnacja włosów (38) Rossmann (31) książki (28) L'Oreal (22) Yves Rocher (22) kosmetyki (22) kosmetyki do włosów (21) pielęgnacja twarzy (21) promocje (20) przemyślenia (20) filmy (19) farby do włosów (18) pielęgnacja ciała (18) zachciewajki (17) zużyte kosmetyki (17) Garnier (16) projekt denko (16) zwierzęta (16) makijaż (15) Isana (14) mój pies (14) zdrowie (14) oferty (13) tusze do rzęs (13) weekend (13) Maybelline (11) odżywki do włosów (11) Nivea (9) moje gotowanie (9) przyroda (9) Biedronka (8) maska do włosów (8) szampon do włosów (8) Bielenda (7) krem do rąk (7) krem do twarzy (7) kremy (7) regeneracja (7) żele pod prysznic (7) Avon (6) Dove (6) Schwarzkopf (6) balsamy do ciała (6) farbowanie (6) gazetki (6) paznokcie (6) przesyłki (6) ulubione granie (6) wizyta u lekarza (6) wygrane rozdania (6) Święta (6) Kallos (5) Rimmel (5) TAG (5) kino (5) peeling do ciała (5) prezenty (5) rzęsy (5) żel do twarzy (5) Biovax (4) Lirene (4) Regenerum (4) peeling (4) regeneracja włosów (4) tanie i fajne (4) życzenia (4) Bioliq (3) Gliss Kur (3) Timotei (3) balsam do ust (3) inspiracje (3) niespodzianki (3) olejek do włosów (3) podkład (3) podkład matujący (3) próbki (3) serum do twarzy (3) stylizacja włosów (3) Douglas (2) Drogeria Natura (2) Elseve (2) L'Oreal Prodigy 5 (2) Lidl (2) Liebster Blog Award (2) Mikołaj (2) Pantene Pro-V (2) apteka (2) kosmetyki apteczne (2) maseczki do twarzy (2) mieszkanie (2) produkty do twarzy (2) rozdanie na blogu (2) sport (2) Aussie (1) Batiste (1) Dermika (1) Drogeria Hebe (1) Palette (1) Ziaja MED (1) buty (1) coś do kawy (1) gazety (1) imieniny (1) krem CC (1) kuracje do włosów (1) muzyka (1) oddanie na blogu (1) post informacyjny (1) przepisy (1) rozdanie (1) rozdanie świąteczne (1) sałatki (1) storczyki (1) suchy szampon (1) suplementy (1) szampony (1) ubrania (1)